W mojej szkole nie można było usprawiedliwiać spóźnień, ale nieobecności już tak, więc zdarzało się, że ludzie czekali pod salą, aż się lekcja skończy.
@Emix9999: Rel, tylko że u mnie za kilka spóźnień było zostawanie po lekcjach a za nieobecności już takich kar nie było, więc też lepiej nie pójść na lekcje wcale niż wejść 2 minuty po dzwonku
Komentarze
Odśwież24 maja, 15:35
W mojej szkole nie można było usprawiedliwiać spóźnień, ale nieobecności już tak, więc zdarzało się, że ludzie czekali pod salą, aż się lekcja skończy.
Odpisz
27 maja, 09:15
@Emix9999: Rel, tylko że u mnie za kilka spóźnień było zostawanie po lekcjach a za nieobecności już takich kar nie było, więc też lepiej nie pójść na lekcje wcale niż wejść 2 minuty po dzwonku
Odpisz