Materiał znajduje się w poczekalni. Poczekalnia to miejsce, do którego użytkownicy zgłaszają treści. W poczekalni mogą znajdować się treści, które nie zostały jeszcze sprawdzone przez administrację serwisu. Przy treściach z poczekalni nie pokazujemy reklam zewnętrzych reklamodawców.
Komentarze
Odświeżdzisiaj, 03:26
Pora iść
Więc miłego
Odpisz
dzisiaj, 01:32
Halo halo
Zgłaszamy obecność
Odpisz
dzisiaj, 01:32
@Choomfie: Obecny Panie Choomf
Odpisz
dzisiaj, 01:36
@Dyzer: Bardzo dobrze szeregowy
Macie tu broń i idźcie bronić pomarańczowej ojczyzny
Odpisz
dzisiaj, 01:38
@Choomfie: A co z mundurem🫡
Odpisz
dzisiaj, 02:00
@Dyzer: Zabrali nam strzałki a ty liczysz na mundur?
Odpisz
dzisiaj, 02:10
@Choomfie: obecna ale chciałabym nie, przynajmniej o tej godzinie, kto to widział
Odpisz
dzisiaj, 02:14
@Choomfie: JESTEM
Odpisz
dzisiaj, 01:46
Idę spać
Odpisz
dzisiaj, 02:09
@Dragon22T0Ja: dobranocccc
Odpisz
wczoraj, 23:24
Dobra chyba w spanko ide ludzie,Dyzio out
Odpisz
wczoraj, 23:45
@Dyzer: Dobra teraz spadam ostatecznie,chyba nie pomoge dobić do 400
Odpisz
dzisiaj, 00:00
@Dyzer: Odpocznij dobrze, koleszko :>
Odpisz
dzisiaj, 01:19
@Dyzer: Średnio chyba poszło :v
Odpisz
Edytowano - dzisiaj, 01:31
@Diefant: ehhh Well,i am gonna pull all nighter at this point
Odpisz
dzisiaj, 01:32
@Diefant: Wait a ty czm nie śpisz!?
Odpisz
Edytowano - dzisiaj, 01:45
@Dyzer: Cała noc? Odważnie
Od dwóch dni mam problemy ze spaniem, płytko śpie i budzę się przed budzikiem. Teraz jestem spiący ale jakoś nie mogłem zasnąć. Budzik na 9 więc źle nie będzie
Odpisz
dzisiaj, 01:46
@Diefant: A to f mam nadzieje że ci minie
Odpisz
dzisiaj, 01:08
Nie mogę zasnąć, znowu dręczą mnie myśli
Odpisz
dzisiaj, 01:16
@Pvprysia: Jakie?
Odpisz
dzisiaj, 01:19
@Dyzer: Różnego rodzaju, są bardzo odstrzelone od siebie - raz o hipochondrii, potem o wyjeździe, pracy, wyprowadzki, co robić z sobą dalej, o sobie, innych ludziach, o tym co się już wydarzyło i jak mogłam inaczej zareagować, czy to co mam zaplanowane na jutro chce zrealizować czy szukać dalej
Odpisz
dzisiaj, 01:25
@Pvprysia: Natłok myśli
ja w takich sytuacjach puszczam jakiś techniczny dokument czy podcast o państwojej komisji planowania gospodarczego przy cyrankiewiczu lub incydentach nuklearnych zakwalifikowanych w ines i zazwyczaj zasypiam w 15 min
Odpisz
dzisiaj, 01:29
@Pvprysia: Z tego co napisałaś o wyprowadzce i wyjeździe to dużo się dzieje i umysł jest zwyczajnie przytłoczony tym wszystkim plus biorąc pod uwage że to relatywnie spora zmiana życiowa to też po części biorą się przemyślenia na temat przeszłości...also jest środek nocy więc zwyczajnie po natłoku w ciągu dnia cały ten pociąg myśli może wreszcie uderzyć ze zdwojoną siłą
Odpisz
dzisiaj, 01:29
@Diefant: Ja nie umiem zasnąć to takich rzeczy,w tym problem, bo Maciek mój właśnie do spania puszcza sobie historie bez cenzury czy inną fizykę i zasypia szybko, a mnie to irytuje
Odpisz
dzisiaj, 01:31
@Pvprysia: Yooo historia bez cenzury...sorki
Odpisz
dzisiaj, 01:43
@Pvprysia: Do historii bez cenzury też bym nie dał rady bo zbyt energiczny ale rozumiem, że to nie na każdego działa
Odpisz
wczoraj, 22:41
Rano będzie 200 komentarzy
Odpisz
wczoraj, 22:56
@Cohehe: coś wcześnie te rano nadeszło, nie sądzisz?
Odpisz
wczoraj, 22:58
@Pekaj: już rano?
ku.wa musze w piecu napalić
Odpisz
wczoraj, 22:59
@proto_typu_EF: cienszkie czasy nadchodzom, oj cienszkie
Odpisz
dzisiaj, 01:38
@Cohehe: Chłop w szoku będzie
Odpisz
dzisiaj, 01:32
muszę w końcu ogarnąć spanie
w sobotę kicha, w niedzielę była impreza, wczoraj jakoś się budziłam w nocy a teraz to już sama nie wiem
nie pamiętam kiedy było tyle komentarzy pod pogadajcem, przynajmniej jest co czytać do spania
Odpisz
dzisiaj, 00:03
Pochwalcie się ile macie rzeczy zapisanych w swojej galerii na telefonie
Odpisz
dzisiaj, 00:10
@Pekaj: po prawdzie to jedno zdjęcie
Odpisz
dzisiaj, 00:12
@Kacp81__: a co to za zdjęcie, mogę się spytać?
Odpisz
dzisiaj, 00:18
@Pekaj: Jak byłem ze starym na pizzy. Mógłbym wysłać, ale bym musiał zgrywać przez USB z telefonu na laptopa albo włazić tu z telefonu, czego mi się w sumie robić nie chce, na starym telefonie miałem jeszcze dwa zdjęcia z moich astronomicznych wypraw i kiedyś od ...ja robiłem wideo jak ćwiczyłem też, że tak, swoją drogą, powiem.
Odpisz
dzisiaj, 00:24
@Pekaj: 6194
Odpisz
dzisiaj, 01:08
@Pekaj:
Odpisz
dzisiaj, 00:19
czyli jednak 400 dobiliśmy i nawet przekroczyliśmy
Odpisz
dzisiaj, 00:21
@Kacp81__: a no, Jeja czasami spontanicznie chociaż na chwilę odżywa z tego co widzę
Odpisz
dzisiaj, 00:23
@Pekaj: W sumie, jest to bardzo ciekawe, że los mnie sprowadził tutaj z powrotem akurat na prawdopodbny koniec żywota tej stronki. No bo, nawet jeżeli czasami ożywa, to i tak pewnie powróci za chwilę do martwicy.
Odpisz
dzisiaj, 00:28
@Kacp81__: Ja tu wszedłem akurat w dziwnym okresie czasu, kiedy ta strona była taka jakaś jednocześnie wpół martwa i bardzo żywa jednocześnie (2023). No ale z czasem jednak ludzi ubywało z różnych powodów (mam nawet paru z nich na liście ulubionych jejaków) i tak oto mamy taki stan jak teraz.
Jak wchodzi tu stale jakieś około ledwie 40 osób i ktoś z tej strony odchodzi, to bardziej się widzi w gadajcach jej brak, w porównaniu z dawnymi pogadajcami
Odpisz
dzisiaj, 00:32
@Pekaj: Ja to w sumie już od, nie wiem, 2016 tutaj jestem, oczywiście z przerwami, teraz wróciłem po przerwie co se zrobiłem właśnie w 2023. W sumie ten 2022 i 2023 to chyba był jeden z lepszych okresów w życiu tej stronki, bo się dużo działo, takie np. ZILC czy cała ta akcja z mametem, fajne lore dodaje do jeja. W sumie, trochę nawet przykro, że ta stronka umiera, bo ma na prawdę ciekawą historię, a z drugiej, nic nie może przecież wiecznie trwać.
Odpisz
dzisiaj, 00:44
@Kacp81__: jeszcze pamiętam drzewo1410 oraz jak brałem udział w dniu Ultrona (2024), to dopiero była niezła imba lol.
Lubię tę stronę za to, że pomogła mi poprawić swoje ogólne samopoczucie w trudnych momentach mojego życia i sprawiła, że poczułem się ogólnie mniej sam - czasem traktowałem ją jako taką ucieczkę od tego, czego zmienić nie mogłem ale miałem codziennie styczność, czyli non stop konflikty w rodzinie. No ale wszystko musi mieć swój koniec, losu nie da się oszukać.
Jedyne co mnie boli to to, że nie ma nigdzie jakiejś dobrej alternatywy, quake jest nudny a dzida jakaś taka za bardzo polityczna i skrajnie nihilistyczna, więc jedyną opcją pozostają jeja discordy
Odpisz
dzisiaj, 00:48
@Pekaj: A właściwie na czym polegał dzień Ultrona? A co do tych jejowych discordów, skoro już poruszyłeś ich temat, to powiem, jakaś część mnie se myśli, że w sumie nawet bym se kiedyś posiedział na jakimś, tak jakoś pamiętam to siedzenie na discordzie ZILC albo jeszcze na NPWzA jak było, ciekawe czasy były wtedy po prostu.
Odpisz
dzisiaj, 00:55
@Kacp81__: Dzień Ultrona (czy jak to niektórzy mawiają, Krwawa Sobota), polegał na wysyłaniu do poczekalni memów o swoich zainteresowaniach, często takich bardzo specyficznych, które zrozumiałyby tylko osoby z fandomów tych różnych rzeczy. Często sens mema najlepiej rozumiał autor.
Spam był tak potężny, że w poczekalni chyba było jakieś 1600 czy tam 1800 memów, nie pamiętam do końca. Prawie każdy poczekalniak brał w tym udział, aż wkońcu przyszedł Boży i wywalił wszystkie te memy (paru użytkowników nie biorących udział w spamie oberwało rykoszetem i ich memy zostały usunięte) oraz zbanował sporą część userów, w tym mnie, na jakieś dwa tygodnie. Nawet odezwał się pod jednym pogadajcem
Odpisz
dzisiaj, 00:59
@Pekaj: To zajebista akcja. Dobra, ja będę szedł spać chyba, bo zakładam że tak jak m się nie chce siedzieći, tak tobie się też pewnie nie chce siedzieć, żeby jakiemuś randomowi odpisywać, więc no, dobrych snów tam i w ogóle
Odpisz
dzisiaj, 01:00
@Kacp81__: mamy połączone umysły XDD
No dobra, to miłych snów. Ja się zwijam, nara
Odpisz
dzisiaj, 00:31
J...Ć CINEMA CITY.
Odpisz
dzisiaj, 00:33
@GHouste: Jakby dają promocję i chciałem skorzystać po kupnie biletu ale będę mógł dopiero po seansie filmu na który idę. Więc badziewie. Do tego do promocji potrzebowałem oddzielnego konta niż do cinemacity przez co przypadkiem założyłem 2 konta. To do promocji nie mogę usunąć i muszę pisać do tych ludzi tam na maila. A pierwszego też nie mogę usunąć, ale mogę "zamknąć" gdzie jak piszą z anonimizują moje dane w bazie danych.
Odpisz
dzisiaj, 00:14
jutro (teraz można powiedzieć dzisiaj) mam ostatni dzień w pracy. od jutra nie pracuję już w szkole i zmieniam kierunek na przedszkole ze względu na edukację. piszę o tym, bo to będzie chyba najtrudniejszy dzień w moim życiu.
mini julka lore drop, ale przed tą pracą nie miałam przyjaciół. byłam zawsze tym odludkiem którego trzeba było unikać jak najbardziej. dopiero w tej pracy zaczęłam się czuć potrzebna i wartościowa. to jest dosłownie moja przyszywana rodzina dzięki której udało mi się zwalczyć moje problemy psychologiczne. dzięki tym ludziom otworzyłam się na innych, zaczęłam być bardziej rozmowna, śmieję się bardziej, pokazuję moje uczucia czym było dla mnie wielkim problemem (nie mogłam się cieszyć z małych rzeczy bo wszystko było mi tak obojętne/bezwartościowe). bez tej pracy chyba nie byłoby mnie już na świecie, dlatego z jednej strony jestem podekscytowana przyszłością, ale z drugiej strony serce boli mnie bardziej niż po zerwaniu z moją byłą. tak mocno kocham moich znajomych z pracy i tak bardzo będę za nimi tęsknić.
muszę iść spać, mam nadzieję że zasnę bez płakania bo płacz chcę zachować na potem
Odpisz
dzisiaj, 00:25
@miomio: Pozostaje jedno...wyciągnąć z jutrzejszego dnia 200% i wykorzystać ten czas w pełni powodzenia Mio
Odpisz
dzisiaj, 00:28
@Dyzer: dzięki, tak też zrobię :) dzisiaj już innym mówiłam, ale wolę myśleć o teraźniejszości niż o tym co będzie za chwilę, potem lub za ileś tam tygodni. po prostu im bliżej do ostatniej minuty, tym trudniej mi walczyć z emocjami. czy to tymi szczęśliwymi lub smutnymi. to mnie nadal nie powstrzyma od tego bym się dobrze bawiła ;)
Odpisz
dzisiaj, 00:30
@miomio: I tak trzymaj to jest spk nastawienie
Odpisz
wczoraj, 22:18
wytłumaczcie mi lore waszej ulubionej postaci tak jakbym nic o tym nie wiedziało i miało 8 lat (jedna z tych dwóch rzeczy jest prawdziwa)
Odpisz
wczoraj, 23:20
@Ronan: nuh uh, moja ulubiona postać jest tak zajebista że nie chcę spoilerować ;3
Odpisz
wczoraj, 23:23
@Ronan: NO TO DOBRA MASZ TĄ KOBITKĘ CO ŻYJE W NA JAKIMŚ WYGWIZDOWIE W JAPONII I CHLEJE, CHLEJE NA POTĘGĘ, PIJE WSZYSTKIE SIKACZE JAK LECI I GRA NA BASIE I JEST W TYM ZAJEBISTAAAAA
I JEST WIECZNIE BIEDNA ROZWALA INSTRUMENTY I CAŁĄ KASE WYDAJE NA ALKOHOL PRZEZ CO MA DŁUGI ALE W SUMIE TO MA WYWALONE
Odpisz
wczoraj, 23:23
@Sushimi: ale czemu ta pani tyle pije alhukolu
Odpisz
wczoraj, 23:24
@Ronan: więc moja postać bardzo lubi pracować jednakże nie pracuje dla dobrej osoby i kłamie swoich współpracowników że robią to dla dobrej firmy
Odpisz
wczoraj, 23:24
@Ronan: lata to nowym yorku z zombiakami i sieje rozp...dol
i ma moce
Odpisz
Edytowano - wczoraj, 23:25
@Ronan: O TO BARDZO DOBRE PYTANIE JEST
NASZA BOHATERKA JEST SZCZĘŚLIWA TYLKO PO PIJAKU, NA TRZEŹWO CAŁY ŚWIAT DOOKOŁA WYDAJE JEJ SIĘ PRZYTŁACZAJĄCY
DLATEGO USIŁUJE 100% CZASU BYĆ NAFURANYM JAK TURBINA
Odpisz
wczoraj, 23:25
@Ronan: kowboj co lata po kosmosie
Odpisz
Edytowano - wczoraj, 23:25
@Ronan: nie no żarcik
A tak na prawdę jest elektrykiem, któremu trzeba pomagać by wymienił żarówkę w jebitnie wielkim budynku na samym środku świata, bo nikomu innemu nie chce sie tego robić i w ogóle :>>>
Odpisz
wczoraj, 23:26
@Ronan: jest czerwony, wkurzony i strzela z procy
Odpisz
wczoraj, 23:28
@Ronan: a więc jest święta Francji, która jest do rany przyłóż ale zostanie zabita
Przychodzi Francuzki szaleniec z magicznym urządzeniem do spełniania życzeń
Z pomocą tego urządzenia tworzy własną wizję owej świętej która jest Evil version
Adoptujemy Evil version po tym jak musimy zatrzymać ją i szaleńca przed rozdupczeniem Francji i zostaje jedną z najlepszych postaci w fikcji
Odpisz
wczoraj, 23:51
@Ronan: no więc on mieszkał w Petersburgu i był biedny, był studentem, nie miał się z czego utrzymać, więc robił interesy u lichwiarki, ale ona go j...ła na kasę, więc on ją zaj...ł, z tego powodu i z tego że myślał, że on jest jednym z tych ludzi, którzy dokonują przewrotów i zmian, a potem ma wyrzuty sumienia i pod koniec idzie siedzieć
Odpisz
dzisiaj, 00:07
@Ronan: więc masz koniobabę na podstawie prawdziwego konia wyścigowego co nie no i ona chce być najsilniejsza i najlepsza w swojej generacji. niestety jej toksyczna situationship cały czas ją mogguje, co powoduje obsesję na punkcie niej i tego że moja ulubiona postać chcę wygrać jeden wyścig na nią. niestety jej dziewczyna kończy karierę i moja ulubiona postać dostaje mega depresji. jej cały charakter arc polega na tym, że ona zmaga się z własnymi ambicjami które spowodowały kompleksy typu „nigdy nie będę najlepsza”. pod koniec anime ona w końcu pokonuje swojego wroga: samą siebie, i pokonuje najlepszą koniobabę jej generacji.
WSZYSCY TAK MY WSZYSCY KOCHAMY POKKE
Odpisz
dzisiaj, 00:09
@miomio: brzmi ogniście, a nawet nie wiem nic o koniobabach
Odpisz
dzisiaj, 00:16
@Pekaj: na cinema city puszczają umamusume beginning of a new era, aka jej film, w kinach! jeśli masz w pobliżu i będą puszczać to polecam obejrzeć:) jak nie w kinach to w domu. to jest mój ulubiony anime film ever, pod względem fabuły ale także i animacji
Odpisz
dzisiaj, 00:18
@miomio: Spoko, zapamiętam sobie to na później, brzmi ciekawie :33
Odpisz
dzisiaj, 00:25
@Pekaj: tak ogółem to dream journey to moja ulubiona umamusume postać, ale o jungle pocket zajebiście się pisze, dlatego zrobię krótki opis doriji:
elegancka, miła koniobaba, która skrywa w sobie wiele tajemnic. jest nieprzewidywalna, tajemnicza, no nie chcesz być jej wrogiem. kocha swoją siostrę najbardziej na świecie i jest gotowa spalić świat dla niej.
anegdoty mówią, że jest yakuzą (jej zachowanie/osobowość jest oparta na typowego yakuzę lowkey) i że nawet kogoś zabiła :)
Odpisz
dzisiaj, 00:28
@Ronan: moja ulubiona postać to chodząca niezniszczalna babia magiczna bomba atomowa,nie jest bardzo pro atom więc musi się zabić ale przed tym musi zabić 5 innych babich bomb atomowych, wszystkie mają uczulenie na smoki... ale nie wywerny, bo wywerny to nie smoki
a no i zbiera sobie męski harem ale to tak po drodze
Odpisz
dzisiaj, 00:30
@miomio: lowkey niedługo chyba zacznę oglądać Umamusume bo nawet podoba mi się design tych postaci
Odpisz
wczoraj, 22:18
Nwm
Odpisz
wczoraj, 22:34
@Mateo_: dajcie może coś
Nawet największą głupotę
Ale nie pytania, nie chcę ich
Odpisz
wczoraj, 22:36
@Mateo_: chciałeś to masz
Odpisz
wczoraj, 22:39
@Rebelian_Chaosu: właśnie tego potrzebuję
Odpisz
Edytowano - wczoraj, 22:44
@Mateo_: Here you go
Odpisz
wczoraj, 22:47
@Mateo_:
Odpisz
wczoraj, 22:47
@Dyzer: And Another
Odpisz
dzisiaj, 00:02
@Dyzer: Euron, WTF?
Odpisz
dzisiaj, 00:14
@Figarus: Ano...musze sobie odpocząć od tego fandomu figar
Odpisz
dzisiaj, 00:16
@Dyzer: widzę, że funkcjonujesz tak samo jak ja, niby żeś polazł, a dalej tu jesteś, też tak robiłem, pisałem, że idę spać, a dalej byłem aktywny przez kilka godzin
Odpisz
dzisiaj, 00:22
@Kacp81__: Znaczy ja poprostu odespałem po robocie od razu i dlatego siedze bo ciężko mi się zmusić do zaśnięcia
Odpisz
dzisiaj, 00:23
@Dyzer: Czaję
Odpisz
dzisiaj, 00:26
@Kacp81__: Well i tak na rano ide więc za dużonsnu bym nie podłapał xd
Odpisz
Edytowano - wczoraj, 23:48
Sen ten jest bardzo dawny, dawniejszy nawet niż mój drugi dziennik, chyba z marca 2023. Opowiadał on o tym, że oglądałem jakieś anime, którego z początku, jeszcze zanim zaczyna się lore snu, nie byłem w stanie obejrzeć, ale jak sen się zaczął, to byłem psychicznie w takim stanie, gdzie widziałem już rzeczy gorsze, więc byłem w stanie obejrzeć. W tym anime mąż głównej bohaterki umarł w jakimś wypadku, został zgnieciony między dwoma autami, a ona rozdzieliła w jakiś sposób te auta, a oczom jej ukazał się mąż, bez skóry, cały zakrwawiony, zgnieciony, ale dalej chyba oddychał. Potem akcja przenosi się do jakiegoś psychiatryka, który to miał całe ściany białe, a po nim biegał jakiś mutant, który też nie miał na sobie skóry. Pamiętam, że ja wspinałem się po jakiejś drabinie, kiedy to ten mutant przebiegł po korytarzu, na szczęście nie zauważył mnie, a jeśli dobrze pamiętam, chyba nawet go zastrzeliłem. Potem wszedłem po tej drabinie, a na górze zobaczyłem głowę tegu mutanta, która to mnie trochę przeraziła, zdałem sobie też sprawę, że jej nie powinno być, bo nagle okazało się, że grałem w grę, wiedziałem o tym, a tej głowy nie powinno być, bo to niby miała być wersja przed dodaniem lub po usunięciu jej, ale jak się okazało, była to inna wersja. Potem jeszcze było coś, że byłem u siebie w pokoju i oglądałem Jacoba Gellera, który gadał coś o chorobach skóry, nie pamiętam już co tam było, ale też coś niepokojącego. Na sam koniec wyszedłem z domu i zacząłem o czymś gadać z sąsiadem, chyba o biciu żony, bo taki był klimat wtedy, kiedy to Słońce wstawało, lub zachodziło.
Taki jeden z moich ulubionych snów, zajebisty vibe miał. Wstawiłbym może kiedyś jakieś inne fajne, ale niestety stary dziennik z nimi utraciłem, ale może kiedyś zapiszę szczegóły z nich, które pamiętam.
Odpisz
wczoraj, 23:59
@Kacp81__: chyba muszę zacząć zapisywać sobie swoje sny, bo ja pamiętam tylko fragmenty. Napiszę tu parę, a co mi szkodzi
Raz mi się śniło, że poszedłem na "misję" by zmobardować miasto i z każdą odpaloną bombą musiałem iść do tajnego podziemnego miejsca, gdzie miałem za zadanie rozpalić trzy żyrandole za każdą jedną bombę.
Innym razem miałem cały okres dziwnych snów, które działy się w tym samym miejscu i nawet do dziś czasem mi się ono śni - jest to po prostu wielki budynek, przypominający szkołę, ale w środku jest pełno bałaganu i jest pusto, wszędzie wpada światło słoneczne. Niestety w tych snach często nie byłem sam...
Innym razem śniło mi się, że czekałem w kolejce do kasy w sklepie i jeden człowiek za mną nazwał mnie "dzidowcem" i uciekł. W tym samym śnie wykułem dziurę w podłodze mojego domu bez powodu.
A w jeszcze dawniejszym śnie goniły mnie agresywne psy, które wbiegły za mną do pustej piekarni. Nie pamiętam jak, ale podpaliłem tę piekarnię i uciekłem, a one dosłownie stopiły się w środku i zaimponowałem tym jakiejś czarnej co była tego świadkiem, chciała zostać moją dziewczyną. No a potem to niestety nie wiem co się działo dalej.
Odpisz
Edytowano - dzisiaj, 00:15
@Pekaj: Całkiem ciekawe sny. Dam coś więcej od siebie w takim razie.
Przejdę do konkretów, byłem na promie kosmicznym, ale takim bardziej jak helikopter, w którym to transportowane są jednostki desantowe, na zewnątrz, w kosmosie, kłócili się dwaj magistrzy i jeden pies, albo dwaj psy i jeden magister, nie pamiętam o co się kłócili, ale chyba było tam coś z jakąś bombą, którą to potem musiałem rozbroić. Potem akcja snu przenosi się na planetę, na której czas leci odwrotnie, na której to utknęliśmy, a potem do sypialni jakiegoś naukowca, w której to czyta on na Wikipedii o jakimś sposobie na wydostanie się z tej sytuacji, bo chyba jakoś udało nam się wydostać, chodziło tam o coś z przeteleportowaniem się.
Grałem w grę podobną do Minecrafta, w której to były 4 wrogie frakcje, które to próbowały mnie znaleźć, a ja musiałem się przed nimi chować, do tego była tam minimapa, która to wyświetlała ich pozycje, co dawało mi równe szanse. Musiałem więc co jakiś czas zmieniać miejsce zamieszkania. Z początku mieszkałem w normalnym domu w lesie, z którego to wybrałem się na jakąś misję, chyba do bazy jakiejś z tych frakcji, nie pamiętam po co, ale pamiętam, że po tym, jak wróciłem, postanowiłem uciec w jakieś miejsce, bo wiedziałem, że jeśli nie znajdą mnie na terenie bazy, to pewnie przyjdą do mojego domu, nie pamiętam już, jak to się stało, ale pamiętam, że później wróciłem do domu. Potem uciekłem na pustynię, do jakiejś bazy wojskowej, która to była pod ziemią i gdzie było jedno główne pomieszczenie, które było dość duże i okrągłe, miało również oszklony dach, i drugie pomieszczenie - laboratorium, w którym to nad czymś pracowałem, była tam jakaś sekwencja, która przez chwilę się powtarzała, że zrobiłem jakąś miksturę, którą to albo miałem wylać, albo zrobić coś innego, ale już nie pamiętam co. W tej bazie też była bomba atomowa. Pod koniec niby uciekłem w jeszcze jakieś inne miejsce, ale okazało się, że cały czas byłem w tej bazie, w której przesiedziałem przed atakiem z 2 miesiące. Kiedy została zaatakowana, postanowiłem spróbować dobiec do bomby atomowej i ją odpalić, żeby przynajmniej wybić też przeciwników, ale się nie udało, gdyż blokowali oni korytarz do pomieszczenia, w którym ona była.
Szkoda tego starego dziennika, dużo fajnych snów tam miałem, no ale cóż.
Odpisz
dzisiaj, 00:23
@Kacp81__: Mocny sen, niesamowite co mózg potrafi sobie wymyśleć XD
Odpisz
dzisiaj, 00:25
@Pekaj: No niesamowite, sny są w ogóle bardzo fajnym tematem, bo pozwalają na taką introspekcje, że to chyba nic innego, a jak się do tego wgryziesz w świadomy sen, to już w ogóle.
Odpisz
dzisiaj, 00:19
Ty patrzcie na to, dobiliśmy 400 komentarzy
Odpisz