Mnie i tak najbardziej bawią ludzie, co zbierają dekadami po 50-100k zł na koncie i uparcie nie chcą tego w nic zainwestować, tylko dalej odkładają ile mogą, żyją, jak renciści a i tak nic z tego nie będą mieć, bo inflacja zmniejsza wartość tych kilkudziesięciu tysięcy szybciej, niż oni dorzucają na kupę.
@Aragornek: no super, ale przecież nie każdy "umie w giełdę" np. ja, a kupowanie nieruchomości (które przecież też już są strasznie drogie i potrzeba na to trochę kapitału) na wynajem uważam za skur*******wo, bo właśnie przez takich ludzi nie można kupić sobie własnego M, bo ceny są strasznie wysokie. Są jeszcze lokaty, ale te najbardziej opłacalne są długoterminowe i nie możesz podejmować środków przed upłynięciem terminu. Pozostają tylko konta, których oprocentowanie nie wystarcza na pokrycie inflacji, ale i tak wyhamowuje ją bardziej niż trzymanie pieniędzy w kopercie/skarpecie/portfelu itd.
Podsumowując: zwykły szarak ma jak zawsze przej****e
@Szaptor: Są konta maklerskie, które dają zysk wypracowany na giełdzie przez kogoś, kto się zna i inwestuje nasze pieniądze. Są obligacje, które nie stracą na wartości i są pewną inwestycją, jest wiele możliwości, które dają większy procent niż te ułamki z lokaty.
Oczywiście, że nie można inwestować oszczędności życia w losowe akcje na giełdzie w nadziei, że się cokolwiek zarobi. Można inwestować bezpiecznie, dać pieniądze maklerowi albo innej osobie, która umie inwestować i zrobi to w naszym imieniu, albo nauczyć się grać na giełdzie, handlować nieruchomościami, czy chociażby kupować cokolwiek i sprzedawać z zyskiem.
Mój wuj jest mechanikiem. Kupuje za granicą zepsute samochody, wiezie do domu, naprawia i sprzedaje.
Znajomy śledzi na bieżąco aukcje komornicze i zna się na jednej dziedzinie ( akurat też samochody). Kupuje na licytacjach tanio, odnawia i sprzedaje na alledrogo.
Inny znajomy ma taką pracę, że może 24/7 mieć telefon pod ręką, więc płaci co miesiąc za dostęp do forum grupy, gdzie wypowiada się kilku ekspertów od kryptowalut, kupuje je i rzadko cokolwiek traci, bo dziesiątki razy dziennie sprawdza kurs.
Opcji jest nieskończoność, można choćby kupić 10kg parafiny i zrobić z tego świeczki. Idzie halloween. Kup sobie plastikową kulistą formę, roztop tą parafinę, dodaj pomarańczowy barwnik i wlej. Wytnij w odlanej świeczce oczy i usta i masz świecącą dynię akurat na nadchodzące święto. Albo kup czarny barwnik, zrób czarne świecie i naklej jakieś ozdóbki w klimacie święta.
@Bobsom: Minimalną mogą sobie podnosić o 5% na rok, kiedy inflacja dobija 5% ale miesięcznie. Poza tym nie każdy zarabia najniższą pensję, jaka jest możliwa i on dostawać może tyle samo bez żadnej perspektywy na podwyżkę.
Komentarze
Odśwież2 października 2021, 13:33
Mnie i tak najbardziej bawią ludzie, co zbierają dekadami po 50-100k zł na koncie i uparcie nie chcą tego w nic zainwestować, tylko dalej odkładają ile mogą, żyją, jak renciści a i tak nic z tego nie będą mieć, bo inflacja zmniejsza wartość tych kilkudziesięciu tysięcy szybciej, niż oni dorzucają na kupę.
Odpisz
2 października 2021, 13:55
@Aragornek: to wciąż kilkadziesiąt tysięcy, lepiej mieć niż nie mieć
Odpisz
2 października 2021, 16:19
@Aragornek: no super, ale przecież nie każdy "umie w giełdę" np. ja, a kupowanie nieruchomości (które przecież też już są strasznie drogie i potrzeba na to trochę kapitału) na wynajem uważam za skur*******wo, bo właśnie przez takich ludzi nie można kupić sobie własnego M, bo ceny są strasznie wysokie. Są jeszcze lokaty, ale te najbardziej opłacalne są długoterminowe i nie możesz podejmować środków przed upłynięciem terminu. Pozostają tylko konta, których oprocentowanie nie wystarcza na pokrycie inflacji, ale i tak wyhamowuje ją bardziej niż trzymanie pieniędzy w kopercie/skarpecie/portfelu itd.
Podsumowując: zwykły szarak ma jak zawsze przej****e
Odpisz
3 października 2021, 00:55
@Szaptor: Są konta maklerskie, które dają zysk wypracowany na giełdzie przez kogoś, kto się zna i inwestuje nasze pieniądze. Są obligacje, które nie stracą na wartości i są pewną inwestycją, jest wiele możliwości, które dają większy procent niż te ułamki z lokaty.
Oczywiście, że nie można inwestować oszczędności życia w losowe akcje na giełdzie w nadziei, że się cokolwiek zarobi. Można inwestować bezpiecznie, dać pieniądze maklerowi albo innej osobie, która umie inwestować i zrobi to w naszym imieniu, albo nauczyć się grać na giełdzie, handlować nieruchomościami, czy chociażby kupować cokolwiek i sprzedawać z zyskiem.
Mój wuj jest mechanikiem. Kupuje za granicą zepsute samochody, wiezie do domu, naprawia i sprzedaje.
Znajomy śledzi na bieżąco aukcje komornicze i zna się na jednej dziedzinie ( akurat też samochody). Kupuje na licytacjach tanio, odnawia i sprzedaje na alledrogo.
Inny znajomy ma taką pracę, że może 24/7 mieć telefon pod ręką, więc płaci co miesiąc za dostęp do forum grupy, gdzie wypowiada się kilku ekspertów od kryptowalut, kupuje je i rzadko cokolwiek traci, bo dziesiątki razy dziennie sprawdza kurs.
Opcji jest nieskończoność, można choćby kupić 10kg parafiny i zrobić z tego świeczki. Idzie halloween. Kup sobie plastikową kulistą formę, roztop tą parafinę, dodaj pomarańczowy barwnik i wlej. Wytnij w odlanej świeczce oczy i usta i masz świecącą dynię akurat na nadchodzące święto. Albo kup czarny barwnik, zrób czarne świecie i naklej jakieś ozdóbki w klimacie święta.
Odpisz
30 września 2021, 20:30
Nie no podnieśli minimalną o 200 o ile się nie mylę
Odpisz
30 września 2021, 20:30
@Bobsom: i o ile się nie mylę to wciąż mniej niż 4 lata temu
Odpisz
2 października 2021, 13:35
@Bobsom: Minimalną mogą sobie podnosić o 5% na rok, kiedy inflacja dobija 5% ale miesięcznie. Poza tym nie każdy zarabia najniższą pensję, jaka jest możliwa i on dostawać może tyle samo bez żadnej perspektywy na podwyżkę.
Odpisz
2 października 2021, 18:53
@Aragornek: 5% miesięcznie?
chyba co do miesiąca poprzedniego roku
Odpisz