Dom to mój czas i przestrzeń. Nikomu nic do tego. Mogę wisieć zawinięty w kokon, mogę lewitować na golasa.
A swoją drogą, obrazek kojarzy mi się z pierwszymi wersami "Like A Stone" Audioslave.
Zapajęczonym popołudniem, w pełnym pustki przydrożnym pokoju, zagubiłem się na stronach księgi bogatej w śmierci czytając, jak umrzemy w samotności.
Komentarze
Odśwież14 sierpnia, 00:08
Dom to mój czas i przestrzeń. Nikomu nic do tego. Mogę wisieć zawinięty w kokon, mogę lewitować na golasa.
A swoją drogą, obrazek kojarzy mi się z pierwszymi wersami "Like A Stone" Audioslave.
Zapajęczonym popołudniem, w pełnym pustki przydrożnym pokoju, zagubiłem się na stronach księgi bogatej w śmierci czytając, jak umrzemy w samotności.
https://youtu.be/EoAIOTsFnGQ?si=FgucCcDWUO4IwKKf
Wypisz, wymaluj ten obrazek.
Odpisz
13 sierpnia, 17:32
Zawinięty w burrito? Być może, ale z kołdry w łóżku.
Odpisz