Co nie, moja siostra ma licencjat, a mnie zastanawia, k...a, jak już robić licencjat, to czemu nie magistra? Ja sam osobiście planuję magistra, a jak się uda to nawet doktorat, no ale, k...a, na licencjacie bym się nie zatrzymał.
Ech, jak to się zmienia perspektywa... W przyszłym roku zrobię pewnie habilitację, ale jak ktoś się do mnie zwraca "panie doktorze", to nadal się rozglądam, czy nie woła kogoś, kto stoi za mną XD
Komentarze
OdświeżEdytowano - 22 lipca, 22:32
Co nie, moja siostra ma licencjat, a mnie zastanawia, k...a, jak już robić licencjat, to czemu nie magistra? Ja sam osobiście planuję magistra, a jak się uda to nawet doktorat, no ale, k...a, na licencjacie bym się nie zatrzymał.
Odpisz
13 lipca, 15:16
Ech, jak to się zmienia perspektywa... W przyszłym roku zrobię pewnie habilitację, ale jak ktoś się do mnie zwraca "panie doktorze", to nadal się rozglądam, czy nie woła kogoś, kto stoi za mną XD
Odpisz
12 lipca, 15:11
Ja sam jestem po inżynierce i nabijam się z licencjatów.
Odpisz
13 lipca, 11:09
@starmagedon: To ten sam stopień
Odpisz
13 lipca, 10:44
Jestem po magistrze i czuję pogardę tylko do samego siebie
Odpisz