Rel
Na szczęście że miałam tylko kilka dni obiady a potem koniec - ale nadal mam przed oczami te zupopodobne dania których w ogóle nie zjadłam bo były tak złe że nie dało się zjeść nawet malutkiej łyżeczki
pamietam jak kiedys moi rodzice zawozili mnie do szpitala na zastrzyk rozkurczajacy czy cos takiego bo zjadlam kielbase na szkolnym obiedzie i zaraz potem tak mnie brzuch bolal ze sie wyprostowac nie moglam xdd
Jak chodziłem do gimnazjum to nie było tragedii. Najgorszy był tylko kisiel w jakichś plastikowych pojemnikach, który był potem zawsze porozrzucany po całym terenie szkoły jak znajdźki w grze.
Komentarze
OdświeżEdytowano - 16 czerwca 2024, 12:05
Rel
Na szczęście że miałam tylko kilka dni obiady a potem koniec - ale nadal mam przed oczami te zupopodobne dania których w ogóle nie zjadłam bo były tak złe że nie dało się zjeść nawet malutkiej łyżeczki
Odpisz
12 czerwca 2024, 07:01
Makaron z truskawkami, spaghetti w wodnistym sosie z przecieru pomidorowego, mortadela w panierce,
Moje przykłady które pamiętam
Odpisz
16 czerwca 2024, 12:04
@Gojira: Mortadela w panierce jest pycha. Muszę kiedyś sobie znowu zrobić
Odpisz
11 czerwca 2024, 20:16
Kisiel z makaronem był dobry, zamierzam umrzeć na tym wzgórzu
Odpisz
11 czerwca 2024, 20:15
pamietam jak kiedys moi rodzice zawozili mnie do szpitala na zastrzyk rozkurczajacy czy cos takiego bo zjadlam kielbase na szkolnym obiedzie i zaraz potem tak mnie brzuch bolal ze sie wyprostowac nie moglam xdd
Odpisz
11 czerwca 2024, 17:17
Pamiętam że w podstawówce żarcie było dobre poza kurna krokietami których nikt o zdrowych zmysłach nie tykał xd
Odpisz
11 czerwca 2024, 17:03
Jak chodziłem do gimnazjum to nie było tragedii. Najgorszy był tylko kisiel w jakichś plastikowych pojemnikach, który był potem zawsze porozrzucany po całym terenie szkoły jak znajdźki w grze.
Odpisz
11 czerwca 2024, 17:06
XD
Odpisz
11 czerwca 2024, 17:00
Kto ma stołówkę ten ma
Ja mam np sklepik
Odpisz
11 czerwca 2024, 17:01
ja miałem obydwa w podstawówce
Odpisz
11 czerwca 2024, 17:06
U mnie była stołówka, ale dla chetnych.
Ale nie liczac studiów to dawali ci jedynie zupe
Odpisz