Aż przypomniała mi się historia tego Japończyka co uciekł z więzienia 4 razy, najpierw używając druta od wiadra, potem jakoś mu się udało dostać celę ze spróchniałym oknem (czy tam ujściem wentylacji), za trzecim razem zakuli go w jakieś specjalne kajdany, a on potajemnie spluwał na nie zupą żeby przerdzewiały, a za czwartym zrobił podkop używając miski.
Komentarze
Odśwież19 maja 2022, 02:25
Aż przypomniała mi się historia tego Japończyka co uciekł z więzienia 4 razy, najpierw używając druta od wiadra, potem jakoś mu się udało dostać celę ze spróchniałym oknem (czy tam ujściem wentylacji), za trzecim razem zakuli go w jakieś specjalne kajdany, a on potajemnie spluwał na nie zupą żeby przerdzewiały, a za czwartym zrobił podkop używając miski.
Odpisz
19 maja 2022, 00:21
witajcie chiny
Odpisz
18 maja 2022, 17:07
Wy się śmiejecie, a w Meksyku kiedyś tak uciekli
Odpisz
18 maja 2022, 16:37
Należy podkreślić, że zrobienie takiej dziury zajmuje im sporo czasu.
Odpisz