Kiedyś wylądowałem w Oslo pierwszy raz, 22:30, nie za bardzo wiem co się dzieje, sprawdzam jakieś pociągi jak się dostać do centrum i przychodzi do mnie jakiś typ i po polsku mówi że on tu ma busa, kurs 200 koron, jedzie za 5 minut i zaprasza, a pociąg jest za 300. Uznałem że h.., mam dwie nerki, jedną mi może zostawi. Pod koniec trasy w busie nie było już nikogo, kierowca się pyta gdzie mam hotel i jeszcze mnie ekstra pod drzwi podwiózł. Fajnie jakby Polacy w Polsce też tacy byli, zajebisty ziom
Komentarze
Odświeżdzisiaj, 12:54
Dokładnie tak się czułem jak przyjechałem wiele lat temu do Trójmiasta.
Odpisz
dzisiaj, 10:08
Kiedyś wylądowałem w Oslo pierwszy raz, 22:30, nie za bardzo wiem co się dzieje, sprawdzam jakieś pociągi jak się dostać do centrum i przychodzi do mnie jakiś typ i po polsku mówi że on tu ma busa, kurs 200 koron, jedzie za 5 minut i zaprasza, a pociąg jest za 300. Uznałem że h.., mam dwie nerki, jedną mi może zostawi. Pod koniec trasy w busie nie było już nikogo, kierowca się pyta gdzie mam hotel i jeszcze mnie ekstra pod drzwi podwiózł. Fajnie jakby Polacy w Polsce też tacy byli, zajebisty ziom
Odpisz