Zrobiłem kiedyś z bratem laleczkę voodoo oblewając jej kształt z wosku ze świecy. Później wyrwaliśmy ukradkiem włosy siostrze i dodaliśmy na głowę tej laleczki. Powiedzieliśmy siostrze że mamy teraz jej lalkę voodoo i możemy robić co chcemy, a zniszczenie jej oznaczało zabiciem właściciela więc nie możemy już się jej pozbyć.
Rozpłakała się i chciała wyjechać jak najdalej aby moc lalki jej nie dosięgła.
Komentarze
Odśwież30 grudnia 2021, 17:55
Było
Odpisz
30 grudnia 2021, 08:25
Zrobiłem kiedyś z bratem laleczkę voodoo oblewając jej kształt z wosku ze świecy. Później wyrwaliśmy ukradkiem włosy siostrze i dodaliśmy na głowę tej laleczki. Powiedzieliśmy siostrze że mamy teraz jej lalkę voodoo i możemy robić co chcemy, a zniszczenie jej oznaczało zabiciem właściciela więc nie możemy już się jej pozbyć.
Rozpłakała się i chciała wyjechać jak najdalej aby moc lalki jej nie dosięgła.
Odpisz
30 grudnia 2021, 09:44
Zwyczajny dzień w rodzinie satanistów.
Odpisz
30 grudnia 2021, 08:37
Też sobie kiedyś zrobiłam laleczkę voodoo i nikt mi nie powiedział, że ją się nie robi na siebie samego.
Odpisz
29 grudnia 2021, 11:40
Zaraz przeciągnie mu przez trzewia zardzewiały drut
Odpisz
29 grudnia 2021, 11:40
@DeMajkel: Laleczce, prawda?
Odpisz
29 grudnia 2021, 11:42
@DeMajkel: troche hot...
Odpisz
29 grudnia 2021, 12:47
@starmagedon: niech tą lalkę podtopi w kiślu zobaczy co się stanie
Odpisz
29 grudnia 2021, 12:48
@harry_malfoy: Po co dobry kisiel marnować? Nie lepiej do pralki wrzucić i włączyć ją?
Odpisz
29 grudnia 2021, 12:49
@starmagedon: albo do stawu żeby karpie pogryzły
Odpisz