@FluttershyIsNOTaDoormat: teoretycznie pierwszym takim filmem był disneyowski "Dragonslayer" z 1981, ale moda na wiwerny zaczęła się od "Władców ognia" z 2002 - tam po raz pierwszy pokazano smoki jako całkiem realistyczne zwierzęta, co potem wykorzystano w "Czarze ognia", "Grze o tron" itp.
@niggiddu: Najgorzej jak w książce czy innym materiale źródłowym był faktyczny smok z 4 nogami i skrzydłami.
W sumie najbardziej chyba mi nie pasował ten z Wiedźmina netflixowego może przez to, że spodziewałem się czegoś lepszego niż tego modelu z naszego rodowitego serialu ale się bardzo rozczarowałem
Grać smoka w motion capture. Ja wiem że chodzi o ruchy twarzy, ale cały czas jak o tym myślę to widzę oczami wyobraźni kolesia w zielonym stroju który wije się po podłodze jak jaszczurka
@Tajdeus: przede wszystkim miał stosunkowo miękką skórę od spodu, dlatego całość chronił za pomocą improwizowanej kamizelki ze złota i klejnotów, które wczepiły się w jego ciało. Wciąż pozostawała niewielka luka, w którą później trafił Bard
@Tajdeus: ja akurat średnio za nim przepadam - co prawda klasyczny i kreatywny, ale trochę zbyt dowcipnie napisany na charakter filmów, poza tym miękki spód bardziej pasował do nordyckich smoków-nielotów pokroju Fafnira (wzorem gadów i dinozaurów). Dla latającego smoka większy sens mają równomiernie rozłożone łuski podobnej grubości (jak pióra u ptaka).
Poza tym w filmie luka w łuskach była zgrabnie wyjaśniona fabularnie i co prawda ograniczało rolę Bilba przy odkryciu słabości Smauga, za to zwiększała znaczenie Barda i jego ojca. Jest inaczej niż w książce, ale to nie znaczy że źle (sama trylogia hobbicka ma inne poważniejsze problemy, ale dla mnie to wciąż porządne przygodowe kino).
@Denominativus: tak, choć zależy od rodzaju fantasy oraz funkcji smoka w danym uniwersum. Jeśli to tylko fantastyczne zwierzęta jak w Grze o Tron, to wiwerny pasują jako najbardziej naturalne. Jeśli zaś są to magiczne/boskie/demoniczne monstra, nie muszą być zgodne z klasycznymi prawami natury.
Komentarze
Odśwież20 grudnia 2024, 14:42
nie wiem co ta za moda żeby w filmach wiwerny odgrywały role smoków... ach ta inkluzywność
Odpisz
20 grudnia 2024, 15:46
@FluttershyIsNOTaDoormat: teoretycznie pierwszym takim filmem był disneyowski "Dragonslayer" z 1981, ale moda na wiwerny zaczęła się od "Władców ognia" z 2002 - tam po raz pierwszy pokazano smoki jako całkiem realistyczne zwierzęta, co potem wykorzystano w "Czarze ognia", "Grze o tron" itp.
Odpisz
20 grudnia 2024, 16:38
@niggiddu: Najgorzej jak w książce czy innym materiale źródłowym był faktyczny smok z 4 nogami i skrzydłami.
W sumie najbardziej chyba mi nie pasował ten z Wiedźmina netflixowego może przez to, że spodziewałem się czegoś lepszego niż tego modelu z naszego rodowitego serialu ale się bardzo rozczarowałem
Odpisz
17 grudnia 2024, 11:47
Grać smoka w motion capture. Ja wiem że chodzi o ruchy twarzy, ale cały czas jak o tym myślę to widzę oczami wyobraźni kolesia w zielonym stroju który wije się po podłodze jak jaszczurka
Odpisz
17 grudnia 2024, 14:13
@kacperro520: zielonego stroju nie miał, ale poza tym tak właśnie było. Grał całym ciałem.
Odpisz
18 grudnia 2024, 23:33
@niggiddu: Słyszałem o tym. Zaje*iste, nie?
Odpisz
20 grudnia 2024, 14:44
@niggiddu: dobra, to jest cudne
Odpisz
18 grudnia 2024, 23:33
Wg. mnie mogli rozwinąć czworonogi design... I zrobić go złotym. W książce miał chyba złote łuski.
Odpisz
19 grudnia 2024, 00:42
@Tajdeus: przede wszystkim miał stosunkowo miękką skórę od spodu, dlatego całość chronił za pomocą improwizowanej kamizelki ze złota i klejnotów, które wczepiły się w jego ciało. Wciąż pozostawała niewielka luka, w którą później trafił Bard
Odpisz
19 grudnia 2024, 08:53
@niggiddu: To główna część jego opisu, w filmie to chyba pokazano.
Odpisz
19 grudnia 2024, 10:41
@Tajdeus: Było widać pojedyncze monety, ale bez wątku z "kamizelką". Luka była tylko w łuskach.
Odpisz
19 grudnia 2024, 16:02
@niggiddu: Uch, co za zmarnowanie ciekawego wątku. Dobrze że nigdy tych filmów nie obejrzałem.
Odpisz
Edytowano - 19 grudnia 2024, 16:31
@Tajdeus: ja akurat średnio za nim przepadam - co prawda klasyczny i kreatywny, ale trochę zbyt dowcipnie napisany na charakter filmów, poza tym miękki spód bardziej pasował do nordyckich smoków-nielotów pokroju Fafnira (wzorem gadów i dinozaurów). Dla latającego smoka większy sens mają równomiernie rozłożone łuski podobnej grubości (jak pióra u ptaka).
Poza tym w filmie luka w łuskach była zgrabnie wyjaśniona fabularnie i co prawda ograniczało rolę Bilba przy odkryciu słabości Smauga, za to zwiększała znaczenie Barda i jego ojca. Jest inaczej niż w książce, ale to nie znaczy że źle (sama trylogia hobbicka ma inne poważniejsze problemy, ale dla mnie to wciąż porządne przygodowe kino).
Odpisz
16 grudnia 2024, 22:21
Technicznie rzecz biorąc smok typu wiwerna jest bardziej realistyczny bo żaden kręgowiec nie wychodował sobie dodatkowych kończy (tutaj skrzydeł)
Odpisz
17 grudnia 2024, 08:33
@Denominativus: tak, choć zależy od rodzaju fantasy oraz funkcji smoka w danym uniwersum. Jeśli to tylko fantastyczne zwierzęta jak w Grze o Tron, to wiwerny pasują jako najbardziej naturalne. Jeśli zaś są to magiczne/boskie/demoniczne monstra, nie muszą być zgodne z klasycznymi prawami natury.
Odpisz
17 grudnia 2024, 00:12
Dwupaszczowa wersja wygląda ciekawie
Odpisz
17 grudnia 2024, 07:12
@RadBasilisk414: trochę jakby urwała się z Pandory w "Avatarze" ;p
Odpisz
16 grudnia 2024, 21:16
Fajna ciekawostka
Odpisz