Materiał znajduje się w poczekalni. Poczekalnia to miejsce, do którego użytkownicy zgłaszają treści. W poczekalni mogą znajdować się treści, które nie zostały jeszcze sprawdzone przez administrację serwisu. Przy treściach z poczekalni nie pokazujemy reklam zewnętrzych reklamodawców.
Komentarze
Odświeżwczoraj, 15:01
Brzmi trochę mizogińsko.
Odpisz
wczoraj, 18:18
@Odesski: A dlaczego?
Odpisz
wczoraj, 19:50
@Macius_2006: No bo dziewczyna to też człowiek, nie widzę więc powodu, żeby się stresować rozmową czy też tracić rozum. Chyba, że chodz tu o tą która podmiotowi się podoba, wtedy to jest zrozumiałe, że chce się wypaść przed tą osobą jak najlepiej i imo można pod wpływem stresu tracić rozum.
Odpisz
wczoraj, 20:18
@Odesski: To nie ma nic wspólnego z mizoginią, po prostu wielu facetów odczuwa naturalny lęk przed rozmawianiem z kobietami, przynajmniej tymi w swoim wieku. Trochę inaczej rozmawia się z drugim chłopem, a inaczej z dziewczyną, dynamika relacji jest nieco inna, tak po prostu jest.
Odpisz
wczoraj, 20:32
@Macius_2006: Nie widzę wystarczającej różnicy w dynamice relacji, żeby przy jednej płci swobodnie rozmawiać, a przy drugiej się stresować tak z dupy.
Czy to z przyjaciółmi, czy też mniej bliskimi znajomymi, rozmawia mi się w miarę swobodnie bez względu na płeć. Rozumiem, że mogą być różnice w zainteresowaniach, czy w zachowaniu, ale tak samo jest również pośród przedstawicieli tej samej płci. No i fakt, mali chłopcy trzymają ze sobą, grają razem w piłkę, a małe dziewczynki siedzą ze sobą, bawią się lalkami i gadają o x. Ale to raczej zanika jeszcze przed 10 rokiem życia, ewentualnie u osób nieśmiałych trochę później. No ale to i tak jest bez sensu imo, to tak, jakby stresowała mnie rozmowa z leworęcznymi, ale z praworęcznymi gadałbym swobodnie.
Odpisz
wczoraj, 21:00
@Odesski: Ja jestem człowiekiem bardzo nieśmiałym i ogólnie boję się rozmawiać z ludźmi, ale z facetami zawsze rozmawia mi się swobodniej niż z dziewczynami. Przy tych drugich zawsze mam wrażenie, w większości przypadków raczej niesłuszne, że będę oceniany i powinienem wypaść jak najlepiej. I nie tylko ja tak mam. Coś wewnątrz niektórych chłopów każe patrzeć na każdą dziewczynę jak na potencjalną partnerkę i jakoś się przed nią zaprezentować.
Osobiście mam też ten problem, że nie wiem nigdy, o czym z dziewczyną rozmawiać, pomijając nawet fakt, iż ogólnie jestem milczkiem i zazwyczaj nie wiem, o czym gadać. Moje zainteresowania nie są zbyt popularne wśród kobiet.
Ale wiadomo, to moja perspektywa. Wszystko zależy, ludzie są różni.
Odpisz
wczoraj, 21:08
@Macius_2006: Rozumiem, bo też jestem dosyć nie śmiały, no i jak byłem młodszy, to też coś takiego mogłem czuć chyba. No ale to mi z czasem przeszło, może trochę pomaga to, że planuję wieczne życie w celibacie, więc nie mam tego problemu, który mogą mieć inni.
No a tematów do rozmów też nie mam zbyt wielu, ale z fajnymi osobami można nawet o niczym pogadać, a po otworzeniu się na kogoś tematy często same się pojawiają, tak znikąd w sumie. W każdym razie rozumiem Cię i chyba na początku zbyt ostro i nieprecyzyjnie się wypowiedziałem.
Odpisz
wczoraj, 21:42
@Odesski: Też cię rozumiem.
Jeden chcę znaleźć dziewczynę i nie ma problemu z zagadaniem, a drugi nie chce a i tak boi się kobiet. Znam i takich, i takich. Jak wspomniałem - ludzie są naprawdę różni.
Ja to sam nie wiem, czego chcę. Z jednej strony powtarzam sobie, że nie nadaję się na męża i tylko zmarnowałbym życie jakiejś biedaczce. Z drugiej zaś - czasami myślę, że chciałbym mieć kogoś tak mi bliskiego jak żona, z którą mógłbym spędzić resztę życia i wspólnie z nią modlić się codziennie przed snem i wychwalać naszego Pana.
A co do gadania z fajnymi osobami to prawda. Z przyjaciółmi potrafię rozprawiać o największych bzdurach, dusząc się przy tym ze śmiechu. Przy obcych natomiast boję się odzywać.
I ponownie, to jedynie moja perspektywa, ale z facetem łatwiej znaleźć mi temat do rozmowy. Mam pewną przyjaciółkę i mimo iż bardzo ją lubię i widzimy się przy różnych okazjach, to nigdy nie wiem, o czym konkretnie z nią rozmawiać. Zazwyczaj zamęczam ją historią, gierkami i opościami o Biblii i choć zawsze się śmieje, to gdzieś z tyłu głowy mam wrażenie, że ją zanudzam.
Odpisz
wczoraj, 17:22
Jakby to sie jeszcze kiedykolwiek wydarzyło
Odpisz
wczoraj, 14:47
W moim przypadku na odwrót.
Odpisz
wczoraj, 15:15
@l__28pcaK: U mnie to jest obojętnie, dla mnie istotny jest jedynie charakter, a nie płeć.
Odpisz
wczoraj, 16:58
@Odesski: Nie jestem pewien, czy zrozumiałeś. Chodzi mi o to, że w moim przypadku, mózg się ze mną żegnał, kiedy to ja próbowałem zagadać, bo żadna do mnie w sumie nigdy nie zagadała.
Odpisz
wczoraj, 17:02
@l__28pcaK: Aha, w ten sposób.
Jak teraz czytam, to faktycznie, głupi błąd z mojej strony.
Odpisz