Nie rozumiem trochę przesłania mema.
Od kiedy to recykling plastiku miał być finansowo opłacalny? Problemem jest to, że wyrzucony na wysypisko lub do wody plastik rozkłada się 100-1000 lat, więc lepiej go odzyskać, tym bardziej, że większość polimerów produkujemy z ropy naftowej, która nie jest zasobem odnawialnym i kiedyś się jednak skończy.
Czy raczej autorowi chodziło o to, że kosztami zbiórki odpadów przetwarzalnych i ich odzysku powinniśmy obciążyć firmy, które produkują plastik lub wyroby z plastiku, zamiast finansować takie programy z podatków? Wtedy brzmi to już lepiej, a przynajmniej w teorii, bo w praktyce byłoby tak, że firmy i tak przerzuciłyby ten koszt na konsumenta podnosząc ceny. Z drugiej strony może to by ograniczyło popyt i ludzie woleli by kupować produkty wyprodukowane z innych materiałów, co ostatecznie wyszłoby na plus.
Najgłupszą rzeczą, jaką kiedykowiek zrobiliśmy, jeśli chodzi o ekologię, to właśnie przejście na plastikowe torby i opakowania te kilkadziesiąt lat temu, przy jednoczesnej nagonce na produkcję opakowań papierowych w obawie przed karczowaniem lasów deszczowych, w momencie w którym w celach produkcji papieru można sadzić drzewa o dobrym stosunku przyrostu masy w czasie, oraz że papier całkiem dobrze się recyklinguje... A jak teraz zdaliśmy sobie sprawę z tej głupoty i próbuje się wrócić do produktów papierowych lub drewnianych, to ludzie z drugiej strony spektrum narzekają na papierowe słomki :v
@nidrax: No bo papierowe słomki psują smak, jak by nie patrzeć. Zastępowanie plastiku papierem jest jak najbardziej w porządku, ale lepiej zacząć od rzeczy, w których nie wpływa to znacząco na jakość i które zużywają tego plastiku znacznie więcej.
@Mijak: to już było wypowiedziane w formie żartu, bo i tak takie papierowe kubki czy słomki chyba są pokrywane od wewnątrz cienką warstwą plastiku, więc chcąc być ekologicznym najlepiej w ogóle ich nie używać i jak już ktoś ma potrzebę picia przez słomkę, to chodzić z własnymi metalowymi, które można potem umyć. Tak samo w przypadku kawy na wynos jak się lubi, to warto mieć własny kubek wielorazowego użytku (i laga w tył franczyzom, które nie akceptują własnego wielorazowego kubka, lub respektują tylko swoje firmowe)
Komentarze
Odśwież26 stycznia, 16:43
Nie tylko w mózgu, możliwe że w organizmie mamy nawet już całą plastikową butelkę...
Mikroplastik nawet w powietrzu jest
Odpisz
26 stycznia, 10:51
Wiecie że nie da się zbadać wpływu mikroplastików na organizm? To dlatego że grupa kontrolna nie istnieje.
Odpisz
26 stycznia, 11:51
@Anantashesha: jak nie istnieje, przecież to my
Odpisz
26 stycznia, 11:55
@Adix174: ty wiesz co to jest grupa kontrolna
Odpisz
26 stycznia, 14:46
@Anantashesha: @Krzyniu: Niby się z tobą zgadzam, ale zarycz w rurkę PCV.
Odpisz
Edytowano - 26 stycznia, 13:28
Nie rozumiem trochę przesłania mema.
Od kiedy to recykling plastiku miał być finansowo opłacalny? Problemem jest to, że wyrzucony na wysypisko lub do wody plastik rozkłada się 100-1000 lat, więc lepiej go odzyskać, tym bardziej, że większość polimerów produkujemy z ropy naftowej, która nie jest zasobem odnawialnym i kiedyś się jednak skończy.
Czy raczej autorowi chodziło o to, że kosztami zbiórki odpadów przetwarzalnych i ich odzysku powinniśmy obciążyć firmy, które produkują plastik lub wyroby z plastiku, zamiast finansować takie programy z podatków? Wtedy brzmi to już lepiej, a przynajmniej w teorii, bo w praktyce byłoby tak, że firmy i tak przerzuciłyby ten koszt na konsumenta podnosząc ceny. Z drugiej strony może to by ograniczyło popyt i ludzie woleli by kupować produkty wyprodukowane z innych materiałów, co ostatecznie wyszłoby na plus.
Najgłupszą rzeczą, jaką kiedykowiek zrobiliśmy, jeśli chodzi o ekologię, to właśnie przejście na plastikowe torby i opakowania te kilkadziesiąt lat temu, przy jednoczesnej nagonce na produkcję opakowań papierowych w obawie przed karczowaniem lasów deszczowych, w momencie w którym w celach produkcji papieru można sadzić drzewa o dobrym stosunku przyrostu masy w czasie, oraz że papier całkiem dobrze się recyklinguje... A jak teraz zdaliśmy sobie sprawę z tej głupoty i próbuje się wrócić do produktów papierowych lub drewnianych, to ludzie z drugiej strony spektrum narzekają na papierowe słomki :v
Odpisz
Edytowano - 26 stycznia, 13:33
@nidrax: No bo papierowe słomki psują smak, jak by nie patrzeć. Zastępowanie plastiku papierem jest jak najbardziej w porządku, ale lepiej zacząć od rzeczy, w których nie wpływa to znacząco na jakość i które zużywają tego plastiku znacznie więcej.
Odpisz
Edytowano - 26 stycznia, 13:48
@Mijak: to już było wypowiedziane w formie żartu, bo i tak takie papierowe kubki czy słomki chyba są pokrywane od wewnątrz cienką warstwą plastiku, więc chcąc być ekologicznym najlepiej w ogóle ich nie używać i jak już ktoś ma potrzebę picia przez słomkę, to chodzić z własnymi metalowymi, które można potem umyć. Tak samo w przypadku kawy na wynos jak się lubi, to warto mieć własny kubek wielorazowego użytku (i laga w tył franczyzom, które nie akceptują własnego wielorazowego kubka, lub respektują tylko swoje firmowe)
Odpisz
26 stycznia, 10:36
Mem kradziony z Instagrama
Odpisz
26 stycznia, 10:51
@Geraltzriviv: NA TYM POLEGA MEM ŻE SIĘ GO ROZPOWSZECHNIA
Odpisz
26 stycznia, 12:31
@Anantashesha: W sumie nawet inaczej teraz brzmi, masz rację
Odpisz