Opisz dokładnie problem, a jeśli potrzeba to zilustruj go screenem.
Jaki znowu podstęp? Nie ufasz mi??
Gotowi zacząć dorosłe życie?
Reszta to już raczej fantazje twórców
Nawodniona papryczka
Małpa to stan umysłu
Nawet nie pytaj
Zobacz więcej popularnych memów
Komentarze
Odśwież17 września 2020, 21:32
Tak ogólnie to Geralt w tym kontekście jako o potworach mówił o garstce (chyba) żołnierzy którzy zaatakowali jakąś niewinną kobietę, więc gdyby sytuacja z mema miała miejsce, to prawdopodobnie zabiłby mieszczuchów którzy przeszkadzają shrekowi gdyż to oni są tu prawdziwymi potworami.
Odpisz
14 września 2020, 21:50
Istnieje o tym pasta. Możecie znaleźć na internecie. I nie, nie chodzi o tę śmieszną z żarcikami z cebuli, tylko tę pisaną w stylu Wiedźmina.
Odpisz
16 września 2020, 20:53
@Baturaj:
Kolejny napotkany stwór z pewnością wyglądał na samicę. Znacznie przewyższała poprzedników zarówno wagą jak i wzrostem. W ręku trzymała obrobiony, pokaźnej wielkości konar drzewa. Stwór zareagował szybko odwracając głowę w kierunku przybysza.
Potworzyca z rykiem ruszyła na wiedźmina, wykonując potężny zamach trzymanym przedmiotem. Wiedźmin wykonał odskok i unik. Nie uniknął. Pokaźniej budowy stwór poruszał się nadzwyczaj z gracją i prędkością dorównywał rozsierdzonemu rosomakowi. Pomimo działania eliksirów i osłaniających ciało elementów zbroi wiedźminowi coś chrupnęło w lewym barku. Z impetem padł na ziemie z której momentalnie się odturlał, przewidując gdzie padnie kolejny cios. Tym razem miał szczęście, bo stwór chybił. Wiedźmin odsunął się, splótł ręce w wymagającą kombinację ruchów i wykonał znak aard. Migotliwa wiązka energii uderzyła w potwora, wytrącając go z równowagi do tego stopnia, że musiał uklęknąć. To wystarczyło – wiedźmin przekoziołkował w stronę olbrzyma, wykonując przy tym szeroki cios w podbrzusze. Posoka trysnęła niczym z górskiego źródła, wyrzucając długą plątaninę trzewi. Stwór zawył, uniósł trzymany kawałek drewna i rzucił nim w przeciwnika. Trafił – pomimo potężnej budowy ruch był szybki, pewny i wyuczony dokładnie tak, jakby był wykonywany regularnie podczas małżeńskich kłótni. Wiedźmin odleciał na 4 sążnie, orając po drodze ziemię i wyrywając korzonki z okolicznej ziemi. Miał na pewno połamane kilka żeber, jednak pod wpływem eliksirów nie odczuwał tego. Bez wahania złożył ręce w znak ignii. Wiązka palącego ognia dotarła do wroga – gazy wydobywające się z wystających poza ciałem jelit zadziałały jak rozpałka, potwór zapłonął niczym pochodnia w spazmatycznym krzyku. Próbował ponownie ruszyć na wiedźmina, jednak tym razem bez gracji i szybkości, posiadanej na początku starcia. Potężny wymach miecza ściął głowę potwora, która upadła niewiele dalej od ciała
Odpisz
16 września 2020, 20:54
@Baturaj: Niestety masz tu fragment
Odpisz
3 września 2020, 18:18
Kiedy Geralt wybije to wszystkie wk***iające potwory z twojego bagna i razem możecie poczilować
Odpisz
3 września 2020, 18:51
ale bestia
Odpisz
3 września 2020, 18:51
fiona z tyłu też niczego sobie
Odpisz
14 września 2020, 12:38
@kazdan480: Nawet jej nie zauważyłam
Odpisz
14 września 2020, 12:31
Nie miałby szans ze Shrekiem
Odpisz
3 września 2020, 18:34
Na szczęście Wiedźmini nie zabijają inteligentnych stworzeń, więc Shrek jest bezpieczny.
Odpisz
14 września 2020, 12:15
martwię się o osła
Odpisz
14 września 2020, 12:23
raczej wiedźmin jest bezpieczny
Odpisz