Odrzucam wszelkie "zagramaniczne(pozdro dla kumatych)" formułki! U nas się mówi, że trzeba wyjść, ale zanim wyjdziesz, to musisz walnąć lufę z gospodarzem. A potem z jego najlepszym przyjacielem. A późnej z kumplem najlepszego przyjaciela gospodarza. A potem z psiapsi żoną gospodarza. Na koniec pies gospodarza nalewa ci kielona, więc po prostu trzeba.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
Jak masz szczęście, to budzisz się w rurze i napi...ala cię krzyż.
Jak nie masz...
No to chyba tylko masz kaca giganta i idziesz do sklepu po mleko ale nagle widzisz pewien protest a kot sam ci się ciśnie pod nogi...
Komentarze
Odświeżdzisiaj, 10:43
Odrzucam wszelkie "zagramaniczne(pozdro dla kumatych)" formułki! U nas się mówi, że trzeba wyjść, ale zanim wyjdziesz, to musisz walnąć lufę z gospodarzem. A potem z jego najlepszym przyjacielem. A późnej z kumplem najlepszego przyjaciela gospodarza. A potem z psiapsi żoną gospodarza. Na koniec pies gospodarza nalewa ci kielona, więc po prostu trzeba.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
Jak masz szczęście, to budzisz się w rurze i napi...ala cię krzyż.
Jak nie masz...
No to chyba tylko masz kaca giganta i idziesz do sklepu po mleko ale nagle widzisz pewien protest a kot sam ci się ciśnie pod nogi...
Odpisz