przybyłem zepsuć mema, żeby upiec człowieka tak żeby cały był zdatny do spożycia trzeba by piec go w piecu przez pewnie nawet parę godzin w temperaturze tak 220-300 stopni. Jakieś marynowanie przez noc w marynacie z miodem i jakimś mocnym alkoholem by się przydało żeby się lepiej przyrumieniło i skarmelizowało trochę ale to kwestia gustu. Krematoryjny napi**dala jak do topienia brązu więc skóra będzie całkiem zwęglona a przy kości dalej będzie zimno jak trup
Komentarze
Odśwież24 marca 2020, 16:09
przybyłem zepsuć mema, żeby upiec człowieka tak żeby cały był zdatny do spożycia trzeba by piec go w piecu przez pewnie nawet parę godzin w temperaturze tak 220-300 stopni. Jakieś marynowanie przez noc w marynacie z miodem i jakimś mocnym alkoholem by się przydało żeby się lepiej przyrumieniło i skarmelizowało trochę ale to kwestia gustu. Krematoryjny napi**dala jak do topienia brązu więc skóra będzie całkiem zwęglona a przy kości dalej będzie zimno jak trup
Odpisz
24 marca 2020, 16:41
@Marequel: jak trup pasuje tu idealnie
Odpisz
24 marca 2020, 18:47
@Marequel: To jak palnikiem "upiec" kurczaka
Odpisz
24 marca 2020, 21:45
@Marequel:
Odpisz
24 marca 2020, 16:23
Odpisz