Guaidó po prostu wykorzystał niecodzienny splot bardzo korzystnych okoliczności. Bo żeby inne państwa mogły cię uznać za legalnego prezydenta nawet na przekór temu, że wygrał ktoś inny, trzeba jednocześnie spełnić dwa warunki. Po pierwsze, oficjalny rząd musi mieć w świecie bardzo złą opinię, tak że jego dalsze utrzymywanie u władzy byłoby wielu państwom wybitnie nie na rękę i po drugie, co się w sumie łączy z pierwszym, muszą istnieć uzasadnione podejrzenia co do tego, że faktycznie mogło nastąpić fałszerstwo wyborcze, najczęściej poparte podobnymi praktykami tego samego rządu z przeszłości.
Komentarze
Odśwież15 czerwca 2020, 20:29
Kto jeszcze ogląda? Tak, mam 25 Lat
Odpisz
15 czerwca 2020, 21:43
@Kingowst: ja
Odpisz
15 czerwca 2020, 21:43
@CivuX: Pozdro
Odpisz
15 czerwca 2020, 18:28
Podałby ktoś dobry nazwę owej kreskówki?
Odpisz
15 czerwca 2020, 18:30
Dzieciak kontra kot
Odpisz
15 czerwca 2020, 18:30
Dziękuję
Odpisz
12 czerwca 2020, 23:54
Tymczasem Bośnia i Hercegowina ma nawet 3 i to w normalnej sytuacji
+2 rotacyjnych premierów
Odpisz
Edytowano - 12 czerwca 2020, 21:22
Guaidó po prostu wykorzystał niecodzienny splot bardzo korzystnych okoliczności. Bo żeby inne państwa mogły cię uznać za legalnego prezydenta nawet na przekór temu, że wygrał ktoś inny, trzeba jednocześnie spełnić dwa warunki. Po pierwsze, oficjalny rząd musi mieć w świecie bardzo złą opinię, tak że jego dalsze utrzymywanie u władzy byłoby wielu państwom wybitnie nie na rękę i po drugie, co się w sumie łączy z pierwszym, muszą istnieć uzasadnione podejrzenia co do tego, że faktycznie mogło nastąpić fałszerstwo wyborcze, najczęściej poparte podobnymi praktykami tego samego rządu z przeszłości.
Odpisz