To akurat dość proste. Czas i miejsce.
Pszczoły można przenieść, a wiadomo że daleko nie poleci, więc wybiorą najbliższe kwiaty.
Nie zmuszają poszczuł do produkcji konkretnego miodu, ale zwyczajnie pozwalają działać naturze, lekko tylko popychając w odpowiednim kierunku.
@Grayland: można zmusić je do produkcji określonego miodu. Wystarczy posiać określone kwiaty lub przewieźć je na inne pole za pozwoleniem właściciela tego pola.
To się robi tak:
-Sprawdza się co rośnie w okolicy do maksymalnie kilometra (dalej pszczoły nie polecą)
-Sprawdza się jaka jest pora roku bo różne kwiaty kwitną w różnych momentach.
-różne miody mają różne kolory i jedne tężeją szybciej inne krócej
-można jeszcze dać próbki do badania.
Moja mama/matka/ rodzicielka jest pszczelarką więc wiem.
Czasami sobie u niej dorabiam.
@DHF1232: Ciężko być właścicielem tak wielu gruntów, aby produkować różne miody, dlatego pszczelarze co roku pytają o zgodę, a potem stawiają ule na polach moich rodziców.
To też wynika z potrzeby wzajemnej świadomości, gdzie przed dokonaniem oprysku ule muszą zostać na jakiś czas zamknięte itp.
No bez jaj. Serio?
😶
Miody mają różną konsystencję oraz walory organoleptyczne - pszczelarz będzie wiedział na podstawie zapachu, co te jego milusińskie zmajstrowały.
Stąd, że ci pszczoła daleko nie poleci, bo straci energie, poza tym to nie trudno jest popatrzeć co jest w promieniu pasiek, by ogarnąć z czego będzie miód. To nawet może być mieszanka różnych pyłków
Komentarze
Odśwież21 maja, 18:39
To akurat dość proste. Czas i miejsce.
Pszczoły można przenieść, a wiadomo że daleko nie poleci, więc wybiorą najbliższe kwiaty.
Nie zmuszają poszczuł do produkcji konkretnego miodu, ale zwyczajnie pozwalają działać naturze, lekko tylko popychając w odpowiednim kierunku.
Odpisz
22 maja, 19:07
@Grayland: można zmusić je do produkcji określonego miodu. Wystarczy posiać określone kwiaty lub przewieźć je na inne pole za pozwoleniem właściciela tego pola.
Odpisz
22 maja, 19:21
@ZiemniakWaszPan: Tak. To właśnie przed chwilą powiedziałem. Sąsiad kiedyś się tym zajmował, więc kilka razy opowiadał przy grillu.
Odpisz
22 maja, 19:03
To się robi tak:
-Sprawdza się co rośnie w okolicy do maksymalnie kilometra (dalej pszczoły nie polecą)
-Sprawdza się jaka jest pora roku bo różne kwiaty kwitną w różnych momentach.
-różne miody mają różne kolory i jedne tężeją szybciej inne krócej
-można jeszcze dać próbki do badania.
Moja mama/matka/ rodzicielka jest pszczelarką więc wiem.
Czasami sobie u niej dorabiam.
Odpisz
21 maja, 18:09
A może trzeba się trochę dowiedzieć co rośnie w okolicy?
Odpisz
21 maja, 19:33
@KittyQueen: Albo lepiej, być właścicielem okolicy
Odpisz
21 maja, 23:29
@DHF1232: Ciężko być właścicielem tak wielu gruntów, aby produkować różne miody, dlatego pszczelarze co roku pytają o zgodę, a potem stawiają ule na polach moich rodziców.
To też wynika z potrzeby wzajemnej świadomości, gdzie przed dokonaniem oprysku ule muszą zostać na jakiś czas zamknięte itp.
Odpisz
Edytowano - 21 maja, 20:27
No bez jaj. Serio?
😶
Miody mają różną konsystencję oraz walory organoleptyczne - pszczelarz będzie wiedział na podstawie zapachu, co te jego milusińskie zmajstrowały.
Odpisz
21 maja, 18:17
Stąd, że ci pszczoła daleko nie poleci, bo straci energie, poza tym to nie trudno jest popatrzeć co jest w promieniu pasiek, by ogarnąć z czego będzie miód. To nawet może być mieszanka różnych pyłków
Odpisz
21 maja, 18:01
no właśnie dlatego ludzie się uczą fachu, a nie postawią sobie pasiekę w losowym miejscu bez jakiejkolwiek wiedzy i cyk, jestem pszczelarzem
Odpisz