Tymczasem, w tym samym momencie Dumbledore: "Ładne buty Harry, 50 pkt dla Gryffindoru" oraz "Troll w lochach? Ślizgoni idźcie do swojego dormitorium, które jest w lochach"
@Krzyniu: z tego co zrozumiałem, to czarodzieje po prostu chodzili do szkoły tam gdzie bliżej, stary Malfoya (albo sam Malfoy?) gdzieś wspominał że miał go wysłać do Durmstrangu, więc nie widzę powodu by to nie działało w drugą stronę
@Otis_: a nie wiem jak z nimi, internet twierdzi że Hogwart był tylko dla ludzi z UK i Irlandii
A Cing Ciong może równie dobrze być jednym z nich, przecież ta schizoferniczka pisząc sagę zrobiła połowie bohaterów "random bullshit go" a nie jakieś przemyślane kolonialne backstory
@Krzyniu: w skrócie jest sobie taka książka i ona ma wbudowany taki gojradar, jak wykryje że na terenie Brytanii (w tym Irlandii Północnej) urodził się ktoś o magicznych zdolnościach, to zapisuje jego nazwisko by później dostał list. Czyli jedynie wystarczyło się urodzić na terenie WB, ale gdzieś znalazłem wzmiankę, że gdy McGonnagal została dyrektorką to zmieniła przepisy i każdy mógł się dostać
Komentarze
Odświeżdzisiaj, 14:50
Tymczasem, w tym samym momencie Dumbledore: "Ładne buty Harry, 50 pkt dla Gryffindoru" oraz "Troll w lochach? Ślizgoni idźcie do swojego dormitorium, które jest w lochach"
Odpisz
wczoraj, 14:23
Przyjmował tylko chłopców o takich imionach, bo podobno są mądrzy.
Odpisz
wczoraj, 17:22
@Moasy_: Antoni, ten który jajami dzwoni
Odpisz
wczoraj, 14:08
Nie wiem skąd lewy panel, Hogwart miał ścisłą politykę "wyłącznie brytole"
Odpisz
wczoraj, 14:18
@Krzyniu: Tyle że obaj przyjmowali tylko jeden naród
Odpisz
wczoraj, 14:18
@Krzyniu: z tego co zrozumiałem, to czarodzieje po prostu chodzili do szkoły tam gdzie bliżej, stary Malfoya (albo sam Malfoy?) gdzieś wspominał że miał go wysłać do Durmstrangu, więc nie widzę powodu by to nie działało w drugą stronę
No i Cho Chang
Odpisz
wczoraj, 14:47
@Otis_: a nie wiem jak z nimi, internet twierdzi że Hogwart był tylko dla ludzi z UK i Irlandii
A Cing Ciong może równie dobrze być jednym z nich, przecież ta schizoferniczka pisząc sagę zrobiła połowie bohaterów "random bullshit go" a nie jakieś przemyślane kolonialne backstory
Odpisz
wczoraj, 14:57
@Krzyniu: w skrócie jest sobie taka książka i ona ma wbudowany taki gojradar, jak wykryje że na terenie Brytanii (w tym Irlandii Północnej) urodził się ktoś o magicznych zdolnościach, to zapisuje jego nazwisko by później dostał list. Czyli jedynie wystarczyło się urodzić na terenie WB, ale gdzieś znalazłem wzmiankę, że gdy McGonnagal została dyrektorką to zmieniła przepisy i każdy mógł się dostać
https://www.harrypotter.com/writing-by-jk-rowling/the-quill-of-acceptance-and-the-book-of-admittance
Odpisz
wczoraj, 15:15
@Otis_: oh wow
ale leniwe wyjście
no ale dobra, McGonagall była zajebista więc niech już im będzie
Odpisz