Opisz dokładnie problem, a jeśli potrzeba to zilustruj go screenem.
Groźne programowanie
Nawzajem
Odpowiedzialny człowiek
Jeszcze sie pytasz??
Mózgi w tej rodzinie są podobnie wydajne jak nerki
Nie pisz, nie dzwoń, nie ma mnie
Zobacz więcej popularnych memów
Komentarze
Odśwież20 czerwca 2024, 23:54
Kiedy lata temu pisałem "Licza i Maharadżę", moją mini powieść fantasy, mój system magii działał mniej więcej tak:
Ludzka dusza za życia jej nosiciela jest uśpiona, a w naturalnych warunkach budzi się dopiero po śmierci ciała. Przebudzona dusza jest nieskończenie potężna; zmienianie, tworzenie i niszczenie zasad rzeczywistości jest dla niej jak pstryknięcie palca. Jednak każda dusza po śmierci zostaje odesłana do swojego własnego równoległego wszechświata, gdzie może robić co jej się żywnie spodoba. Wcześni kapłani, dowiedziawszy się, że każdy człowiek posiada od urodzenia coś tak potężnego wpadli więc na pomysł - co gdyby przebudzić duszę PRZED śmiercią ciała. Udało im się poniekąd. Używając metod bardziej (medytacja) lub mniej (rytuały) naturalnych zdołali pobudzić duszę, dając im namiastkę tej nieskończonej mocy.
I tutaj uwaga, selling point całego tego systemu - kapłani podzielili poziomy przebudzenia duszy na pięć faz odpowiadających fazom snu. Dusza każdego przeciętnego człowieka tkwi do śmierci w fazie REM, ale najpotężniejsi kapłani potrafią na kilka chwil wejść w stan snu lekkiego duszy (N1), gdzie są jak jednoosobowa armia. Stan cielesnego przebudzenia pozostaje czysto teoretyczny, tylko że wcale nie, tytuł absolutnie to spoileruje.
A przebudzenie cielesne to w ogóle bardzo ciekawa sprawa, bo raz przebudzona dusza odziedzicza wszystkie cechy nosiciela przed przebudzeniem. TAK WIĘC po przebudzeniu dusza stanowi osobny, świadomy byt. Masz więc w sobie wszechpotężną istotę z którą tylko poniekąd dzielisz świadomość, a która może się w pewnym momencie zbuntować przeciw tobie.
Odpisz
21 czerwca 2024, 02:27
Dobre, ale uważaj, żeby Ci kto nie podwędził pomysłu i nie sprzedał jako swój. No chyba że powieść jest już skończona.
A tak ogólnie masz jakąś wiedzę na temat filozofii hinduizmu/buddyzmu na kwestie "duszy", snu i śmierci?
Odpisz
Edytowano - 22 czerwca 2024, 23:30
Powieści już raczej nie dokończę. Zacząłem ją pisać w gimnazjum, porzuciłem w liceum (prawie pięć lat temu) zdawszy sobie sprawę z jakości prozy, a raczej jej braku. System magii to naprawdę jedyne co trzymało poziom. Gdybym chciał wznowić projekt musiałbym zacząć od samego początku. A jeśli chodzi o hinduizm, tak, inspiracja jak najbardziej była (mamy w końcu w tytule maharadżę), ale była to wiedza bardzo szczątkowa. Jak na gimnazjalistę przystało przekartkowałem tylko Wikipedię.
Odpisz
18 czerwca 2024, 21:30
Magia jest bardziej magiczna gdy nie można jej wyjaśnić
Odpisz
20 czerwca 2024, 19:39
Dlatego w moim świecie ,,Taumaturgia" jest nazywana przez pospólstwo magią, a gdy jeden kapłan uchodzący za arcymistrza tej sztuki robi rzeczy, których teoretycznie nie da się osiągnąć nawet przez taumaturgię, wywiąże się dialog typu:
-Jak to zrobiłeś?
-Nie mam pojęcia. Po prostu zbalansowałem skupienie się i robienie tego intuicyjnie. I kilka razy powtarzałem te same ruchy.
Odpisz
20 czerwca 2024, 20:22
@Figarus: Coś piszesz?
Odpisz
20 czerwca 2024, 21:49
@Cumulonibus: Osobiście lubię to nazywać ,,Kościołowym wiedźminem". Ogółem mam w planach skupić się na kilku bohaterach, których perypetie będą tłem do opisu mojego świata, oraz sportretowania wszystkivh odcieni szarości ludzkiego charakteru. Sam kontynent, na którym dzieje się większość moich (na razie na luźnych notatkach) opowiadań ma przypominać Europę w czasach chrystianizacji. A moi ,,wiedźmini" oprócz mordowania potworów będą również pełnić rolę krzyżowców, łowców heretyków i sekt, ochroniarzy duchowieństwa, etc. I czym dłużej dłubię nad tym, tym z kolejnymi pomysłami jest mniej walki, a więcej rozmów między bohaterami. Bo dla mnie w jakiejkolwiek formie opowieści najważniejsi są bohaterowie. Rycerze w lśniacych zbrojach, którzy faktycznie wierzą w swe ideały, zwykłe gnidy, którym jest dobrze krzywdzić innych, oraz ludzi, którzy popełniają rzeczy straszne, odrażające... Ze szlachetnych pobudek. I czuję, że muszę przysiąść, bo przez ostatnie pół roku zredagowałem tylko 7 stron, ale tak mi się w życiu pomieszało, że nie miałem do tego głowy...
Odpisz
21 czerwca 2024, 02:40
@Figarus: Weź mnie zaakceptuj, bo specjalnie założyłam tu konto, żeby coś Ci napisać na pw.
Odpisz
20 czerwca 2024, 20:47
U mnie magia została stworzona przez bóstwa, które zmarły podczas wojny bóstw ze smokami, ale zasady magii pozostają, inne bóstwa mogą używać tych zasad, ale nie mogą się ich pozbyć.
Magia jest zaklęciami dostępnymi po nauce od kogoś kto już konkretne zaklęcie zna.
Magia u potworów odblokowuje się automatycznie z poziomem jeśli potwór jest rasą używającą magii.
Niektóre zaklęcia nie działają na przeciwników ze zbyt wysokim poziomem lub ekwipunkiem.
Odpisz
18 czerwca 2024, 22:02
W JJK autor który wymyślił jak w tym uniwersum działają klątwy i przeklęta energia tak to pogmatwał że w pewnym momencie mangi łamie 4 ściane i przeprasza czytelnika że jest to tak pomieszane
Odpisz
20 czerwca 2024, 20:42
@mafiax2006: Nie wiesz co robisz, to chociaż przeproś
Odpisz
18 czerwca 2024, 23:27
Odpisz
18 czerwca 2024, 21:35
Ja w moim świecie mam tak przedstawioną moc (można powiedzieć że magię)
Jest energia wewnętrzna i zewnętrzna, zewnętrzna jest do robienia rzeczy a przez wewnętrzną np bije serce itp
Jeszcze ludzie mają takie zastawki żeby przypadkiem nie walnąć kulą ognia w dom czy w coś (to zrobiła ewolucja)
Do jakiego wyjaśnienia się to zalicza?
Odpisz
18 czerwca 2024, 21:45
do tego trzeciego
Odpisz
18 czerwca 2024, 21:30
Ewentualnie jest to fizyka czarnej dziury
Odpisz
18 czerwca 2024, 21:29
Zdecydowanie wole to pierwsze
Odpisz