Oceń:

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz obrazkowy

Ważne informacje:

  1. Komentarz obrazkowy musi być powiązany z komentowanym obrazkiem
  2. ZABRONIONE są obraźliwe, wulgarne obrazki
  3. ZABRONIONE są obrazki przedstawiające osoby w pozach prowokacyjnych oraz zbliżenia piersi, pośladków i inne treści o podobnym charakterze.

Komentarze

Odśwież
Avatar Zpolskijestem0

26 sierpnia, 20:51

Powiesiliśmy misia pluszowego na lampie i spadla

Avatar Krzyniu

17 grudnia 2016, 18:46

Gazowali, palili, topili i razili prądem mrówki.
Zamknęli w kiblu siedem osób, nie mogli ich znaleźć przez kilka godzin.
Ziomek gw**cił tuję na balkonie, w pokoju obok opiekun.
Może coś sobie jeszcze przypomnę.

Pokaż wcześniejsze odpowiedzi (328)
Ukryj wcześniejsze odpowiedzi (328)
Avatar Krzyniu

24 maja, 00:17

@XaVery: 8

Avatar XaVery

Edytowano - 24 maja, 00:28

@Krzyniu: No dzięki.

Avatar CukiereczeQ

17 grudnia 2016, 16:58

Myślałam, że koleżanka wbiła mi do pokoju i zaczęłam do niej śpiewać "Ty jesteś ruda".
To była nauczycielka.
Co najgorsze, ona też była ruda.
A kolega latał bez gaci po korytarzu~

Pokaż wcześniejsze odpowiedzi (6)
Ukryj wcześniejsze odpowiedzi (6)
Avatar CukiereczeQ

17 grudnia 2016, 23:22

@TheHunterMikiPL: Szczerze? Nie wiem. ;-;

Avatar Alfa7

7 marca, 10:51

@TheHunterMikiPL: Huntermiki pije siki

Avatar INFORMATOR

19 lutego, 18:22

Jestem już. Klasa 6 zielona szkoła pomińmy już spiewanie,,ameno,, w kiblach bo to już chyba każdy widział i słyszał więc przejdę do krucjaty na feministki (na tej zielonej szkole byliśmy w 4 klasy bo taniej) więc 5 12 letnich chłopców odzianych w bluzy z czerwonymi krzyżami, żelaznymi hełmami i drewnianymi mieczami i jednym łukiem ruszyło na w celu zemsty. Ktoś wziął głośnik i póścił sabaton i wparowaliśmy do pokoju. Pisk krzyk i płacz jedna się rzuciła na łucznika i ten w strachu puścił cięciwę iiiii strzała poleciała w brzuch krzykaczki, jeszcze większy krzyk i nasza ewakułacja. W celu zatuszowaniu naszej winy spakowaliśmy wszystko w worek na śmieci i zakopaliśmy na dworzu.

Avatar INFORMATOR

2 stycznia, 03:18

Obóz piłkarski dla dzieci 10-14 lat dzień przed wyjazdem podchody w lesie przy pensjonacie, w którym spaliśmy wszyscy się zebrali w okolicach 22 (bo miało być niby strasznie) i się zaczęły podchody. Z jakiś 30 dzieci 17 zgubiło latarki, 2 się gdzieś zawieruszyło i znaleźliśmy ich 2 godziny później i potem już cały obóz wrócił do tego pensjonatu w okolicach 4 bo się w lesie zgubiliśmy. Albo z obozu sportowego (jakby ktoś się zastanawiał dlaczego większość obozów, na których byłem były o tematyce sportowej to rodzice chcieli żebym się jakimś sportem zainteresował a moje protesty nic nie dawały) gdzie poznałem takich 1 przyjaciół, którymi mam kontakt do teraz. A więc było to gdzieś na mazurach więc ogólnie sporo jezior wody i robaków, byłem w pokoju z Marcinkiem, Andrzejkiem i Mariuszkiem, Marcinek ma Chopla na podpalaniu najróżniejszych rzeczy więc miał ze sobą zapalniczkę wraz z benzyną do niej oczywiście pierwszym pomysłem było pójście gdzieś w okolice jeziora ułożenie tam stosu polanie tego benzyną i podpalenie (oczywiście to nie był jakiś wielki 5 litrowy baniak a taka 150ml chyba mała buteleczka) po łożeniu tego i podpaleniu oczywiście buchnęło i wszystko było fajnie tylko Mariuszek po paru sekundach wydarł się,,KU*WA PARZY,, i rzucił się do jeziora z palącym się butem, ja go chwyciłem za bluzę rzucił na ziemię i zacząłem oposypywać jego but piachem bo gdzieś usłyszałem że benzyny nie można gasić wodą (w tedy i teraz też nie wiem czy to też się tyczy tej do zapalniczek) i po parunastu sekundach udało się ugasić ogień i zaczęliśmy rozmawiać jakiego to on nie ma farta że założył glano podobne buty bo takto miałby popażoną stopę. Siedzieliśmy tak z 30 minut gapiąc się w ognisko i gadając co by tu zrobić w nastpnej kolejności, potem zasypaliśmy ognisko piachem i poszliśmy do stołówki coś zjeść. Po zjedzeniu obiadu Andrzejka przypyliło i pobiegł do toi toia jakowoż długo nie wracał to postanowiliśmy się przejść i zobaczyć co u niego. Okazało się że to pokrętło plastikowe, które przesuwa zasówkę było jakoś odkręcone albo urwane i jak już się zamknął to odpadło więc musieliśmy grzebać scyzorykiem w tej szparze żeby uwolnić kolegę. Z takich ciekawszych historii z tego obozu to było poznanie Laury, każdego ranka po śniadaniu jakaś 100 dzieci wraz z opiekunami szło na pobliskie boisko na rozgrzewkę mnie naszła wtedy potrzeba odcedzenia kartofelków więc powiedziałem opiekunowi że muszę do toalety i pobiegłem w stronę domków. Będąc już przy domkach miałem wrażenie że zaraz się zeszczam w gacie więc postanowiłem już nie biec kolejne 50 m do naszego tylko zobaczę czy najbliższy jest otwarty i tam się załatwię, będąc już w toalecie i zapinając spodnie usłyszałem że ktoś wchodzi do domku więc szybko zgasiłem światło i skuliłem się w roku mając nadzieję że nikt nie wjedzie do łazienki pech albo szczęście chciał/ło że do łazienki weszła Laura bez koszulki gdyż wywróciła się w błoto i przyszła do domku się przebrać. DALSZA HISTORIA DALEJ BO KOŃCZĄ MI SIĘ ZNAKI

Avatar INFORMATOR

2 stycznia, 03:39

@INFORMATOR: będąc strasznie zdezorientowany wybiegłem z tej łazienki i jedyne co zdążyłem usłyszeć i poczuć to pisk i rzut czymś twardym (jak się potem okazało kubkiem) w plecy. Byłem wtedy tak zestresowany że nawet nie podnieciła mnie myśl że przed sekundą zobaczyłem piersi na żywo, pomimo tego że raczej nie widziała mojej twarzy to wolałem zostać i to wyjaśnić bo wtedy może tego nie zgłosi. Po 5 minutach wyszła Laura i zaczęła się rozmowa co ja tu w ogóle robię i po opowiedzeniu tej dość, krótkiej Opowieści powiedziała że mnie kojarzy I że to ja gasiłem nogę temu chłopakowi przy ognisku. Jakowoż nie chce mi się Opowiadać całej rozmowy to tam się poznaliśmy i wróciliśmy na boisko. Po powrocie z tych ćwiczeń poznaliśmy się (bo opowiedziałem o wszystkim chłopakom tuż po powrocie) z resztą dziewczyn z tamtego domu. Potem poza siedzeniem w 8 osób o godzinie 6 32 nad jednym telefonem i oglądaniem filmów nic się nie działo do czasu pójścia na wyprawę w celu poszukania jakiś ciekawych miejsc w okolicy i będąc parę dziesiąt metrów od domu zobaczyliśmy że przy wielkim drzewem stoi grupa osób kiedy podeszliśmy bliżej zobaczyliśmy że 3 chłopców w wieku +-16 lat (chciałbym zaznaczyć że rozrzut wiekowy był tam ogromy gdyż wynosił on 12-16) stoją wokół dziewczyny też tak mniej więcej w naszym wieku, pamiętając fabule z filmów typu hentai wiedzieliśmy co się świeci i postanowiliśmy wkroczyć do akcji i teraz wyobraźcie sobie taką scenkę 4-rka 14 letnich chłopców skrada się z kijami w ręce w stronę wcześniej wspomnianej sytuacji. Oczywiście życie okazało się nie być Hollywoodzkim filmem i uderzenie kijem w plecy nie nokautował przeciwnika tylko bardzo go rozjuszał więc obmyśliwszy nowy jakże skoplikowany plan ryknąłem,,SPIE*DALAMY,, i wtedy już całą 5 rzuciliśmy się do ucieczki w stronę domków jak się potem okazało,,uratowaliśmy,, Maje, która potem spala w domku z Laurą gdyż u niej była sama patola jarająca fajki 24/7 tak że nie dało się w tym domku oddychać a co dopiero spać.

Na dziś to już koniec gdyż
1. Mam 5% baterii
2. Muszę jutro wstać o 9
Więc napiszę coś jeszcze jutro albo pojutrze.
Dobranoc pozdrawiam :)

Avatar zolty_trojkat

15 lutego, 11:58

@INFORMATOR: Nie napisałeś

Avatar Kopernikol

15 grudnia 2020, 11:42

moja rodzina :")

Avatar PIROMASTER

22 marca 2017, 21:32

nie chcecie wiedzieć. serio

Pokaż wcześniejsze odpowiedzi (6)
Ukryj wcześniejsze odpowiedzi (6)
Avatar Polish_Soldier

18 lipca 2020, 00:47

@PIROMASTER: Podzielisz się tym w końcu?

Avatar DarthVadet35

14 grudnia 2020, 11:27

@PIROMASTER: nadal czekamy

Avatar Przyczajonyodkurzacz

18 lipca 2020, 16:41

Ok, spoczko:
- palenie kartek walentynkowych na oczach pierwszoklasistow (szkoła)
- wlam do pokoju trenera po telefony o 1 w nocy (TKD zawsze kreatywne)
-

Avatar Przyczajonyodkurzacz

18 lipca 2020, 16:44

@Przyczajonyodkurzacz: palenie komarów, to tez TKD, no i prawie spalenie łazienki
Hmmm....
Fame MMA w jednym z pokoi na zawodach, kadra narodowa robiła walki xD
I skończyło się zdemolowaniem pokoju

Avatar Alexandro

21 maja 2017, 11:00

Ok parę dni temu miałem wycieczkę szkolną do Szklarskiej Poręby opiszę wam te parę dni męki jak co chodzę do podstawówki więc niw bijcie za te historię.
Pierwszy dzień : Jazda autokarem parę godzin nic niezwykłego się tam nie wydarzyło chyba że rzucanie żelkiem w księdza chociaż to było słabe. Pierwszy przystanek Gniezno mieliśmy iść do bramy gnieźnieńskiej ale nikomu się nie chciało więc zajechaliśmy do maca jako iż nasze gimnazjum to dzic wiec musieli rozwalić pisuar nie pytajcie jak sam tego nie wiem dalej jechaliśmy do Poznania i tam jeden typ walnął metalowym małym dzwonkiem typa w nos na szczęście nic poważnego chwila płaczu i dalej zwiedzamy plac główny oczywiście nie obyło się bez trenowania gołębi i robienie z nimi walk . Jechaliśmy do hotelu a tam oczywiście zakwaterowanie wypakowanie się itp. oczywiście jak co roku butelka u dziewczyn jak już opiekunowie kazali iść do pokojów musieliśmy oddać telefony i zabierali nam karty dostępu godzina 23:00 przychodzi do nas rudy i chowa się w szafie przed księdzem ksiądz wbija bez pukania i zastaje nas jak się śmiejemy jak debile a on po prostu se wychodzi i dalej się śmiejmy głośniej tak że przychodzi do nas typek z 4 klasy i mówi " zamknięcie te mordy czy mam przyjść z ekipą" oczywiście my z niego beka i sobie poszedł mija 10 minut rudy chce iść do pokoju a tu młody z ekipą opiekunów oczywiście dostaliśmy opiernicz i jako pierwsi mieliśmy przypał na wyciecze tak się kończy pierwszy dzień.

Pokaż wcześniejsze odpowiedzi (33)
Ukryj wcześniejsze odpowiedzi (33)
Avatar StrusPedziwiatr

25 października 2017, 14:43

Avatar sidzej25

6 czerwca 2020, 00:55

@Alexandro: Wróć :(

Avatar rogaliq

17 grudnia 2016, 18:00

nie chcę mi się pisać i też nie wiem, czy pisać wszystko, więc co 2 strzałki następna historia

>Bądź mno
>lv. 12 (taki młody ja)
>miej pokój z czterema innymi kolegami
>kolega idzie srać
>(klasyk) Bierz dezodorant
>zatkaj wszystkie dziurki na powietrze w drzwiach, folią aluminiową
>napi**dzielaj dezodorantem, aż kolega będzie miał komorę gazową
>kolega się dusi
>hitler_simulator_1939.exe
>wyrzucaj diabełki kolegi pod jego nogi, żeby się dalej czuł, jak podczas wojny
>wkur*iony kolega wkońcu wychodzi
>,,kto_to_ku*va_był".avi
>ja
>,,ej, chodź na chwilę na balkon".avi
>poszliśmy
>szybko ucieknij i go zamknij na balkonie (w ten dzień lał deszcz)
>wypuść go po prawie 40 minutach, bo była zbiórka
>kolega nic ci nie zrobi, bo jest owa zbiórka
>done

Pokaż wcześniejsze odpowiedzi (224)
Ukryj wcześniejsze odpowiedzi (224)