Opisz dokładnie problem, a jeśli potrzeba to zilustruj go screenem.
Lepiej uważać
Nie pisz, nie dzwoń, nie ma mnie
Takiego co dużo fuka i dżdżownicę poje
Miejmy nadzieję, że chociaż brat dotarł do szkoły
Rejent Milczek: Apokalipsa
Natychmiast przestań się dobrze bawić!
Zobacz więcej popularnych memów
Komentarze
OdświeżEdytowano - 14 czerwca 2018, 11:23
Piractwo gier jest równoznaczne z kradzieżą. "Piractwo pomaga branży gier"? Nie rozśmieszajcie mnie. Jest różnica pomiędzy "pomocą", a "kradzieżą, dzięki której więcej osób kupi grę". Oczywiście, polecą hejty od jejowych piratów, a w pierwszej kolejności od Dextera, który nie pozwala wejść z własnym zdaniem do dyskusji, jeżeli to zdanie jest niezgodne z jego własnym.
No tak, bo wtedy "wpieprzam się w nie swoje".
Tak jakby Jeja to strona, na której można dołączyć się do dowolnej dyskusji w komentarzach. Jak Ci się nie podoba, to rozmawiaj z kimś na priv, dumny piracie.
Odpisz
Edytowano - 14 czerwca 2018, 11:34
@Baturaj: Piractwo nie jest równoznaczne z kradzieżą, bo nikt nie traci przedmiotu.
Kiedy kradniesz ze sklepu cokolwiek, przynosisz straty sklepowi i nie pozwalasz klientowi na kupno danego przedmiotu.
Kiedy ściągasz pliki z internetu, nie przynosisz nikomu zysku, ale również straty, więc nie można mówić, że piractwo jest ròwnoznaczne kradzieży.
Nie pochwalam piractwa, ale jestem daleka od piętnowania kogokolwiek to robiącego.
A obrażanie kogokolwiek w takim komentarzu, szczególnie nieuczestniczącego jeszcze w dyskusji jest słabe
Odpisz
14 czerwca 2018, 11:55
@Abishai: Gdzie on kogoś obraził?
Podczas piracenia dowolnej gry przynosisz producentowi taką stratę, że grasz w JEGO grę za którą powinieneś zapłacić. I gdy nie płacisz, a ściągasz to on traci ekonomicznie bo ktoś nie płaci za jego własność. To jest równozaczne z kradzieżą nie pod kątem sklepu, a pod kątem twórcy i wydawców gry. A to jest ważniejsze.
Różnica jest taka że piraceniem je*iesz w dupę producenta, a kradzieżą zwyczajną je*iesz w dupę producenta i sklep. Jedno i drugie to kradzież.
Odpisz
14 czerwca 2018, 12:04
@Naczelny: Nope, piractwo nie zakłada "wyjęcia spod cudzego władztwa".
Krzycz ile chcesz, ale nie r*chaj kodeksowej definicji swoim obrzydzeniem względem zjawiska piractwa
Odpisz
14 czerwca 2018, 12:10
@Abishai: Kradzież fizyczna =/= wszystkie rodzaje kradzieży czyli kradnięcia. Piractwo to kopiowanie własności twórcy bez jego zgody.
Czyli kradzież, bo twórca jasno określił że za jego kopię jesteś winna pieniądze.
Czyli przywłaszczyłaś sobie jego pieniądze.
Czego nie rozumiesz?
Odpisz
Edytowano - 14 czerwca 2018, 12:52
@Naczelny: Nie zgadzam się z twoją opinią, szczególnie, że nie muszę, bo nijak się nie wpisuje piractwo w definicje kradzieży pomimo całego tego naciągania.
W całej swojej nieładności moralnej, piractwo, czyli oglądanie filmu w internecie, ściąganie gierki, muzyki nielegalnie to nie jest kradzież przynosząca realne (a co najwyżej teoretyczne, bo nie jest prawdą, że bez piractwa kupowałoby się dużo więcej) straty, więc nie mogę tego uznać za to samo.
Sam powiedziałeś, że piractwo to nie zabieranie plików, a ich kopiowanie, więc jakaś różnica jest.
Skąd pomysł, że nie rozumiem twojego stanowiska?
Odpisz
Edytowano - 14 czerwca 2018, 13:28
@Abishai: Wciąż chyba nie rozumiesz. On próbuje przekazać Ci to co ja, czyli że nawet, jeśli piractwo nie wpisuje się w definicję kradzieży, to jego konsekwencje są takie same, jak kradzieży. Jeśli twórca tworzy grę i chce ją komuś przekazać, ale tylko wtedy, kiedy ten ktoś zapłaci, a ten ktoś pobiera ją sobie za darmo, to nawet, jeśli nie pozbawia twórcy jego towaru (bo tu masz rację), to pozbawia go WYNAGRODZENIA za jego pracę i wysiłek. To jest niehonorowe i złe, bo twórca zasługuje na pieniądze, za swoje dzieło.
A jeśli chodzi o moją wypowiedź do Dextera, to po pierwsze: nie obraziłem go; po drugie: nie była to jeszcze żadna dyskusja, tylko mój osobny komentarz; po trzecie: spójrz, proszę na jego opis profilu. Napisał tak o mnie tylko dlatego, że ośmieliłem się poprzeć innego Jejowicza, który twierdził w rozmowie z Dexterem, że piractwo jest złe.
EDIT
Chodzi mi cały czas oczywiście o Dexterka.
Odpisz
14 czerwca 2018, 13:38
@Baturaj: Wszystko fajnie i pięknie, ale gdyby piractwo nie istniało, to sprzedaż niewiele by wzrosła. Skoro ktoś nie chce, to nie zapłaci. Dewelopera i tak to nie boli.
Odpisz
14 czerwca 2018, 14:09
@Keraton: Boli, bo każdy z tych graczy, którzy spiracili grę, NIE dał mu należnych mu pieniędzy. Pozbawił go wynagrodzenia. To dotyka dewelopera.
Odpisz
14 czerwca 2018, 14:21
@Keraton: Nic go nie boli jeśli piracą tylko osoby które nie chcą danej gry :) Co jest absurdalne - bo po co wtedy to piracą?
Jednak jak myślisz - jaki procent z osób piracących gry nie zapłaciło by za nie gdyby nie mieli tej alternatywy? Tak - jeśli gra jest absurdalnie wyceniona to może dość duży, ale w przypadku większości normalnych tytułów niekoniecznie.
Tak - kopia prawie nic nie kosztuje, ale twórcy muszą jakoś odzyskać pieniądze które wydali na stworzenie gry i warto było by też coś zarobić. Choćby po to by móc zrobić kolejne.
Możesz myśleć "to że spiracę nie krzywdzi dewelopera - co mu za różnica to x dolarów kiedy jego gry kupuje kilka milionów osób" - ale co jeśli tak samo zacznie myśleć te kilka milionów osób? To na zasadzie "mój głos się nie liczy", a później frekwencja 50,92%...
Odpisz
14 czerwca 2018, 14:22
@opliko95: (w drugim komentarzu bo było za długie)
Widzę w sumie 3 możliwe "plusy" piractwa:
1. Gdy jest wykorzystywane tylko do testowania gier może pomagać deweloperom...
ALE:
Steam zwraca pieniądze nawet bez powodu jeśli nie grałeś w grę więcej niż 2 godziny i zgłosiłeś chęć odzyskania ich w ciągu 14 dni od zakupu. Więc jeśli nie masz jakiegoś innego problemu z korzystaniem z tej platformy (np. ideologicznego), to jaki jest problem by kupić grę i przez te dwie godziny sprawdzić czy ci się podoba i czy działa, a jeśli nie to po prostu odzyskać pieniądze? Inne platformy jednak chyba nie są aż tak dobre pod tym względem (GOG oferuje taki zwrot chyba tylko jak gra nie działa, ale daje termin 30 dni od zakupu).
2. Promocja gry. W końcu jeśli jakaś gra stanie się popularna wśród piratów, to może inni o niej usłyszą i też kupią, czego by inaczej nie zrobili.
ALE:
Po pierwsze: działa to właściwie tylko dla małych gier, które nie są promowane przez twórców (np. ze względu na mały budżet na marketing). Te duże mają wystarczająco dobry marketing by i tak trafić do większości zainteresowanych.
Po drugie: czy to nie twórcy powinni wybierać jak ma działać ich marketing? Rozdawanie kluczy, czy promocje na których gry są za darmo powinny dać podobny efekt i do tego jeśli zdobędzie popularność to wszyscy (jeśli by nie była dostępna piracko) którzy będą chcieli grać (na tyle by to uzasadnić) ją kupią.
Odpisz
14 czerwca 2018, 14:22
@opliko95: (w trzecim komentarzu bo dalej było za długie)
3. Wpływanie na rynek gier.
Jednak będzie najpewniej zaskakujące bo nie mam na myśli terroryzowania wydawców by nie szkodzili konsumentom (np. przez mikrotransakcje), a coś podobnego co się stało z muzyką.
A więc trochę historii:
Piracka muzyka była czymś powszechnym (i w sumie nadal chyba jest), z kilku prostych powodów: piracenie jest darmowe i do tego jeszcze było wygodniejsze niż kupowanie. Ludzie mieli całą bibliotekę utworów na jednej stronie, bez ograniczeń wynikających z różnych umów itp., do tego nieraz w równie dobrej jakości co to co by kupowali. Pobieranie było proste, prostsze niż kupowanie.
Jednak pojawiło się rozwiązanie: dać taki sam dostęp do dowolnej muzyki w zamian jednak za miesięczną opłatę - zamiast płacenia za pojedyncze utwory. Powstały serwisy streamingowe które na razie tylko zyskują na popularności. Przebiły wygodą nawet strony pirackie i nie kosztowały fortuny.
Firmy związane z grami też z tym eksperymentują już teraz. Coraz częściej pojawiają się abonamenty dające dostęp do wielu gier... Chyba naprawdę zaczęło się to od OnLive, ale to nie zdobyło popularności Spotify. Większe firmy jednak próbują teraz. EA/Origin Access, GeForce NOW, Xbox Game Pass, a wkrótce pewnie i inne.
Jednak niektórzy będą pewnie przeciwni tej formule z prostego powodu: wtedy zupełnie się traci własność nad grami. Nikt nie może nic zrobić takiej platformie gdy zniknie z niej jego ulubiona gra - nie płacił bowiem za dostęp do niej, a do całej biblioteki gier. Do tego może niestety prowadzić to do rozdrobnienia gier na wiele abonamentów (tak jak teraz Netflix ma swoje filmy i seriale na wyłączność, Amazon swoje, Showmax swoje, itd.).
Odpisz
14 czerwca 2018, 16:44
@Baturaj: ty ku*wo piractwo to dobra rzecz i chwala bohaterom ktorzy to wymyslili ku*wa co jak ktos nie chce wydawac pieniedzy na gre do ch*ja ? i tak jak miliony graczy kupuja gre to studio nie zbankrutuje przez 1 pirata ty ku*wo pluje na cb tfu
Odpisz
14 czerwca 2018, 17:07
@Wiktor_z_Rivii: Mimo, że to troll, to i tak odpowiem, bo może ktoś jeszcze uzna to za argument.
Przeczytaj, co napisał Opliko. To jest, jak z "nie zagłosuję, bo mój głos nic nie zmieni", a mówi tak 16 mln Polaków. Każdy z tych 20 milionów pomyślał "mój głos i tak nic nie zmieni". No rzeczywiście nic.
Tutaj jest tak samo. Jak nie chcemy, żeby deweloperzy tracili, nie piracimy gier.
Wiem, że to troll, ale i tak odpowiadam.
Odpisz
15 czerwca 2018, 21:31
@Baturaj:
Odpisz
15 czerwca 2018, 23:04
@Tymek590: Dając taki "argument" wyraźnie pokazujesz, że albo nie rozumiesz moich poprzednich komentarzy na górze, albo (co bardziej prawdopodobne) w ogóle prawie ich nie przeczytałeś. Ponieważ odniosłem się już do tego argumentu. A więc powtarzasz.
Odpisz
15 czerwca 2018, 23:43
@Tymek590: Dodam jeszcze, że porównania do kradzieży wynikają z tego, że niektórzy (w tym prawdopodobnie ty) nie rozumieją, że rzeczy niematerialne też mogą mieć wartość.
Produkcja IPhone'a to dość mały koszt w porównaniu do ceny za którą się je sprzedaje, m. in. dlatego, że w cenę wlicza się koszt zaprojektowania telefonu, napisania dla niego oprogramowania i aktualizowania go, wsparcia technicznego, rozwoju technologii i marketingu.
Nic z tego w zasadzie nie jest kosztem za coś fizycznego. Jest to opłata za pracę ludzi.
Kupując dobro cyfrowe nie płacisz więc za materiały do wyprodukowania go, a za pracę ludzi którzy go stworzyli.
Więc choć kopia nie kosztuje twórców, to w przypadku fizycznych obiektów też kradzież może nie być aż tak dużą stratą jak się wydaje (nie mówię o kradzieży od sprzedawcy, a od producenta).
Przy produkcji nie płaci się za każdy przedmiot, a za dużo jego kopii. Jest to inwestycja, która - jak się zakłada - zwróci się kiedy ludzie kupią produkt.
W przypadku dóbr cyfrowych inwestuje się tylko w ich wytworzenie, a nie kopiowanie, tak samo zakładając zwrot inwestycji gdy ludzie będą kupować.
W obu wypadkach firmie więc nie zależy w zasadzie na tym, że coś stracili. Zależy im na tym, że stracili potencjalny kawałek zwrotu inwestycji.
Wyobraź sobie że jesteś inwestorem. Dałeś duże pieniądze na stworzenie ajkiegoś produktu, mając nadzieję na zarobienie gdy trafi on na rynek. Kiedy jednak to się dzieje, dowiadujesz się że są osoby które biorą ten produkt i korzystają z niego za darmo, przez co trudniej będzie odzyskać twoje pieniądze, bo te osoby nie kupują produktu mimo że mogły by to zrobić.
Nie jest tu dla ciebie ważne czy produkt jest fizyczny czy cyfrowy.
Niestety, ale wciąż wiele osób nie dostosowało swojego sposobu myślenia do świata w którym coraz mniej liczy się własność w sensie fizycznym, a coraz bardziej własności intelektualne.
Odpisz
14 czerwca 2018, 10:21
kurde chciałem se pograć w a way out ale nie crackowali jeszcze
Odpisz
14 czerwca 2018, 10:45
@PANSZTANGA123: trzeb mieć jeszcze przyjaciela
Odpisz
14 czerwca 2018, 10:54
@bananmlgdoge: ooooooooo
Odpisz
14 czerwca 2018, 11:44
@PANSZTANGA123: znaczy kupiłbym może ale za drogie
Odpisz
15 czerwca 2018, 23:10
@PANSZTANGA123: No i oczywiście to daje Ci prawo do pozbawienia twórcy wynagrodzenia za dobrze wykonaną pracę? Super.
Proponuję, żebyś poszedł do fabryki Coca-Coli i próbował podejrzeć ich przepis, bo "za drogo tak całe życie kupować tą colę, obliczylem se że to dużo strasznie". Ciekawe, co powiedzą.
Takie jest życie. Jak ktoś jest uczciwy i na coś go nie stać, to tego nie kupuje.
Odpisz
14 czerwca 2018, 13:32
Ja piracę, a jak gra mi się spodoba, to kupuję.
Odpisz
Edytowano - 14 czerwca 2018, 12:20
Powiedzmy że ktoś ściąga ci prace nad którą pracowałeś kupe czasu i zaczyna ją wykorzystywać do własnych celów. Tak wygląda piractwo.
Odpisz
12 czerwca 2018, 14:45
"Gła na stełbułcie!"
Odpisz
14 czerwca 2018, 11:13
@rozwalgo: (gdy odkrywasz, że grę stworzyło francuskie studio)
- Tttto ga-gaaa-ga-ga... Galowieeee!
Odpisz
Edytowano - 14 czerwca 2018, 11:20
@niggiddu: -Victrix causa diis placuit, sed victa catoni.
-JESZCZE RAZ POWIESZ COŚ PO ŁACINIE, TO CIĘ UTOPIĘ!
Odpisz
14 czerwca 2018, 10:27
Odpisz
12 czerwca 2018, 15:56
DO ABORDAŻUUUU
Odpisz
14 czerwca 2018, 09:57
englisz 👌
Odpisz
14 czerwca 2018, 15:49
@Windows_10: Bimbows wtf?
Odpisz
14 czerwca 2018, 08:48
póżniej przypominasz że masz komputer z komuni i żadne gry nie będą działać.
Odpisz
12 czerwca 2018, 15:10
Wikingujesz ją?
Odpisz
12 czerwca 2018, 15:42
Wikingowie też byli piratami
Odpisz
12 czerwca 2018, 14:03
Ahoj
Odpisz