STUDIÓW SIĘ ZACHCIAŁO PATRZCIE PAŃSTWO
Opisz dokładnie problem, a jeśli potrzeba to zilustruj go screenem.
Przepraszam za wgniecenie
Odpowiedzialny człowiek
*odgłosy wybuchów*
Kurier śmieszek
Ważne że zwalczyli dzielące ich różncie
Będzie miał dużo czasu na nadgodziny
Zobacz więcej popularnych memów
Komentarze
Odśwież30 października 2024, 12:00
Studiów się zachciało gbur gbur za moich czasów nie byli środków po zawodówkach myśmy do pracy chodzili a teraz licea studia im w głowach
Odpisz
14 listopada 2021, 00:38
czy takim ludzią da się dogodzić
Chcecesz iść na studniówkę
Boomer : paczcie państwo niej zajmie się czymś porzytecznym
Idziesz ulicą
Boomer : jak się wystroiła to nie dom publiczny żeby brzuch pokazywać
I jeszcze obrarzać ludzi bo się pózniej od ciebie urodzili
Odpisz
14 sierpnia 2021, 14:15
Temu kto to napisał należy się szczególne miejsce w piekle.
Odpisz
8 lutego 2021, 12:11
@rolewicz3: Ja jako introwertyk dorzucę coś od siebie:
-Na imprezach nieraz tworzą się najlepsze wspomnienia w życiu
-Nie trzeba iść na tam, gdzie tłumy; można ze swoimi, zaufanymi ludźmi, przy których człowiek czuje się dobrze i swobodnie. Tak samo rodzaje imprez są różne- koncerty, klubowe, domówki, festyny itp. do wyboru, do koloru.
-Uzywki, co prawda są złe i otumaniają, jednak używane rozsądnie sprawiają, że gadka lepiej się klei na każdy temat (a gadanie o wspólnych znajomych bez negatywnego wydźwięku to nie obgadywanie), pozwalają myśleć o przygnębiającej codzienności bez dołowania się, a mi jako osobie mocno nieśmiałej pomagają się odezwać do kogokolwiek
-Muzyka, ruch podczas tańca i ewentualny wpływ używek to istna mieszanka dopaminy i innych hormonów
-Jak jest ktoś nieznajomy, to można się zapoznać
Jeszcze dopowiem na swoim przykładzie, jak jesteśmy w temacie studniówek. Gdy miałem swoją, miałem problem ze znalezieniem partnerki. Dopiero jakieś 2 tyg przed, gdybym nie poszedł na urodziny kolegi, nie zagadał się z dziewczyną poznaną 2h wcześniej poprzez zredukowaną nieśmiałość i gdyby gadka się nie kleiła jak zalana butaprenem, najpewniej byłbym sam, a tu wolałbym już nie pójść i zmarnować te parę stów. A do samych urodzin dziś mam w ciul pozytywny sentyment
Odpisz
9 lutego 2021, 08:46
@DeMajkel: Jak ktoś najlepsze wspomnienia w życiu ma z imprez, to mu współczuję.
Odpisz
Edytowano - 7 lutego 2021, 14:20
Ja się cieszę, że nie ma studniówki, przynajmniej nie muszę wymyślać wymówek, które by nie przeszły, bo mama i tak na siłę by mnie tam wypchnęła. Miałam podobnie z balem trzecioklasistów w gim, zbytnio nie chciałam, ale musiałam
Odpisz
8 lutego 2021, 00:23
Och, jakie to szczęście, że ludzie, którzy umieją się bawić, nie będą mogli, prawda?
Odpisz
8 lutego 2021, 00:31
Ale co ma jedno do drugiego?
Odpisz
8 lutego 2021, 10:08
Nawet nie wiesz, jak Cię rozumiem....
Odpisz
8 lutego 2021, 10:09
@Mikrus19: Sam nie chciałem iść, a zostałem dosłownie przez wszystkich zmuszony. Nie ma to jak wydać tysiąc złotych na jedną noc, tylko po to, żeby całe życie to źle wspominać....
Odpisz
8 lutego 2021, 10:36
ale ona tylko powiedziała, że ona nie lubi takich imprez xD
Nigdzie nie napisała, że super i się cieszy bo inni nie będą mogli iść
Odpisz
8 lutego 2021, 10:37
@Mikrus19: ja nie poszłam. Rodzice wiedzą jak źle czuję się w towarzystwie, więc nawet nie próbowali mnie namawiać
Odpisz
Edytowano - 8 lutego 2021, 10:39
Można na ten temat z tobą porozmawiać? Szczerze nie rozumiem tego fandomu imprez, ale chcę poznać inne spojrzenia na tą sprawę, pozwolisz więc, że zadam kilka pytań.
Od razu powiem, byłem na paru imprezach (żeby podliczyć... 6 do 9, nie jestem pewien, ale parę razy w tym samym miejscu, tylko pytanie czy aż 4 razy, czy tylko 1 i mi się coś pomieszało), więc nie wyciągam informacji znikąd.
Zaczynając. Na takie imprezy nie chodzi prawie nikt godny uwagi. To towarzystwo to banda nieodpowiedzialnych idiotów, chcących poczuć się jak dorośli i/lub chcący zaimponować rówieśnikom. Na takim przechwalaniu kto wypije więcej albo od jak dawna pali to właściwie mija im połowa czasu. A poza tym? Obgadywanie innych. Plotki, ploteczki, rozpowiadanie treści rozmów z tak zwanymi "kolegami" osób na imprezie i dochodzenie do wniosków, na ogół negatywnych. Można powiedzieć, że to jakieś źródło informacji, ale ile są warte opinie podpitego debila, który próbuje się przechwalać? Nie mówiąc już o tym, że moim zdaniem lepiej poznać człowieka samodzielnie, a nie przyjmować opinię drugiej osoby jako swoją.
I druga sprawa. Czemu k...a tak późno? Jaki jest cel czekania do 22 i siedzenia do 2 w nocy? Znowu, jakieś udawanie dorosłego, nie zdając sobie sprawy, że cóż, człowiek wymaga snu i nie ma nic dobrego z niszczenia sobie cyklu dnia? I tyle osób jest zapraszanych, żeby tak naprawdę przywitać się, a potem zamknąć w grupy po 3-5 osób i takich 5 grup siedzi w jednym pokoju. Nie łatwiej i wygodniej byłoby zaprosić tych 2-4 kolegów kameralnie, do swojego domu albo nawet po mieście połazić? Czy chodzi tylko o używki, gdzie wracam do nieodpowiedzialnego zachowania, ja nie wyobrażam sobie otępiać samego siebie wśród nieznanych mi ludzi, właśnie tym bardziej zachowałbym uwagę.
Jak więc widzisz, nie widzę w tym nic zabawnego. Możesz wytłumaczyć, gdzie tu coś, do czego powinien człowiek aspirować? A może moje doświadczenia póki co są skrajnie złe? Sam nie wiem, bez obrazy oczywiście, próbuję zrozumieć inną perspektywę, nie ubliżać.
Odpisz
8 lutego 2021, 10:41
@rolewicz3: Ah, i ta nadzieja że ktoś to kiedyś całe odczyta. Bezcenne
Odpisz
8 lutego 2021, 10:43
@Memesze: Nie jest to niezbędne, jeśli ktoś nie chce czytać, skrócę to do pojedynczego pytania. Co jest takiego fajnego w imprezach, dlaczego jest to tak kultywowane?
Odpisz
8 lutego 2021, 10:43
@rolewicz3: dołączam się do pytania
Odpisz
8 lutego 2021, 10:45
@rolewicz3: Nie mam pojęcia, nigdy na imprezy nie chodziłem.
Odpisz
8 lutego 2021, 10:46
@rolewicz3: To zdanie ma taki sam sens, jak zapytanie się geja czemu jest gejem a nie hetero
Odpisz
8 lutego 2021, 11:08
@rolewicz3: Ja może nie jestem typową imprezowiczką. Ale na paru byłam i całkiem mi się podobało. Chociaż jeśli chodzi o takie gdzie jest 200 osób to nie. W moim przypadku 30 osób to maksimum. W większości to osoby z mojej klasy czy szkoły więc też wielu nieznajomych nie było. Myślę, że w imprezowaniu chodzi o taką chwile zapomnienia. Odstresowania się. Dla innych takie coś daje dobry film czy książka, a dla innych masa ludzi, głośna muzyka. Bo jak impreza jest dobra to łatwo zapomnieć o obowiązkach itp. Chociaż zdarzają się takie stypy. Gdzie 30 osób siedzi, je paluszki i się nudzi na śmierć. Często są używki. To prawda. Ja osobiście nie pije. Bo zazwyczaj jest jakieś średnie piwo lub tania wódka. I mi to po prostu nie smakuje. Czy używki są odpowiedzialne? Nie. Czy jeśli mówimy o ludziach młodych to może to być próba zagrywania dojrzałości. Zdecydowanie, ale wydaje mi się, ale tego się nie zmieni. Jest jak jest. Młodzież zawsze zgrywała dorosłych. Czy jeśli używek używają osoby bardzo młode np. Dziesięciolatki to czy jest to swego rodzaju patologia? Oczywiście. Plotki też są, były i będą. Mnie to jakoś nie razi, bo się przyzwyczaiłam. Moim znajomi plotkują, moi rodzice i dziadkowie też. Jak u większości. Więc mi to nie przeszkadza. O mnie też plotkują, czasami bzdury, ale mam to w nosie. A jeśli chodzi o towarzystwo to sami wybieramy na jaką imprezę idziemy i z kim. Chociaż czasami nie jest to ważne. Niektórzy idą aby iść. Ja osobiście przymykam oczy na głupotę, hipokryzję i przechwałki. Bo oni przyszli się tu bawić, a nie być najlepszą wersją siebie. Bo nikt idealny nie jest. No oczywiście inne aktywność też lubię i te osoby bardziej imprezowe również. No ale się napisałam, za dużo. Zdecydowanie. Miłego dnia
Odpisz
8 lutego 2021, 11:09
@Memesze: No właśnie nie. To czy ktoś jest gejem to ciężko jest to uzasadnić. Każdy z nas ma dwa "pociągi". Emocjonalny i fizyczny. Przeważnie idą w parze. I polega to na tym, że czujesz się z kimś dobrze emocjonalnie, wywołuje u ciebie zaspokojenie emocjonalne. W tym drugim chodzi o podniecenie poprzez jego miedzy innymi wygląd.
Odpisz
8 lutego 2021, 11:13
@rolewicz3: Imprezy są fajne, bo można się na nich fajnie bawić lol. Możesz poznać mnóstwo nowych ludzi, pogłębić już istniejące znajomości, a i może znaleźć fajną drugą połówkę.
Jeżeli na imprezach, na których byłeś nie było nikogo wartego uwagi to już kwestia ...jowego towarzystwa, a nie samych imprez. Ja takich problemów nie miałem, choć oczywiście znajdowały się też toksyczne lub nieodpowiedzialne jednostki, no ale to jak w życiu.
Gadanie o wspólnych znajomych to nie jest obgadywanie. Nie wiem skąd pomysł, że to tylko negatywne obsmarowywanie innych za ich plecami. Zresztą nie wiem czy zauważyłeś, ale sam właśnie obgadujesz tych ludzi.
Imprezy zaczynają się po 20, bo 1. osoba robiąca imprezę musi najpierw wszystko przygotować, ogarnąć alkohol itd. 2. w ciągu dnia ludzie mają pracę/szkołę/zajęcia dodatkowe i wieczór jest porą, która odpowiada praktycznie każdemu i nie koliduje z jego planami 3. w nocy jest coś magicznego, inna jest atmosfera jak imprezujesz nocą niż za dnia. No i jak wyjdziesz powiedzmy zapalić jointa do ogródka to się nie musisz cykać, że sąsiad podejrzy.
Zapraszanych jest tyle osób żebyś miał mnóstwo możliwych interakcji z różnymi ludźmi. No i poza tym osoba, która robi imprezę lubi wszystkie te osoby, które zaprasza (ewentualnie te osoby zabierają osoby towarzyszące i to też powiększa liczbę osób) i nie chciałaby ich wykluczyć z grona osób, z którymi się bawi. Pewnie po pewnym czasie jakieś grupki rzeczywiście zamkną się w pokojach czy odizolują, bo człowiek się zwyczajnie męczy hałasem i harmidrem, więc chce trochę odpocząć, ale te grupki nie są stałe. Mogą się stworzyć nowe, do istniejącej grupki ktoś może dołączyć itd. To też jest forma lepszego poznania kogoś na spokojnie o czym mówiłeś.
Współczuję ci złych doświadczeń z imprez, na których byłeś. Być może to kwestia słabego towarzystwa, a być może twojego charakteru. Nie każdemu przecież musi odpowiadać tyle interakcji z ludźmi na raz. Ale chciałem tylko napisać, że to są twoje osobiste doświadczenia i to nie jest tak, że na każdej imprezie są sami nieodpowiedzialni idioci.
Odpisz
8 lutego 2021, 11:13
@Memesze: Natomiast jeśli ktoś pyta,co ci się podoba w imprezach, to tak jakby zadać pytanie, co jest fajnego w tym filmie. I komentarz "bo jest fajny" to po prostu prymitywne stwierdzenie.
Więc o filmie można się rozpisać. Podobała mi się fabuła filmu, pomimo iż sami aktorzy grali dosyć płytko i nie przekładali emocji na postać.
Tak samo jest z imprezami. Ktoś dobrze czuje się w takiej atmosferze, albo głośna muzyka działania niego najlepiej na odreagowanie....
Albo po prostu chce się dowartościować poprzez uwiedzenie kogoś....
Odpisz
8 lutego 2021, 13:25
@Urzad_od_spraw_niczego: Dzięki wielkie za długą wiadomość. Powiem, że się zgodzę, im więcej osób tym mniej mi się chciało, tym mniejsza indywidualizacja była, cały czas ciągany po znajomych moich znajomych (wiesz, przedstawić się) i z nikim dłuższej chwili, by pogadać trochę głębiej niż "kim jesteś i co u ciebie", dziś większości z tych osób nie pamiętam, nie umiem połączyć twarzy z imieniem.
Odstresowanie, hm, zgaduje. Ja jednak dla pełni swobody i spełnienia samego siebie chcę być szczery, nie musieć uważać na słowa. No i równie szczerego, zrównoważonego między powagą, a żartami towarzystwa, a nie przechwałek. Mam tendencję do monologów na tematy życiowe, zdaje sobie sprawę, że część z nich wykazuje moje słabości i mogłyby zostać wykorzystane przeciw mnie, tym bardziej mnie to zniechęca.
Z resztą się zgadzam, też nie przykładam uwagi do samego faktu tego, że ktoś pije alkohol, bardziej daje mi to wnioski, że jest ta osoba nieodpowiedzialna, podatna na presję towarzystwa, może z kompleksami, które próbuje sobie załatać przybierając maskę "duszy imprezy".
No i to co pisałem, nie jestem w pełni przeciw imprezom, dochodzę jednak do wniosku, że bliżej mi sercem do spotkania 3 kumpli i szwendania się po mieście niż zakrapiane alkoholem spotkanie w klubie 20-30 osób o późnej godzinie.
Odpisz
8 lutego 2021, 13:29
@rolewicz3: No i super. Każdy powinien robić to co sprawia mu przyjemność w wolnym czasie. Nikt nie powinien być ciągany na wielkie imprezy, bo tak wypada czy coś
Odpisz
8 lutego 2021, 13:39
@Nanook: Cóż, nie zaprzeczam pierwszemu akapitowi, jednak naprawdę z moich obserwacji przeciętny uczestnik takich imprez jest niskiego sortu, oczywiście zawsze warto mieć znajomego, nawet jeśli wasza relacja polega na przysługach niż "braterstwie", ale ponownie, to nie są nawet "użyteczni" ludzie, jak źle to nie brzmi. Jak pisałem poprzednio, łatwi do manipulowania, bez wyższego celu poza życiem chwilowymi przyjemnościami, mało warci na sam koniec dnia i jako znajomość i jako przyjaciel.
Ch....e towarzystwo, oczywiście. Tylko po to nie zniechęciłem się po jednej nieprzyjemnej imprezie i testowałem w 3 różnych grupach znajomych po kilka razy, nie zmieniłem zdania.
Nie, nie obgaduje. Jeśli nie widać, nie wymieniam nikogo z imienia, nie mówię cytując "A ta <dziewczyna> to dz.... niby jest, ponoć innego chłopaka co tydzień ma", "a tego chłopa ojciec napi...ala bo ma siniaki na wf i żadnej wymówki", "a ten to jakiś samotnik, jak mu okażesz trochę uwagi to on z wdzięczności zrobi dla ciebie wszystko", nie wyciągam pochopnych wniosków. Badam i dochodzę do teorii, które potem próbuje potwierdzić lub zaprzeczyć, temu też służy moje pytanie, bo być może moje testy zostały źle przeprowadzone.
Okej, załóżmy, że rozumiem, ja jednak nie umiem ustawić sobie priorytetu na poznawanie ludzi ponad własne zdrowie. Bo niestety, ale nie widuję sytuacji, w których taka akcja nie ma konsekwencji, negatywnych oczywiście, a być może ja jestem po prostu zajęty/pracowity i dlatego nie mam takiego momentu, gdzie mogę przesiedzieć noc? Nie wiem.
Do następnego akapitu nie mam zarzutu. Zdaję sobie sprawę, że mój najbliższy przyjaciel mojego kolegi nie zawsze zostanie moim kolegą, różne mamy gusta w ludziach, a powiedzenie "nie przyjdę, jeśli zaprosisz <ktoś>" jest co najmniej dziecinne i nie wyobrażam sobie, bym z dumą coś takiego powiedział.
Mój charakter, heh, może, nie będę się spowiadać, ale widzę kilka negatywnych zwyczajów jak i surowe zasady, których przestrzegam, nie zawsze się to innym podoba.
I podsumowanie, nie mam co dodać, dzięki wielkie za opinię i jak mówiłem, nie uznaję moich doświadczeń za prawdę i jedyną prawdę, stąd pytanie, zbieram informacje zanim popadnę w pochopne wnioski, postaram się wziąć poprawkę ze względu na wasze komentarze i nie wstydźcie się powiedzieć czegoś więcej, jeśli informacja nie jest odgórnie fałszywa zawsze może się przydać, cnie?
Odpisz
8 lutego 2021, 15:21
@Urzad_od_spraw_niczego: Właśnie, mi nie podobają się studniówki i inne tego typu imprezy, bo trzeba się ubrać bardziej wyjściowo. Czuję tę sztywność i wzrok innych na sobie oceniający w co się ubrałam i uczesałam. Zresztą nie mam zbytnio dobrych znajomych w mojej szkole, więc nie miałabym z kim rozmawiać. Siedziałabym jak sierota w kącie i trochę jadła. Te kilka baniek wolę przeznaczyć na coś innego. Lepiej bym się bawiła na domówce z bliskimi znajomymi, na którą bym się złożyła poniżej stówy
Odpisz
9 lutego 2021, 08:42
@Mikrus19: Jesteście bardzo nieasertywni.
Jak wam każą iść, to mówicie nie i ...j i tak samo jak oni się upierają przy swoim, to wy przy swoim i po prostu nie idziecie. Przecież was nie ubiorą na tą studniówkę na siłę, nie zaniosą was tam na rękach i nie będą stać i pilnować, żebyście nie wyszli.
No chyba, że wam grozili jakimiś poważnymi represjami, ale to już patologia bym powiedział.
Odpisz
8 lutego 2021, 16:48
Kiedy nie miałeś studniówki, bo jakieś z...y odj...ły inbę stulecia i cała organizacja poszła się j...ć
Odpisz
8 lutego 2021, 15:28
To nawet nie jest boomerstwo, to zaszło za daleko
Odpisz
Edytowano - 7 lutego 2021, 14:02
dzięki bogu, że darowałem sobie odwiedzanie facebooka
w sumie to jak nie będzie balu ósmoklasistów to też całkiem git będzie, bo nie będę musiał kompromitować się polonezem
Odpisz
7 lutego 2021, 14:05
K...a rel
Odpisz
7 lutego 2021, 14:46
Dwa lata temu miałbym to gdyby rodzice się zgodzili i wpłacili kasę ale powiedziałem im że nie pójdę na ten bal bo nie i ch*j to od razu się zgodzili. Nauczyciel tylko mnie o tym poinformował dzień przed dniem wydarzenia bym wpłacił i powiedziałem im że rozumiem jakby wszystko było w normie no i na szczęście nie poszedłem. Gdybym poszedł to pewnie bym miał wstyd do końca życia gdyż ze znajomymi z gimnazjum nie chcę mieć teraz kontaktu
Odpisz
7 lutego 2021, 23:23
Czekaj... ósmoklasiści mają jakiś bal?
Odpisz
8 lutego 2021, 07:06
@Nejle: tak.
Odpisz
8 lutego 2021, 10:03
nawet jak by byl jakis bal to bym nie poszedl
Odpisz
8 lutego 2021, 10:46
@Nejle: normnie bal jest na zakończenie gimnazjum, ale już gimnazjów nie ma, więc teraz to przenieśli na bal 8-klasistów
Odpisz
8 lutego 2021, 11:38
@ViccyArt: Aha. Nie przypominam sobie aby u mnie organizowali bal na zakończenie gimnazjum, ale możliwe, że po prostu miałam to w dupie i nie poszłam
Odpisz
8 lutego 2021, 11:40
@Nejle: u mnie było na pewno, dalej pamiętam tą sesje zdjęciową za salą z panią od chemii
Odpisz
8 lutego 2021, 11:31
Nie rozumiem czego on się czepia
Odpisz
8 lutego 2021, 10:59
Jak ja się cieszę, że udało mi się szkołę skończyć normalnie i mogłam się pobawić na studniówce.
Odpisz
8 lutego 2021, 10:54
Ja po dowiedzeniu się, że studniówki nie będzie
Odpisz
8 lutego 2021, 10:44
ciekawe czy za rok będzie, ja bym w sumie poszła bo jedzenie będzie i w ogóle, dla tego warto trochę potańczyć
Odpisz
8 lutego 2021, 10:38
Sporo osób śmiało się z mojej klasy, że chcieliśmy zrobić połowinki "bo co to za połowinki w 3letnim liceum jak za chwilę będzie studniówka". Moja klasa ma najwyraźniej zbiorowy 6 zmysł, że tak się upieraliśmy żeby te połowinki zrobić.
.
.
.
.
.
I co teraz k...y z 3B? Gdzie ta wasza studniówka?
Odpisz
8 lutego 2021, 10:37
K...a, czy wy już naprawde nie umiecie odróżnić boomera, od 12'latka walącego w klawiature?
Odpisz
8 lutego 2021, 10:08
Głupi pelikan.
Odpisz