W jakimś podcaście słyszałem (przestałem, gdy użyto zwrotu red pill), że w podobnej sytuacji do mojej (czyli po 40. rż. i podczas rozwodu), 9x więcej facetów kończy ze sobą niż kobiety.
Spoko, mam po co żyć.
Na pohybel wszystkim.
@Anantashesha: W ogóle jebłem długi wywód o mojej własnej definicji ,, prawdziwego faceta", ale zbrakło mi zasięgu, a teraz po prostu mam zbyt rozj...ną psychę (Chainsaw man w kinie przed chwilą obejrzany). Po prostu mój ,,prawdziwy facet" bierze odpowiedzialność za siebie i stara się pomagać i chronić słabszysz. Może malować pazury i nie umieć naprawić samochodu (literalnie ja 🥲)
To nie do końca prawda. To prawda że mężczyźni często spotykają się z ograniczającym wzorcem męskości który nakazuje nie posiadać lub nie okazywać uczuć, że są z ich powodów wyśmiewani i poniżani a ich męskość jest podważana - więc tak, część ludzi ma na to wysrane. Po pierwsze jednak większość z ludzi którzy robią takie rzeczy mężczyznom to inni mężczyźni - nie jest to oczywiście w żaden sposób wina tych którzy tego nie robią i/lub tego doświadczają, ale należy o tym pamiętać, choćby po to żeby tych mężczyzn którzy to robią pociągać do odpowiedzialności. Po drugie, prawdą jest również że wielu mężczyzn faktycznie ukrywa swoje problemu i uczucia, niektórzy dlatego że doświadczają prześladowania z ręki osób powielających ograniczające wzorce męskości, a niektórzy dlatego że sami są zakładnikami tych wzorców. Trzymajcie się chłopaki i pamiętajcie, jeśli jesteś człowiekiem to masz uczucia i je przeżywasz, to żaden wstyd - to człowieczeństwo. Ci którzy uważają inaczej tylko pokazują jaka wrażliwa i słaba jest ich męskość. Dbajcie o siebie! :)
@Anantashesha: >Wejdź w komentarze
>Ktoś napisał coś faktycznie rozwijającego temat i dodał miłe słowa pociechy (za które dziękuję btw!)
>Spójrz na oceny
>Same czerwone
@wiedeni: Cóż miłe słowa są mile widziane, ale najpierw napisała dwa punkty, z czego w jednym obwiniła niektórych mężczyzn o ten stan rzeczy, a w drugim stwierdziła oczywistość. Nie napisała nic o drugiej płci, której aktywności mają potężny wpływ na ten problem. Słowo 'kobieta' nie padło ani razu w tym długim komentarzu.
Nawet jeśli jej słowa mają rację, ogólny wydźwięk mógł zostać źle zrozumiany.
@Endev: Nie tyle obwiniła co raczej położyła odpowiedzialność. Zdecydowana większość osób rozpowszechniajcych ograniczające wzorce męskości to mężczyźni. Istnieją oczywiście kobiety które to robią, ale to margines.
@Anantashesha: A także mężczyźni w większości wspierają innych mężczyzn. W sumie to dość rozbawiające, że mężczyźni są jednocześnie dręczycielem, ofiarą i obrońcą.
@Endev: No to już zależy o jakim wsparciu mówimy, ale to prawda. Ten sam "ziomeczek" który za ciebie weźmie bułę na ryj będzie się czasem śmiał z ciebie jak sobie popłaczesz. Stosowanie i rozpowszechnianie ograniczających wzorców męskości nie oznacza braku jakiegokolwiek wsparcia. Są również takie rodzaje wsparcia w których zdecydowana większość mężczyzn nie polega w ogóle na innych mężczyznach.
Komentarze
Odśwież13 listopada 2025, 23:40
rel
Odpisz
6 listopada 2025, 15:03
W jakimś podcaście słyszałem (przestałem, gdy użyto zwrotu red pill), że w podobnej sytuacji do mojej (czyli po 40. rż. i podczas rozwodu), 9x więcej facetów kończy ze sobą niż kobiety.
Spoko, mam po co żyć.
Na pohybel wszystkim.
Odpisz
5 listopada 2025, 13:29
niczego nie ukrywają, poza alkoholizmem i faktem że powieszą się po 40
Odpisz
2 listopada 2025, 12:10
Ja po prostu staram się przetrwać kolejny dzień. Z dnia na dzień. Nie mam siły na więcej.
Odpisz
2 listopada 2025, 16:28
@Figarus: Trzymaj się tam jakoś <3
Odpisz
2 listopada 2025, 17:31
@Anantashesha: W ogóle jebłem długi wywód o mojej własnej definicji ,, prawdziwego faceta", ale zbrakło mi zasięgu, a teraz po prostu mam zbyt rozj...ną psychę (Chainsaw man w kinie przed chwilą obejrzany). Po prostu mój ,,prawdziwy facet" bierze odpowiedzialność za siebie i stara się pomagać i chronić słabszysz. Może malować pazury i nie umieć naprawić samochodu (literalnie ja 🥲)
Odpisz
2 listopada 2025, 20:22
@Figarus: Na pewno są to fajne cechy :)
Odpisz
1 listopada 2025, 18:56
To nie do końca prawda. To prawda że mężczyźni często spotykają się z ograniczającym wzorcem męskości który nakazuje nie posiadać lub nie okazywać uczuć, że są z ich powodów wyśmiewani i poniżani a ich męskość jest podważana - więc tak, część ludzi ma na to wysrane. Po pierwsze jednak większość z ludzi którzy robią takie rzeczy mężczyznom to inni mężczyźni - nie jest to oczywiście w żaden sposób wina tych którzy tego nie robią i/lub tego doświadczają, ale należy o tym pamiętać, choćby po to żeby tych mężczyzn którzy to robią pociągać do odpowiedzialności. Po drugie, prawdą jest również że wielu mężczyzn faktycznie ukrywa swoje problemu i uczucia, niektórzy dlatego że doświadczają prześladowania z ręki osób powielających ograniczające wzorce męskości, a niektórzy dlatego że sami są zakładnikami tych wzorców. Trzymajcie się chłopaki i pamiętajcie, jeśli jesteś człowiekiem to masz uczucia i je przeżywasz, to żaden wstyd - to człowieczeństwo. Ci którzy uważają inaczej tylko pokazują jaka wrażliwa i słaba jest ich męskość. Dbajcie o siebie! :)
Odpisz
1 listopada 2025, 21:38
@Anantashesha: >Wejdź w komentarze
>Ktoś napisał coś faktycznie rozwijającego temat i dodał miłe słowa pociechy (za które dziękuję btw!)
>Spójrz na oceny
>Same czerwone
Huh
Odpisz
1 listopada 2025, 23:53
@wiedeni: Cóż miłe słowa są mile widziane, ale najpierw napisała dwa punkty, z czego w jednym obwiniła niektórych mężczyzn o ten stan rzeczy, a w drugim stwierdziła oczywistość. Nie napisała nic o drugiej płci, której aktywności mają potężny wpływ na ten problem. Słowo 'kobieta' nie padło ani razu w tym długim komentarzu.
Nawet jeśli jej słowa mają rację, ogólny wydźwięk mógł zostać źle zrozumiany.
Odpisz
2 listopada 2025, 00:19
@wiedeni: Ludzie mnie po prostu nie lubią, tak myślę. Nie ma za co! ❤️
Odpisz
2 listopada 2025, 00:21
@Endev: Nie tyle obwiniła co raczej położyła odpowiedzialność. Zdecydowana większość osób rozpowszechniajcych ograniczające wzorce męskości to mężczyźni. Istnieją oczywiście kobiety które to robią, ale to margines.
Odpisz
2 listopada 2025, 13:52
@Anantashesha: A także mężczyźni w większości wspierają innych mężczyzn. W sumie to dość rozbawiające, że mężczyźni są jednocześnie dręczycielem, ofiarą i obrońcą.
Odpisz
2 listopada 2025, 14:25
@Endev: Wilk wilkowi wilkiem, możnaby rzec
Odpisz
2 listopada 2025, 16:27
@Endev: No to już zależy o jakim wsparciu mówimy, ale to prawda. Ten sam "ziomeczek" który za ciebie weźmie bułę na ryj będzie się czasem śmiał z ciebie jak sobie popłaczesz. Stosowanie i rozpowszechnianie ograniczających wzorców męskości nie oznacza braku jakiegokolwiek wsparcia. Są również takie rodzaje wsparcia w których zdecydowana większość mężczyzn nie polega w ogóle na innych mężczyznach.
Odpisz