Szkoda, że taki potencjał z motywem Wikingów i tą całą popkulturą jest wykorzystany tylko przez Hellblade, bo taki Assassin to podejrzewam, że to będzie kopiuj, wklej tylko model statków, łódek i domków zmieniony.
@KufelMleka: Bardzo powierzchownie i bez większego wczucia w kulturę. Jak obejrzysz sobie trailer Hellblade 2, to aż jest ochota zagrać. A GoW, to tak średnio bym powiedział. GoW jest bardziej przygodówką, która przechodzi sobie przez mitologię, nie czerpie z niej zbytnio. A Hellblade nią żyje.
@KufelMleka: W tej mitologii siedzę bardzo głęboko, a w GoW praktycznie jest ona niewyczuwalna.
Gra jest bardzo powierzchowna w przeciwieństwie do pierwszych części. Gdy Kratos wyniszczał Olimp, było czuć i można było chłonąć mitologię. W przypadku ostatniej części GoW'a poza tym, że się cięło Baldura czy odcinało głowę Mimirowi i ewentualnie patrzyło na Jormungandra jak oplata planszę gry, to nic tam więcej nie było czuć z tej mitologii. Folk jest moim ulubionym gatunkiem muzycznym, a w szczególności nordycki folk.
GoW'a można pochwalić jedynie za grafikę, przygodówkę i ten utwór: https://youtu.be/y9hh91-2iaA który nota bene też nie do końca wbija się w klimaty folku nordyckiego, ale innych atutów ciężko szukać.
Wszystko inne jest bardzo średnie albo słabe. I też rozumiem, że ciężko w grę o tępym zabijaniu wtrącić walory mitologiczne na tyle wyniosłe żeby można byłoby z nich coś wynieść, i jest to dalekie od świata przedstawionego w Hellblade, ale na pewno bym nie brał pod uwagę GoW'a jako grę wartościową pod kątem czerpania potencjału z motywu wikingów i ich popkultury. Jedyną grą jaka mi przychodzi do głowy poza wybitnym Hellblade, jest Vikings - Wolves of Midgard. Poza tym zamkniętym kołem próżno szukać wybitnej gry z motywami wikingów. GoW jest takim McDonald's - olbrzymią marką, która wchodzi i mówi, że jest restauracją, więc wszyscy muszą w to uwierzyć, tak samo jak w to, że GoW jest grą o mitologii nordyckiej (w tej konkretnej części). A to czy jest w tym coś głębiej, próżno szukać, bo w zasadzie wszystko co tam dostaniesz jest nijako smaczne, bo podbite grafiką czy samą marką.
Nie znaczy to, że GoW jest przeze mnie hejtowany, bo tak nie jest. Podoba mi się, że duża firma korzysta z tej mitologii, bo jest ona warta uwagi i być może inni pójdą ich śladem. Nie podoba mi się jedynie płytkie podejście do tematu.
@jacek1s: No, dalej bajdurzysz, ale rozumiem dlaczego. Pozwolę sobie tylko na uwagę, że porównanie God of War do McDonalda jest krzywdzące i niesprawiedliwe. Jeśli coś w branży growej jest fast foodem, to Ubisoft z Assasynami. Ja zaś w God of War, tym ostatnim, bo w poprzednich chodziło raczej o pretekst do bijatyki, dostrzegam pewną głębię, którą cenię bardziej od pełnego ukazania zabytków danej kultury. Choć coś takiego jest bardzo fajne, to jeszcze fajniejsze jest ukazanie pewnego uniwersału, człowieka totalnie zniszczonego przez swoje życie i własne wybory, który próbuje wrócić do własnego człowieczeństwa i nawiązać zdrowe relacje z innym człowiekiem. Który chce przekazać młodszemu człowiekowi zdobyte doświadczenie i mądrość, by ten nie poszedł w jego ślady tylko był kimś lepszym. Historia o tym jak rodzice mogą mieć destrukcyjny lub pozytywny wpływ na swoje dziecko, jak źle ulokowana miłość może zaszkodzić czy o tym, co jest prawdziwym męstwem (bo w najnowszym God of War Kratos nie jest największym twardzielem i najbardziej męski gdy tnie smoka czy leje jakąś bestię, tylko gdy otwiera się na swoje uczucia i okazuje komuś swoją miłość), jest lepszą od historii o olbrzymach, bohaterach, potworach, czarach czy różnych ludach, choć te też mogą być piękne i wielce wartościowe. I tu wychodzi kwestia, która ci się nie podoba: W God of War nie chodzi o Asów, olbrzymów czy jesiony, tylko o Kratosa i Atreusa, a reszta jest sceną dla nich. A to wyszło obiektywnie bardzo dobrze.
Poza tym uwaga o muzyce jest tyle ciekawą, co odstającą od całości dyskursu, wtrąconą w przelocie. Pozwala mi ona oraz całość wydźwięku wypowiedzi sądzić, że jesteś wielkim fanem omawianego tematu, a przez to bardzo może ci nie odpowiadać ukazana wizja obiektu twoich zainteresowań. Opinia a takiego punktu widzenia jest dość konstruktywna i zrozumiała.
@KufelMleka: Cóż brodę szanuje i podziwiam od dawna ale mowie o wypowiedzi o Dad of Boy. Wyraziłeś to co sam chciałem napisać i co bym zrobił gdybyś mnie nie wyręczył
@KufelMleka: W żadnym wypadku porównanie nie miało charakteru krzywdzącego. Mcdonald's jest wielką firmą znaną na całym świecie, na tyle dużą, że nie musi zwracać uwagi na krytykę. Dlatego też zostało to porównanie użyte. Nie ważne czy mitologia będzie pokazana ubogo czy nie. Ważne, że będzie Kratos, który pozabija sobie potworki i tyle ludziom wystarczy.
Ubisoft McDonald'sem nigdy nie będzie, to jest co najwyżej budka z hot-dogiem chwaląca się, że poza hot-dogiem z ketchupem możesz kupić go też teraz z musztardą.
O produkcie Ubisoftu się nie wypowiedziałem, bo nie wiadomo czym on będzie, może będzie grą wybitną - nie wiadomo tego na ten moment, dlatego nie komentuje tej gry.
Gdybym miał porównywać aktualnie nieistniejące gry tylko i wyłącznie sugerując się po trailerach, to Assassin w porównaniu z Hellblade 2 wypada blado. (Przypominam, że mowa tu tylko i wyłącznie o trailerze, a nie grze). Ale to tylko trailery i nic nie mają wspólnego z samą grą, są obydwa cinematicami, więc nawet grafiki nie można skomentować. Gdybym miał oceniać obydwa trailery tylko i wyłącznie charakterem wikingów, to wiadomym jest, że wygrywa tu Hellblade 2, Assassin's Creed Valhalla popełniło ten błąd, że w swoim trailerze skupili się na grafice totalnie olewając czy muzyka pasuje czy nie i w taki oto sposób wikingowie walczyli do czegoś w rodzaju techno-popu, nawet nie wiem jaki to gatunek muzyczny, ale na pewno nie jest to folk. Zniszczyło to całkowicie ten trailer, pamiętam, że z Wiedźminem był podobny temat gdy w trailerze tego serialu nie było słowiańskiej muzyki.
Pomimo, że główna bohaterka Hellblade należy do społeczności piktów - czyli takiego ludu, który jest celtycki, to uważam, że pomimo tego wymieszania celtów z wikingami wychodzi im to na o wiele korzystniejsze niż wymieszanie Kratosa z wikingami, a zdecydowanie lepiej wychodzi to niż zmieszanie w trailerze wikingów z jakimś popem, rockem czy co to w ogóle jest... Muzyka jest odpowiedzialna za bardzo duży kawałek charakteru produkcji i tego w jakim kierunku chcą prowadzić gracza.
I tak jak w momencie podpływania statku w nocy (mowa tu o trailerze Assassina) muzyka była jeszcze w miarę w granicach tolerancji, bo to był taki niby "nowoczesny folk", tak w momencie walki totalnie poszli w złym kierunku i zniszczyli ten trailer jednym złym wyborem. Od momentu walki ten trailer jest zjadliwy tylko i wyłącznie po wyciszeniu muzyki.
Tymczasem w Hellblade 2 muzyka jest giga mocna. Taka jaka przystoi na wikingowy styl.
Sam sobie porównaj:
@KufelMleka: Komentarz musiałem podzielić, bo można tylko 3000 znaków mieć w komentarzu, a ja miałem 3330, dlatego tutaj daję resztę wypowiedzi:
Uważam, że Assassin miał potencjał być lepszym trailerem, ale przeholował i przedobrzył. Przez to Hellblade ze swoim o połowę krótszym trailerem przebija go bez żadnego problemu. Gdyby Assassin skończył trailer w połowie lub nie zastosował takiego chłamu jako ścieżki muzycznej, to uważam, że sam trailer mógłby być lepszy niż ten w Hellblade.
Ale to nie ma znaczenia, bo to tylko trailery. Zwracam uwagę przede wszystkim na muzykę, bo to ona robi dużo w kwestii klimatu, tak samo było w Wiedźminie, tam klimatu nie robił tylko Bies czy wieśniak, ale przede wszystkim muzyka.
@jacek1s: Nie podsuwaj mi linków, oba filmy widziałem. Muzyka w Hellblade jest bardzo dobra, ale Assasyńska nie jest zła. To, że nie jest folkowa (a to dość szerokie pojęcie) to jeszcze nic złego. Trzeba zważyć na całość produkcji, a nie tylko na jakiś jej mały wycinek. Assasyny to są jednak Assasyny, tam nie chodzi o konkretną epokę czy zgodność z realiami, tylko o konflikt starych jak ludzkość organizacji, ukazywany wielowątkowo, często z różnych płaszczyzn czasowych. Gdyby Valhalla trzymała się ściśle retoryki wynikającej z wiedzy o danej epoce, to mogłoby być bardzo fajne, ale moim zdaniem powinno się to trzymać jednak swoich własnych linii stylistycznych. Taka muzyka jak w tym trailerze nie jest zła, że ci nie pasuje to może ci nie pasować i jest to zrozumiałe. Jednak pasuje to chyba do ponadczasowej narracji całej tej serii.
A wyskoczenie ze słowiańskością w Wiedźminie jest już całkiem bezpodstawne. Ja bym osobiście słyszał w serialu klasycznej muzyki średniowiecznej, głownie liry, mandoliny, wielogłosów, chórów, carillonów, bębnów, fletni i instrumentów w rodzaju skrzypiec, przełamanych od czasu do czasu mroczno-rockową nutką. Mi wystarczy, że gry były słowiańskie, zaś serial miał być, przynajmniej w zamyśle i według zapowiedzi, bardziej książkowy.
A co do muzyki pasującej do wikingów, to raczej wątpię by metal, nawet ten folkowy, był tym, co wikińskie, raczej pasuje to do wyobrażeń o wikingach.
@jacek1s: Muzyka jest ważna, ale nie od niej tylko zależał klimat Wiedźmina. Równie dużo leżało tu od żywej kolorystyki tego mrocznego świata, od pewnego szerokiego zamknięcia widnokręgu za pomocą pól, lasów i wzniesień, od charakterystyki wypowiedzi, ale chyba najwięcej od wyglądu codziennych przedmiotów, ludzi, sprzętów, domów i dzieł sztuki.
@jacek1s: Oki. W takim razie: Grafika jest świetna, pierwszy raz w życiu naprawdę się wkurzyłem, że gra nie chodzi na ultra. Muzyka to rewelacja. Opowieści z mitologii skandynawskiej były bardzo fajnymi przerywnikami od mega mrocznej fabuły. A nawiązania do inwazji wikingów na Brytanię i celtów też były bardzo fajne. Wygląd Heli to majstersztyk. Ale uważam, że największą zaletą gry była cholernie ciężka fabuła, oraz postać Senui, która była w pewnym momeńcie tak złamana, że sama się okaleczyła, ale widzę, że za bardzo z tobą nie pogadam na ten temat.
@jacek1s: jeśli wymęczyłeś odyssey to się nie dziwie że assassyna masz już trochę dość a sam mam gdzieś 90 godzin w vallhali i jestem w stanie stwierdzić że ta dwu letnia przerwa nie poszła na marne i sama gra jest owiele lepsza od odyssey
Komentarze
Odśwież10 lipca 2020, 11:58
Szkoda, że taki potencjał z motywem Wikingów i tą całą popkulturą jest wykorzystany tylko przez Hellblade, bo taki Assassin to podejrzewam, że to będzie kopiuj, wklej tylko model statków, łódek i domków zmieniony.
Odpisz
10 lipca 2020, 12:02
@jacek1s: Nie no, w God of War też sięgnęli do kultury staroskandynawskiej.
Odpisz
10 lipca 2020, 12:17
@KufelMleka: Bardzo powierzchownie i bez większego wczucia w kulturę. Jak obejrzysz sobie trailer Hellblade 2, to aż jest ochota zagrać. A GoW, to tak średnio bym powiedział. GoW jest bardziej przygodówką, która przechodzi sobie przez mitologię, nie czerpie z niej zbytnio. A Hellblade nią żyje.
Odpisz
10 lipca 2020, 12:38
@jacek1s: Bajdurzysz. God of War czerpie, ale w swój sposób - krwawy, bijatycki, szorstki. I dobrze, że tak robi.
Odpisz
10 lipca 2020, 13:05
@KufelMleka: W tej mitologii siedzę bardzo głęboko, a w GoW praktycznie jest ona niewyczuwalna.
Gra jest bardzo powierzchowna w przeciwieństwie do pierwszych części. Gdy Kratos wyniszczał Olimp, było czuć i można było chłonąć mitologię. W przypadku ostatniej części GoW'a poza tym, że się cięło Baldura czy odcinało głowę Mimirowi i ewentualnie patrzyło na Jormungandra jak oplata planszę gry, to nic tam więcej nie było czuć z tej mitologii. Folk jest moim ulubionym gatunkiem muzycznym, a w szczególności nordycki folk.
GoW'a można pochwalić jedynie za grafikę, przygodówkę i ten utwór: https://youtu.be/y9hh91-2iaA który nota bene też nie do końca wbija się w klimaty folku nordyckiego, ale innych atutów ciężko szukać.
Wszystko inne jest bardzo średnie albo słabe. I też rozumiem, że ciężko w grę o tępym zabijaniu wtrącić walory mitologiczne na tyle wyniosłe żeby można byłoby z nich coś wynieść, i jest to dalekie od świata przedstawionego w Hellblade, ale na pewno bym nie brał pod uwagę GoW'a jako grę wartościową pod kątem czerpania potencjału z motywu wikingów i ich popkultury. Jedyną grą jaka mi przychodzi do głowy poza wybitnym Hellblade, jest Vikings - Wolves of Midgard. Poza tym zamkniętym kołem próżno szukać wybitnej gry z motywami wikingów. GoW jest takim McDonald's - olbrzymią marką, która wchodzi i mówi, że jest restauracją, więc wszyscy muszą w to uwierzyć, tak samo jak w to, że GoW jest grą o mitologii nordyckiej (w tej konkretnej części). A to czy jest w tym coś głębiej, próżno szukać, bo w zasadzie wszystko co tam dostaniesz jest nijako smaczne, bo podbite grafiką czy samą marką.
Nie znaczy to, że GoW jest przeze mnie hejtowany, bo tak nie jest. Podoba mi się, że duża firma korzysta z tej mitologii, bo jest ona warta uwagi i być może inni pójdą ich śladem. Nie podoba mi się jedynie płytkie podejście do tematu.
Odpisz
10 lipca 2020, 13:59
@jacek1s: No, dalej bajdurzysz, ale rozumiem dlaczego. Pozwolę sobie tylko na uwagę, że porównanie God of War do McDonalda jest krzywdzące i niesprawiedliwe. Jeśli coś w branży growej jest fast foodem, to Ubisoft z Assasynami. Ja zaś w God of War, tym ostatnim, bo w poprzednich chodziło raczej o pretekst do bijatyki, dostrzegam pewną głębię, którą cenię bardziej od pełnego ukazania zabytków danej kultury. Choć coś takiego jest bardzo fajne, to jeszcze fajniejsze jest ukazanie pewnego uniwersału, człowieka totalnie zniszczonego przez swoje życie i własne wybory, który próbuje wrócić do własnego człowieczeństwa i nawiązać zdrowe relacje z innym człowiekiem. Który chce przekazać młodszemu człowiekowi zdobyte doświadczenie i mądrość, by ten nie poszedł w jego ślady tylko był kimś lepszym. Historia o tym jak rodzice mogą mieć destrukcyjny lub pozytywny wpływ na swoje dziecko, jak źle ulokowana miłość może zaszkodzić czy o tym, co jest prawdziwym męstwem (bo w najnowszym God of War Kratos nie jest największym twardzielem i najbardziej męski gdy tnie smoka czy leje jakąś bestię, tylko gdy otwiera się na swoje uczucia i okazuje komuś swoją miłość), jest lepszą od historii o olbrzymach, bohaterach, potworach, czarach czy różnych ludach, choć te też mogą być piękne i wielce wartościowe. I tu wychodzi kwestia, która ci się nie podoba: W God of War nie chodzi o Asów, olbrzymów czy jesiony, tylko o Kratosa i Atreusa, a reszta jest sceną dla nich. A to wyszło obiektywnie bardzo dobrze.
Poza tym uwaga o muzyce jest tyle ciekawą, co odstającą od całości dyskursu, wtrąconą w przelocie. Pozwala mi ona oraz całość wydźwięku wypowiedzi sądzić, że jesteś wielkim fanem omawianego tematu, a przez to bardzo może ci nie odpowiadać ukazana wizja obiektu twoich zainteresowań. Opinia a takiego punktu widzenia jest dość konstruktywna i zrozumiała.
Odpisz
10 lipca 2020, 14:58
@KufelMleka: Jak ty mi teraz zaimponowałeś
Odpisz
Edytowano - 10 lipca 2020, 15:01
Czym konkretnie? Bo jak moją brodą, to też mi zaimponujesz swoim gustem.
Odpisz
10 lipca 2020, 15:04
@KufelMleka: Cóż brodę szanuje i podziwiam od dawna ale mowie o wypowiedzi o Dad of Boy. Wyraziłeś to co sam chciałem napisać i co bym zrobił gdybyś mnie nie wyręczył
Odpisz
10 lipca 2020, 15:05
Spoko, cieszy mnie, że ludzie potrafią dostrzegać sens przyświecający dziełu, a nie tylko sens naddany.
Odpisz
10 lipca 2020, 15:05
@KufelMleka: W żadnym wypadku porównanie nie miało charakteru krzywdzącego. Mcdonald's jest wielką firmą znaną na całym świecie, na tyle dużą, że nie musi zwracać uwagi na krytykę. Dlatego też zostało to porównanie użyte. Nie ważne czy mitologia będzie pokazana ubogo czy nie. Ważne, że będzie Kratos, który pozabija sobie potworki i tyle ludziom wystarczy.
Ubisoft McDonald'sem nigdy nie będzie, to jest co najwyżej budka z hot-dogiem chwaląca się, że poza hot-dogiem z ketchupem możesz kupić go też teraz z musztardą.
O produkcie Ubisoftu się nie wypowiedziałem, bo nie wiadomo czym on będzie, może będzie grą wybitną - nie wiadomo tego na ten moment, dlatego nie komentuje tej gry.
Gdybym miał porównywać aktualnie nieistniejące gry tylko i wyłącznie sugerując się po trailerach, to Assassin w porównaniu z Hellblade 2 wypada blado. (Przypominam, że mowa tu tylko i wyłącznie o trailerze, a nie grze). Ale to tylko trailery i nic nie mają wspólnego z samą grą, są obydwa cinematicami, więc nawet grafiki nie można skomentować. Gdybym miał oceniać obydwa trailery tylko i wyłącznie charakterem wikingów, to wiadomym jest, że wygrywa tu Hellblade 2, Assassin's Creed Valhalla popełniło ten błąd, że w swoim trailerze skupili się na grafice totalnie olewając czy muzyka pasuje czy nie i w taki oto sposób wikingowie walczyli do czegoś w rodzaju techno-popu, nawet nie wiem jaki to gatunek muzyczny, ale na pewno nie jest to folk. Zniszczyło to całkowicie ten trailer, pamiętam, że z Wiedźminem był podobny temat gdy w trailerze tego serialu nie było słowiańskiej muzyki.
Pomimo, że główna bohaterka Hellblade należy do społeczności piktów - czyli takiego ludu, który jest celtycki, to uważam, że pomimo tego wymieszania celtów z wikingami wychodzi im to na o wiele korzystniejsze niż wymieszanie Kratosa z wikingami, a zdecydowanie lepiej wychodzi to niż zmieszanie w trailerze wikingów z jakimś popem, rockem czy co to w ogóle jest... Muzyka jest odpowiedzialna za bardzo duży kawałek charakteru produkcji i tego w jakim kierunku chcą prowadzić gracza.
I tak jak w momencie podpływania statku w nocy (mowa tu o trailerze Assassina) muzyka była jeszcze w miarę w granicach tolerancji, bo to był taki niby "nowoczesny folk", tak w momencie walki totalnie poszli w złym kierunku i zniszczyli ten trailer jednym złym wyborem. Od momentu walki ten trailer jest zjadliwy tylko i wyłącznie po wyciszeniu muzyki.
Tymczasem w Hellblade 2 muzyka jest giga mocna. Taka jaka przystoi na wikingowy styl.
Sam sobie porównaj:
Hellblade 2: https://youtu.be/2TR0gaG01do
Assassin's Creed Valhalla: https://youtu.be/ssrNcwxALS4
Odpisz
Edytowano - 10 lipca 2020, 15:05
@KufelMleka: Komentarz musiałem podzielić, bo można tylko 3000 znaków mieć w komentarzu, a ja miałem 3330, dlatego tutaj daję resztę wypowiedzi:
Uważam, że Assassin miał potencjał być lepszym trailerem, ale przeholował i przedobrzył. Przez to Hellblade ze swoim o połowę krótszym trailerem przebija go bez żadnego problemu. Gdyby Assassin skończył trailer w połowie lub nie zastosował takiego chłamu jako ścieżki muzycznej, to uważam, że sam trailer mógłby być lepszy niż ten w Hellblade.
Ale to nie ma znaczenia, bo to tylko trailery. Zwracam uwagę przede wszystkim na muzykę, bo to ona robi dużo w kwestii klimatu, tak samo było w Wiedźminie, tam klimatu nie robił tylko Bies czy wieśniak, ale przede wszystkim muzyka.
Odpisz
10 lipca 2020, 15:16
@jacek1s: Nie podsuwaj mi linków, oba filmy widziałem. Muzyka w Hellblade jest bardzo dobra, ale Assasyńska nie jest zła. To, że nie jest folkowa (a to dość szerokie pojęcie) to jeszcze nic złego. Trzeba zważyć na całość produkcji, a nie tylko na jakiś jej mały wycinek. Assasyny to są jednak Assasyny, tam nie chodzi o konkretną epokę czy zgodność z realiami, tylko o konflikt starych jak ludzkość organizacji, ukazywany wielowątkowo, często z różnych płaszczyzn czasowych. Gdyby Valhalla trzymała się ściśle retoryki wynikającej z wiedzy o danej epoce, to mogłoby być bardzo fajne, ale moim zdaniem powinno się to trzymać jednak swoich własnych linii stylistycznych. Taka muzyka jak w tym trailerze nie jest zła, że ci nie pasuje to może ci nie pasować i jest to zrozumiałe. Jednak pasuje to chyba do ponadczasowej narracji całej tej serii.
A wyskoczenie ze słowiańskością w Wiedźminie jest już całkiem bezpodstawne. Ja bym osobiście słyszał w serialu klasycznej muzyki średniowiecznej, głownie liry, mandoliny, wielogłosów, chórów, carillonów, bębnów, fletni i instrumentów w rodzaju skrzypiec, przełamanych od czasu do czasu mroczno-rockową nutką. Mi wystarczy, że gry były słowiańskie, zaś serial miał być, przynajmniej w zamyśle i według zapowiedzi, bardziej książkowy.
A co do muzyki pasującej do wikingów, to raczej wątpię by metal, nawet ten folkowy, był tym, co wikińskie, raczej pasuje to do wyobrażeń o wikingach.
Odpisz
10 lipca 2020, 15:19
@jacek1s: Muzyka jest ważna, ale nie od niej tylko zależał klimat Wiedźmina. Równie dużo leżało tu od żywej kolorystyki tego mrocznego świata, od pewnego szerokiego zamknięcia widnokręgu za pomocą pól, lasów i wzniesień, od charakterystyki wypowiedzi, ale chyba najwięcej od wyglądu codziennych przedmiotów, ludzi, sprzętów, domów i dzieł sztuki.
Odpisz
10 lipca 2020, 15:27
@KufelMleka: God of War to moja ulubiona gra więc analizowałem ją wielokrotnie
Odpisz
12 lipca 2020, 16:54
@jacek1s: Widzę tu człowieka kultury. Ty też byłeś zniszczony psychicznie po zakończeniu gry?
Odpisz
12 lipca 2020, 17:02
@Figarus: Ja nie gram w gry tak żeby się dziwić lub dawać zaskakiwać. Gram w nie oceniając detale, poznając nawiązania i krytykując muzykę.
Odpisz
12 lipca 2020, 17:08
@jacek1s: Oki. W takim razie: Grafika jest świetna, pierwszy raz w życiu naprawdę się wkurzyłem, że gra nie chodzi na ultra. Muzyka to rewelacja. Opowieści z mitologii skandynawskiej były bardzo fajnymi przerywnikami od mega mrocznej fabuły. A nawiązania do inwazji wikingów na Brytanię i celtów też były bardzo fajne. Wygląd Heli to majstersztyk. Ale uważam, że największą zaletą gry była cholernie ciężka fabuła, oraz postać Senui, która była w pewnym momeńcie tak złamana, że sama się okaleczyła, ale widzę, że za bardzo z tobą nie pogadam na ten temat.
Odpisz
12 lipca 2020, 17:11
@Figarus: Jak widzisz dużo już powiedziałem i nie bardzo chce mi się kontynuować wątek w tak rozbudowany sposób.
Odpisz
12 lipca 2020, 17:15
@Figarus: Plus gra opowiada o miłości i ile jest człowiek w stanie zrobić dla ukochanej osoby
Odpisz
5 stycznia 2021, 14:45
@jacek1s: no i jakie odczucia po premierze?
Odpisz
5 stycznia 2021, 16:09
@Kapichu: Odkładam jeszcze Assassina na później, grę mam kupioną, ale średnio chce mi się grać
Odpisz
Edytowano - 5 stycznia 2021, 18:30
@jacek1s: jeśli wymęczyłeś odyssey to się nie dziwie że assassyna masz już trochę dość a sam mam gdzieś 90 godzin w vallhali i jestem w stanie stwierdzić że ta dwu letnia przerwa nie poszła na marne i sama gra jest owiele lepsza od odyssey
Odpisz
12 lipca 2020, 16:29
Ja mam za 1500 zł assasina
Odpisz
10 lipca 2020, 19:20
może kupię
bo nie grałam w dwie wcześniejsze
a skoro to to samo to czemu nie
Odpisz
10 lipca 2020, 11:51
E tam, Ezio też miał brodę w Revelations, a był przy tym Ezio, a nie dzikiem we śniegu..
Odpisz