Oceń:

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz obrazkowy

Ważne informacje:

  1. Komentarz obrazkowy musi być powiązany z komentowanym obrazkiem
  2. ZABRONIONE są obraźliwe, wulgarne obrazki
  3. ZABRONIONE są obrazki przedstawiające osoby w pozach prowokacyjnych oraz zbliżenia piersi, pośladków i inne treści o podobnym charakterze.

Komentarze

Odśwież
Avatar martyna2112

10 stycznia 2018, 15:14

Po pierwsze: nie warto się uczyć całą noc. Jest to mniej efektywne, niż uczenie się przez chwilę, a potem sen. Po drugie: ucz się, a nie kuj (przynajmniej jeśli możesz), wtedy zapamiętasz lepiej. Po trzecie: wiesz, bardzo mi przykro, ale sam jesteś sobie winien, jeśli zostawiasz dużą ilość materiału na późny wieczór. Zazwyczaj DA SIĘ zacząć wcześniej.

Avatar FinlandMasterRace

10 stycznia 2018, 16:07

@martyna2112: Pierwe: Spróbuj zdać lekturę nie czytając książki, lecz ją tylko przeglądając.
Zdecydowanie więcej wiesz jak się tego nauczysz, bo rano co najwyżej na "podświadomie" sobie przypomnisz.
Drugie: W szkole da się tylko kuć. Nie ma nic innego, a chyba że na matmie.

Avatar martyna2112

10 stycznia 2018, 19:13

@FinlandMasterRace: Nie czytałam prawie żadnych lektur przez gimnazjum i liceum. Z większości testów miałam 4, ewentualnie 3. Streszczenia szczegółowe na tyle wystarczają, tylko raz moja polonistka była wkurzona i dała sprawdzian z takich szczegółów, że nawet czytający lektury nie wiedzieli.
Jeśli się nie wyśpisz, najprawdopodobniej wszystko zacznie ci się mieszać, tym bardziej, jak to jest coś, czego nie rozumiesz.
Co do kucia. Niektórych rzeczy trzeba się nauczyć na pamięć (daty na historii, jakieś pojęcia itp.). Ale bardzo ważne jest, żebyś to chociaż trochę ROZUMIAŁ. Często można coś wykombinować, nawet jak nie wiesz wszystkiego. Część nauczycieli to docenia.

Avatar FinlandMasterRace

Edytowano - 10 stycznia 2018, 19:54

@martyna2112: A ja tak powiem, że u mnie na lekturach zawsze i wszędzie są szczegóły pojawiające się raz na książkę i nic nie wnoszące.
A wiesz może co było w beczce~?
A najgorsze, czytam nie czytam, już nieważne dlatego.
A tak do rozumienia, to oczywiście historię wikipediuję, powiązuję z sytuacją na świecie itd., ale co ma do rozumienia coś takiego jak "allel"? A zdajesz sobie sprawę, że do tego czasu z rozumienia na chemii było głównie równanie, a wszystko pozostałe to kucie w pełni?
A teraz takie pytanie, jakim cudem ktoś np. może w czasie przedlulania przypomnieć sobie o zadankach, germanizacji szkolnej i nie przerwać nocki (choć języki, zaraz po matematyce, żądają zrozumienia, lecz tutaj podświadomego (ku*wa jak mogłem pomylić to pojęcie z "subiektywnego")).
A. A. A.
A.

Avatar martyna2112

10 stycznia 2018, 21:59

@FinlandMasterRace: Chodzi o to, by nie kuć na pamięć definicji. Allel to wersja genu odpowiadająca za jakąś konkretną cechę, np. niebieskie oczy. Może być dominujący, lub recesywny. Tyle wiem, bez dokładniejszego sprawdzania definicji. Ale w sumie, mi nigdy biologia nie sprawiała trudności, w końcu teraz jestem na studiach biologicznych, gdzie są o wiele gorsze rzeczy... Ale mniejsza o to.
Nie zaprzeczę, że wiele rzeczy trzeba w szkole po prostu wykuć na pamięć. Te daty na historii, jakieś wzory. Ale, kuźwa, jeśli ty tego nie rozumiesz, tj. nie potrafisz wytłumaczyć jakieś definicji własnymi słowami, chociażby potocznym językiem, to znaczy, że jak pojawi się jakieś zadanie lekko odbiegające od twojej "wykutej" regułki, to sobie nie poradzisz.
I uczenie się przed snem. Przepraszam, ale jak wcześniej o tym pisałam założyłam automatycznie, że uważałaś wcześniej na lekcjach i "coś tam" umiesz. A dochodzą ci jakieś trudniejsze pojęcia. Bo jeśli przez wszystkie zajęcia sobie totalnie olewałaś, to niewiele ci pomoże, poza rzetelnym, długotrwałym powtarzaniem całego materiału.
Przeżyłam całe liceum na biol-chemie, przede wszystkim uważając na lekcjach. Owszem, trzeba się uczyć. Po to jest szkoła. Ale trzeba też umieć tą wiedzę poskładać, zauważyć pewne powiązania i postarać się.

Avatar FinlandMasterRace

Edytowano - 10 stycznia 2018, 22:22

@martyna2112: Poprzez kucie mamy na myśli co?
Oczywiście, jeżeli wiesz, że 2+2=4, lecz nie wiesz co to dodawanie to ch*j ci to da.
Ale inne rzeczy?
Fizyka głównie kucie wzorów i podstawowa logika,
Polski to często kucie, ale możesz sobie poczytać, a później powkuwać ze streszczenia,
Chemia kucie i podstawowe wzory,
Matma to radość, bo nie trzeba kuć,
Języki podświadomie, a też i dosyć dużo kucia,
Historia kucie, Biologia kucie,
Geografia kucie, WoS kucie.
Powiedz mi teraz, gdzie w tych stwierdzeniach jest błąd?
Viva la system edukacji.

I tak, uważam na lekcjach, ale nazywając to, posiadam specyficzną pamięć.
Kiedyś kuto tylko tyle, ile trzeba strzelać przed helikopter żeby trafić, a lub się koledze pochwalić.

Avatar martyna2112

10 stycznia 2018, 23:28

@FinlandMasterRace: Obawiam się, że cię nie rozumiem.
"Kucie" to dla mnie bezmyślne uczenie się na pamięć. Np. powiesz: "Trzecia zasada dynamiki: Jeżeli ciało A działa na ciało B siłą FAB, to ciało B działa na ciało A siłą FBA, o takim samym kierunku i wartości jak FAB, ale przeciwnym zwrocie.", ale tego nie rozumiesz. Nie potrafisz tego wykorzystać w zadaniu, podczas gdy wystarczyło sobie wyobrazić, że jak kogoś uderzysz, to on odda ci z tą samą siłą. Akcja - reakcja, bez żadnych skomplikowanych słów.
Wiele pojęć trzeba się nauczyć, jest sporo praw i definicji. Ale przecież szkoła jest od tego, żeby się uczyć! Przyznaję, że wiele rzeczy wydaje się niepotrzebnych, ale to poszerza naszą wiedzę o świecie, kulturze, a tym samym rozwija NAS.
Nie możemy trzymać się tylko tego, co jest proste, nie możemy poprzestawać na "2+2=4". W końcu będziemy musieli zrozumieć twierdzenie Pitagorasa (o zgrozo, "nauczyć się"!), rachunek prawdopodobieństwa, a jeśli pójdziesz dalej, to i obliczania całek. Jeśli będziesz się uczyć, to w końcu zaczniesz dostrzegać pewien sens, niektóre rzeczy staną się łatwiejsze.
Nikt cię nie może zmusić do polubienia nauki. Możesz streścić szkołę jako "ciągłe kucie". Ale jest to część naszego życia. Pewna wiedza jest nam potrzebna. Uczenie się jest czymś, bez czego NIE MOŻNA przejść przez życie. Nie musisz wszystkiego umieć, ale jednak coś powinno cię interesować. O ile nie jesteś typem osoby, która marzy tylko o "jakieś tam pracy", byleby mieć pieniądze i "jakoś żyć". Jakby co, nie osądzam.

Avatar FinlandMasterRace

Edytowano - 10 stycznia 2018, 23:48

@martyna2112: Kha kha.
Brzmi propagandycznie.
A zawiera B, B jest potrzebne, więc potrzebne jest A.
Ani matematyki nie hejtowałem, szanuję ją bardzo, a obrażone wszystko inne.
Przecież istotą szkoły jest zapchać mózg informacjami.
Nieważne jakimi, ważne, żeby były, a najlepiej niech się przydadzą (lub i nie) tylko jeżeli posiadasz zdecydowane w tym zainteresowanie.
Pani wie, specjalnie zapominam wszystko, z czego nic się nie uczę, a jest jedynie pustą informacją i do czasu dzisiejszego, i dalej, nie zapamiętałem ze szkółki zbyt wiele, a będą wam twierdzić i wpychać zakład Pascala jako legitny sposób rozumowania. O filozofii nie wspomną, a jak już to powiedzą, że masz jakie to zobowiązanie coś wykonać, ponieważ "tak być powinno".

Nie narzekam na trudność tego wszystkiego, co mam nadzieję domyślacie się.

Avatar martyna2112

11 stycznia 2018, 00:30

@FinlandMasterRace: Widzę, że mamy w niektórych kwestiach zupełnie inne poglądy. Ja niewiele pamiętam z historii, większości lektur, czy WoS-u. Jednak zawsze lubiłam biologię, szczególnie zwierzęta. Oglądałam filmy dokumentalne, czytałam książki - z własnej woli. Potrzebowałam też chemię, poświęciłam czas na zrozumienie wielu pojęć z obu tych dziedzin. I nie uważam go za zmarnowany.
Mówisz o propagandzie. Czy cechą typowo ludzką, tak podkreślaną przez wielu pisarzy i myślicieli, nie jest ciekawość świata? W obecnych czasach mamy powszechny dostęp do wiedzy, ale znaczna część ludzi w ogóle z tego nie korzysta - lub nie chce. Właśnie to jest problem.
"Bezużyteczne informacje"... Co rozumiesz w takim razie przez "użyteczne informacje"? Wiesz, jak chcesz, możesz ograniczyć swoje pole widzenia do "jak wcisnę ten guzik, to stanie się takie coś". Chociaż osobiście wywołuje to we mnie odrazę. Ale możemy pójść w tym kierunku. Możemy się uczyć w szkołach tylko PRZYDATNEJ wiedzy. Słońce krąży wokół Ziemi? Wystarczy wiedzieć, że "takie światełko na niebie wschodzi i zachodzi". Grawitacja? Po prostu wszystko spada. Na co mi znajomość jak działają wszystkie urządzenia, czym jest prąd elektryczny, wiatr, niebo, jak funkcjonujemy... Wszystko da się uprościć. Aż w końcu dojdziemy do momentu, gdzie znaczna część ludzkości nie będzie wiedziała NIC, poza tym, co bezpośrednio się przydaje.

Avatar FinlandMasterRace

Edytowano - 11 stycznia 2018, 00:42

@martyna2112: Słyszeliście pojęcie "Sola dosis facit venenum"?
Tyle powiem na temat tego twojego wychwalania informacji na temat wszelaki.
Twierdzisz może, że np. w takim Wolnym Rynku ludzie nagle przestaną wiedzieć o Ameryce?
Jako błąd myślowy miałem na myśli co wymieniłem, czyli niepoprawna korrelacja sytuacji.
Jak grawitacja o nas decyduje, to oznacza to, że mały atom wodoru na końcu wszechświata swoim potężnym polem grawitacyjnym decyduje o naszym istnieniu~, co brzmi irracjonalnie przynajmniej, lecz jest o dziwo popularne.
A bezużyteczne informacje?
Żyjemy przecież w czasach bezużytecznych informacji i mentalnej masturbacji coraz to nowo posiadaną wiedzą.
Możesz dowiedzieć się wszystkiego w każdym momencie! (np. czy jak wsadzę sobie ogóra w dupę to czy zginę, choć nawet tego w szkole nie nauczą).
A użyteczne?
Te, których wartość posiadania jest większa od wartości ich zapamiętania.
Czy wartość posiadania informacji szkolnych kiedykolwiek poza testami przewyższa wartość ich znania?
97/100 nie.

A powiedz mi też, możemy teraz w komforcie mieszkania zwiedzać kosmos.
Czemu tego nie robimy? Kiedyś ludzie by królestwo oddali za takie coś!
Ponieważ tego nie potrzebujemy.
.
..

Avatar martyna2112

11 stycznia 2018, 01:50

@FinlandMasterRace: W porządku. Rozumiem twój punkt widzenia, chociaż się z nim nie zgadzam. Ja mam zamiar poświęcić życie zdobywaniem kolejnych "bezużytecznych" informacji. Jeśli mi się uda, w przyszłości zostanę neurobiologiem, a moje badania i praca może pozwolą polepszyć naszą wiedzę.
Zabawne, że piszesz o grawitacji i jej wpływie na nas, jak właśnie dzisiaj wykładowca podał nam przykład, jak bardzo różni się budowa i funkcjonowanie organizmów, zależnie od tego, na jakiej wysokości żyją i jakie siły na nie działają. Kolejna bezużyteczna dla ciebie informacja, jednak ja to postaram się zapamiętać. Ten atom wodoru jest jednak przesadą, nie może mieć na nas wpływu z tak dużej odległości.
Ogórek w odbycie nieszczególnie mnie interesuje, jednak mając pewną wiedzę, można przewidzieć efekt. Chociaż cały ten przykład jest bardzo skrajny. Z niektórymi zjawiskami mamy do czynienia na co dzień - one są ważne i powinniśmy coś o nich wiedzieć. Ten ogórek kwalifikuje się do ciekawostek - możesz to sprawdzić, jeśli chcesz. Ta informacja ma jednak o wiele mniejszą wartość, niż wiedza np. o grawitacji.
Ten ogólny dostęp do wiedzy nie zmieni ludzi. Niezależnie od czasów, większość społeczeństwa będzie żyła, pracowała, zakładała rodziny itd., nie interesując się szczególnie nauką. Jednak mimo to zawsze, jako jednostka, powinniśmy starać się wyjść poza szereg, zrobić coś dodatkowego. Przynajmniej część osób tak ma. Ja również.
Zakończę tę dyskusję. Ty masz swoje zdanie, ja mam swoje. Kolejne argumenty raczej nie są potrzebne, bo się nie przekonamy. Mimo to, dziękuję za, w miarę, kulturalną wymianę zdań.

Avatar FinlandMasterRace

11 stycznia 2018, 16:01

@martyna2112: >wyjść poza szereg
>robienie tego co chce szkoła
>nazywanie swoich zainteresowań tzw. "bezużytecznymi informacjami"
>niezrozumienie porównania na temat wodoru
>jak i na temat ogórka

uhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhh
Nie macie autyzmu.

Avatar martyna2112

11 stycznia 2018, 18:52

@FinlandMasterRace: Przepraszam. Chciałam kulturalnie zakończyć dyskusję, dodatkowo zważając na późną godzinę i moje zmęczenie. Ale widać się nie da. Potrafię inaczej się wyrazić.
Dla mnie jesteś idiotką na poziomie późnej podstawówki/gimnazjum, która nie znosi się uczyć, narzeka, jacy to nauczyciele są beznadziejni, a wiedza bezużyteczna. Nie narzekasz tylko na matematykę, bo najwyraźniej tylko z niej ci dobrze idzie. Biedactwo, której wydaje się, że poznała PRAWDĘ o tym świecie i że jej pogląd SOM TYMI NAJEPRZYMI (błędy ortograficzne mają na celu podkreślić głupotę - ostatnio nie zrozumiałaś sarkazmu z "bezużytecznymi informacjami", nawet pomimo użycie cudzysłowu).
Piszesz w sposób tak chaotyczny i niezrozumiały, że samo czytanie tego jest męczące. Nudzisz mnie już. Żyj sobie z tymi swoimi poglądami, nie rób tego, co ci każą w szkole: co, mówią, że nie należy wlewać wody do kwasu? A co tam, wlej sobie. Wyświadczysz światu przysługę. Nie ucz się. To dla głupich lemingów, takich jak ja (UWAGA! Używam ironii! Bo mogłabyś nie zauważyć...).
Autyzm... Widzę potwierdzenie mojej tezy o poziomie gimnazjum. Czy raczej tzw. gimbazy. Chociaż nam już wtedy mówili, że używanie nazwy choroby jako wyzwiska jest niewłaściwe. Przynajmniej "wyszłaś poza szereg", bo w modzie był zespół Downa.
Ponieważ już nie muszę starać się używać logicznych, przemyślanych argumentów, zakończę swój wywód w taki sposób:

Weź, ku*wa wypi***alaj. Najlepiej do szkoły, UCZYĆ SIĘ.

Avatar Majciak

8 stycznia 2018, 21:17

kiedy miałeś cholerne nadzieje, że nie bd facetki bo gówno umiesz ...ale jednak przyczołguje sie do szkoły po starych czekoladkach co jej dałeś dzień wcześniej

Avatar CrazyMe

8 stycznia 2018, 21:22

@Majciak: Jeeeeez... Ładna jesteś :y

Avatar PolskiMaster

8 stycznia 2018, 21:23

@CrazyMe: Cheeki breeki!

Avatar MineDan

8 stycznia 2018, 21:23

@Majciak: teraz ci nie odpuszczą

Avatar CrazyMe

Edytowano - 8 stycznia 2018, 21:24

@MineDan: Mi też nie odpuszczali, a jestem w porównaniu z nią o wiele brzydsza

tu się prawie każdej dziewczyny czepiają

Avatar MineDan

8 stycznia 2018, 21:27

@CrazyMe: chodzi bardziej o takie "Myślisz że jesteś brzydka? Wcale nie, a teraz będziemy ci to cały czas mówić!"

Avatar CrazyMe

8 stycznia 2018, 21:31

@MineDan: Minusy gdy ma się znośną twarz, ale resztę wręcz przeciwnie

Avatar Sephiroth

11 stycznia 2018, 17:46

@Majciak: Jak wam zrobi taką ,,niespodziankę" to ty też wyjmij ,,NIESPODZIANKĘ" z plecaka

Pozdro dla kumatych

Avatar Sephiroth

Edytowano - 11 stycznia 2018, 17:44

Gorzej jak jednak jest a ty miałeś wyje**ne bo myślałeś że przełożyli

Avatar Keraton

10 stycznia 2018, 21:15

I w dodatku każdy oprócz ciebie o tym wiedział. True story.

Avatar Piotrolinek

10 stycznia 2018, 14:51

Dzisiaj miałem tak z kartkówką z Historii.

Avatar KrTnQ85

9 stycznia 2018, 17:51

akurat mieliśmy tak ku*wa dzisiaj

Avatar Zomowiec_

8 stycznia 2018, 21:36

Miałem tak w 2 gimbazjum... do 2 w nocy się uczyłem, wychlałem kilka energetyków, a rano okazało się, że nie ma nauczyciela ;-; co prawda, tydzień później był ten sprawdzian i dostałem 4+, ale nieprzyjemne wspomnienie zostało.

Avatar Majciak

8 stycznia 2018, 21:28

@CrazyMe: no wies... jeszcze godzine temu mówili do mn ; nie bądz taki mądry ... więc xDD

Avatar Szortek

8 stycznia 2018, 21:34

@Majciak: ups

Avatar Princess_Unattainable

8 stycznia 2018, 21:27

mnie przed przerwą świąteczną tak zrobili ;-(((

Sprawdź czy masz wymagane wtyczki, a następnie opisz dokładnie problem najlepiej ilustrując go screenem.

Opisz problem

Dołącz screena

Wtedy też tak mówili?

I jak tu takiemu odmówić?

Całkiem urocza

Jak zrobić coś z niczego w Rosji

To są dopiero problemy...

Taki pracownik to skarb

Haha, ale śmieszne, Janusz, chodź, patrz się!

Pasują do siebie

Mają ciekawą historie imion

To nie był dobry pomysł

Logiki to w tym próżno szukać

Zatraciłem swe człowieczeństwo

No jego to na pewno nie tknę

Zobacz więcej popularnych memówpopularne memy strzałka

Kiedy całą noc uczyłeś się na sprawdzian.
A w szkole okazuje się, że został przełożony