Najlepsi są ci, co tłumaczą sami sobie i wszystkim dookoła, że nie postępują źle, bo marihuana ma pozytywne skutki i że przecież używa się jej w medycynie. Tak ziomek, stosuje się mikrodawki, a nie skręta co drugi dzień.
@Baturaj: Z drugiej strony wszystko jest dla ludzi ale jak używa się głowy. Miękkie narkołyki może nie mają mają tak dużych skutków na organizm jak te twarde ale nadużywanie zrobi swoje. A gadanie, że się nie postępuje źle to książkowy przykład tego jak ktoś kto ma nałóg stara się go jakoś sensownie uargumentować. A bo to rekreacyjnie, a bo to mi ze stresem pomaga, a bo znajomi namówili i mi się spodobało. Widzę to sam po sobie jeśli chodzi o fajki, najpierw namówili znajomi, potem wmawiałem sam sobie, że to mi na stres pomaga (gdzie w rzeczywistości pojawiał się stres i od razu trzeba było sięgnąć po fajkę, a jak jej nie było obok to stres się tylko potęgował). Palę dalej ale przynajmniej staram się zmniejszać stopniowo to ile palę by w końcu rzucić, a co najważniejsze nie oszukuję się, że jest jakiś głębszy powód dla którego to robię, po prostu się uzależniłem i tyle
Komentarze
OdświeżEdytowano - 10 grudnia 2025, 23:16
Chodzi pewnie o szóstoklasistów, tak jedynie mogą wyladowac stres przed kartkówką
Odpisz
Edytowano - 8 grudnia 2025, 23:40
Najlepsi są ci, co tłumaczą sami sobie i wszystkim dookoła, że nie postępują źle, bo marihuana ma pozytywne skutki i że przecież używa się jej w medycynie. Tak ziomek, stosuje się mikrodawki, a nie skręta co drugi dzień.
Odpisz
9 grudnia 2025, 05:00
@Baturaj: Z drugiej strony wszystko jest dla ludzi ale jak używa się głowy. Miękkie narkołyki może nie mają mają tak dużych skutków na organizm jak te twarde ale nadużywanie zrobi swoje. A gadanie, że się nie postępuje źle to książkowy przykład tego jak ktoś kto ma nałóg stara się go jakoś sensownie uargumentować. A bo to rekreacyjnie, a bo to mi ze stresem pomaga, a bo znajomi namówili i mi się spodobało. Widzę to sam po sobie jeśli chodzi o fajki, najpierw namówili znajomi, potem wmawiałem sam sobie, że to mi na stres pomaga (gdzie w rzeczywistości pojawiał się stres i od razu trzeba było sięgnąć po fajkę, a jak jej nie było obok to stres się tylko potęgował). Palę dalej ale przynajmniej staram się zmniejszać stopniowo to ile palę by w końcu rzucić, a co najważniejsze nie oszukuję się, że jest jakiś głębszy powód dla którego to robię, po prostu się uzależniłem i tyle
Odpisz
8 grudnia 2025, 20:56
Laska wie dużo, bo nie dość że pali dużo zioła to jest synem Króla Sedesu
Odpisz
8 grudnia 2025, 21:30
@BlackMorbius61: Kupy nie oszukasz.
Odpisz