Jakby co The Darkest Dungeon...
Tak szczerze, grałem i jakoś mi nie przypadła do gustu, zabiłem 3 bossy (ten dziwny stwór z pustki - boss z którym nie trzeba walczyć), wiedźmę i armatę... tylko ten z pustki był wyzwaniem. ;-;
Gulasz... tak szczerze, to nie chciało mi się w to grać dłużej, bo nie czułem w ogóle satysfakcji ze zwycięstw... były zbyt proste.
Babę jagę zabiłem dzięki kusznikowi (oznaczenie celu + atak z wysoką szansą krytyka), a funtówka jest z kolei banałem... tak szczerze to zniszczyłem ją wysyłając bardziej komiczną niż skuteczną drużynę. Wystarczyło, że zabijałem kolesia, który zapala funtówkę by ta strzeliła (ma -15 do szybkości, więc zawsze jest ostatni).
@KingsMax: Ja grałem kiedy jeszcze nie wprowadzili poziomów trudności. Wtedy było bardzo ciężko. I nie licz, na stres, złość itp na pierwszych bossach. Gdy tracisz wymaksowanego bohatera, wtedy dopiero jest ciężko. Albo jak idziesz na wyprawy do najmroczniejszego lochu. Wtedy robi się trudno. A początek gry ma zachęcić, gdyby gra była za od początku połowa graczy od razu by odeszła.
@KingsMax: podstawowa zasada czegokolwiek. Nigdy nie zaczynaj z przekonaniem że caczynasz robić coś co jest absolutnie najjakieś tam (typu DD to gra absolutnie trudna bo tak i ch*j) bo zawsze się na tym przejedziesz
@KingsMax: gra trudna ma być grą trudną a nie nie do przejścia. W tym wypadku gra jest tak skonstruowana żeby ilość dostępnych taktyk liczyć w tysiącach. To że nawet śmieszne drużyny typu 4 krzyżowców radzi sobie względnie dobrze oznacza tyle że gra jest uczciwie trudna. Gdyby gra nie dawał najpierw szansy na poznanie się z tym jak działa to nie była by nawet w 1% tak popularna jak obecnie
@Marequel: 4 Krzyżowców jest złym porównaniem, oni mają leczenie i atak z każdego miejsca...
A na temat tej popularności... pograj sobie w dark soulsa, tam to tłumaczy gra tylko i wyłącznie sterowanie, a resztę sam wypracuj... ostatnio jak sprawdzałem nie była mało popularna...
@KingsMax: no w 2 to trochę początek ssał. Ale wrzuceniem od razu było by gdyby boss był pierwszym przeciwnikiem i albo uczysz się na nim grać aż go zabijasz albo nie zaczynasz w cale
@KingsMax: dobra mniejsza poje**ły mi się gry. Nie zmienia to jednak faktu że w DD bez łagodnego wstępu nie dało by się przejść tej gry. Jakby gra od razu chciała rozr*chać twoic bohaterów to nie miałbyś kim grać i jedyne wypady jakie byłbyś w stanie robić to 2 bohaterami po pamiątki na ulepszenie dyliżansu. Zwłaszcza że na początku nie da się wybierać i ulepszać bieg'ości więc jest spora sznasa na brak leczenia lub mało efektywne kombinacje biegłości w druzynie
@Marequel: Kto powiedział że to musi być takie, że po prostu chce cię rozr*chać... tak szczerze, to na początku gra jest tak mocno casualowa... że jedynym sposobem na śmierć któregoś bohatera to pomijanie ruchów...
Shambler i kolekcjoner wyskoczyli na mnie w po koleii korytarzu jeden pokój od bossa, a w drużynie byli Raynold i Dismas. Darkest Dungeon polecam grę 10/10. Tak blisko zawału jeszcze nie byłem a miałem sporo sytuacji w których prawie.umarłem (typu potrącenie przez samochód w środku nocy)
Komentarze
Odśwież14 września 2017, 22:28
Jakby co The Darkest Dungeon...
Tak szczerze, grałem i jakoś mi nie przypadła do gustu, zabiłem 3 bossy (ten dziwny stwór z pustki - boss z którym nie trzeba walczyć), wiedźmę i armatę... tylko ten z pustki był wyzwaniem. ;-;
Odpisz
14 września 2017, 22:35
@KingsMax: Jak walczyłeś z najprostrzymi i to na najniższych poziomach to się nie dziwię, że nie spotkałeś trudności :/
Odpisz
15 września 2017, 08:03
@KingsMax: Funtówka oraz baba jaga to zło
Odpisz
15 września 2017, 14:57
Gulasz... tak szczerze, to nie chciało mi się w to grać dłużej, bo nie czułem w ogóle satysfakcji ze zwycięstw... były zbyt proste.
Babę jagę zabiłem dzięki kusznikowi (oznaczenie celu + atak z wysoką szansą krytyka), a funtówka jest z kolei banałem... tak szczerze to zniszczyłem ją wysyłając bardziej komiczną niż skuteczną drużynę. Wystarczyło, że zabijałem kolesia, który zapala funtówkę by ta strzeliła (ma -15 do szybkości, więc zawsze jest ostatni).
Odpisz
21 września 2017, 19:53
@KingsMax: Ja grałem kiedy jeszcze nie wprowadzili poziomów trudności. Wtedy było bardzo ciężko. I nie licz, na stres, złość itp na pierwszych bossach. Gdy tracisz wymaksowanego bohatera, wtedy dopiero jest ciężko. Albo jak idziesz na wyprawy do najmroczniejszego lochu. Wtedy robi się trudno. A początek gry ma zachęcić, gdyby gra była za od początku połowa graczy od razu by odeszła.
Odpisz
21 września 2017, 19:56
@KingsMax: Funtówkę bijesz godzinę
Odpisz
21 września 2017, 20:46
@rolewicz3: Ja się nie znam... ale jak zaczynasz grę przekonany że to hardkorowy poziom trudności i dostaniesz jakąś casualową to wcale nie zachęca...
Odpisz
21 września 2017, 20:47
I jednocześnie jedyny powód czemu możesz zginąć to to, że nie zabijesz jej operatora... to jest kurde takie nudne...
Odpisz
21 września 2017, 21:38
@KingsMax: Polecam Knurzego króla, Shamblera i Proroka, oraz wszystkich bossów z DLC. Oni wymagają nieco więcej umiejętności
Odpisz
21 września 2017, 22:40
@gulasz88: Płatna gra mająca być super trudna... i trudne bossy są w DLC? Tak to właśnie zabrzmiało. ;-;
Odpisz
22 września 2017, 00:12
@KingsMax: podstawowa zasada czegokolwiek. Nigdy nie zaczynaj z przekonaniem że caczynasz robić coś co jest absolutnie najjakieś tam (typu DD to gra absolutnie trudna bo tak i ch*j) bo zawsze się na tym przejedziesz
Odpisz
22 września 2017, 18:20
@Marequel: Nie jest absolutnie trudna... ale kurde... jak reklamujesz, że coś jest trudne to to niech chociaż stwarza pozory trudnego...
Odpisz
22 września 2017, 20:42
@KingsMax: gra trudna ma być grą trudną a nie nie do przejścia. W tym wypadku gra jest tak skonstruowana żeby ilość dostępnych taktyk liczyć w tysiącach. To że nawet śmieszne drużyny typu 4 krzyżowców radzi sobie względnie dobrze oznacza tyle że gra jest uczciwie trudna. Gdyby gra nie dawał najpierw szansy na poznanie się z tym jak działa to nie była by nawet w 1% tak popularna jak obecnie
Odpisz
22 września 2017, 20:50
@Marequel: 4 Krzyżowców jest złym porównaniem, oni mają leczenie i atak z każdego miejsca...
A na temat tej popularności... pograj sobie w dark soulsa, tam to tłumaczy gra tylko i wyłącznie sterowanie, a resztę sam wypracuj... ostatnio jak sprawdzałem nie była mało popularna...
Odpisz
22 września 2017, 20:52
@KingsMax: ginąc w DS tracisz kilka minut. Ginąc w DD tracisz kilka godzin
Odpisz
22 września 2017, 20:54
@Marequel: Nie jak giniesz na początku, a początek jest o wiele zbyt trywialny...
Odpisz
23 września 2017, 00:25
@KingsMax: DS pomijając pierwszą część też nie wrzuca od razu w największy rizpie**ol
Odpisz
23 września 2017, 19:48
@Marequel: Eeee, co do dwójki nie wiem, ale zarówno w jedynce jak i trójce wrzuca...
Odpisz
Edytowano - 23 września 2017, 20:02
@KingsMax: no w 2 to trochę początek ssał. Ale wrzuceniem od razu było by gdyby boss był pierwszym przeciwnikiem i albo uczysz się na nim grać aż go zabijasz albo nie zaczynasz w cale
Odpisz
23 września 2017, 20:17
@Marequel: Cóż... boss jest jednym z pierwszych przeciwników... nie tak jak w wielu grach, gdzie pierwszy boss pojawia się po kilku godzinach.
Odpisz
23 września 2017, 21:04
@KingsMax: dobra mniejsza poje**ły mi się gry. Nie zmienia to jednak faktu że w DD bez łagodnego wstępu nie dało by się przejść tej gry. Jakby gra od razu chciała rozr*chać twoic bohaterów to nie miałbyś kim grać i jedyne wypady jakie byłbyś w stanie robić to 2 bohaterami po pamiątki na ulepszenie dyliżansu. Zwłaszcza że na początku nie da się wybierać i ulepszać bieg'ości więc jest spora sznasa na brak leczenia lub mało efektywne kombinacje biegłości w druzynie
Odpisz
23 września 2017, 22:13
@Marequel: Kto powiedział że to musi być takie, że po prostu chce cię rozr*chać... tak szczerze, to na początku gra jest tak mocno casualowa... że jedynym sposobem na śmierć któregoś bohatera to pomijanie ruchów...
Odpisz
23 września 2017, 08:03
a fanatyk ;-;
Odpisz
22 września 2017, 00:09
Shambler i kolekcjoner wyskoczyli na mnie w po koleii korytarzu jeden pokój od bossa, a w drużynie byli Raynold i Dismas. Darkest Dungeon polecam grę 10/10. Tak blisko zawału jeszcze nie byłem a miałem sporo sytuacji w których prawie.umarłem (typu potrącenie przez samochód w środku nocy)
Odpisz
21 września 2017, 19:08
~A czy mam jakiś wybór?~
-Nie
-Też Nie
Odpisz
14 września 2017, 22:48
w jakiej sytuacji może się coś takiego wyświetlić?
Odpisz
15 września 2017, 00:14
@Frutti56: nie może
Odpisz
14 września 2017, 22:47
Wiesz ,że masz przeje**ne kiedy widzisz tego sku*wiela.
Odpisz