Elektrownie jądrowe muszą znajdować się w pobliżu zbiorników wodnych ponieważ woda używana jest do chłodzenia elektrowni. Elektrownia Fukushima nr 1 była wyposażona w 6 reaktorów. W dniu katastrofy (11 marca) 3 z nich były wyłączone, a kolejne 3 pracujące reaktory zostały wyłączone zaraz po zarejestrowaniu trzęsienia. Po wyłączeniu reaktorów nadal istnieje potrzeba chłodzenia ich. W przypadku, gdy wszystkie reaktory elektrowni są wyłączone, system chłodzenia zasilany jest z zewnętrznej sieci elektrycznej. Problem w tym, że ze względu na trzęsienie ziemi i klęskę żywiołową, sieć elektryczna została uszkodzona. Awaryjne generatory, które posiadała elektrownia włączyły się prawidłowo, niestety nagle się zatrzymały (nie pamiętam czemu). Wyłączenie generatorów pozbawiło elektrownie dostępu do prądu. Po awarii generatorów systemy bezpieczeństwa elektrowni działały poprzez specjalne baterie, które wystarczały na ok. 8 godzin. Rozpoczęto procedurę przekazywania zapasowych baterii z innych elektrowni, niestety nie wyrobiono się w tych 8 godzinach, a baterie dotarły po około 13. Tutaj napotykamy się na kolejny problem - część elektrowni w której powinny zostać podłączone baterie została zalana przez falę. Uniemożliwiło to wszelkie próby przywrócenia systemu chłodzenia do działania aż do dnia następnego (12 marca). Zazwyczaj przy całkowitej utracie zasilania,para wewnątrz reaktora pozwala zasilić specjalny napęd pompy chłodzenia awaryjnego, okazało się jednak, że doszło do przecieku, który nie został zauważony (ponieważ elektrownia nie miała prądu i przyrządy pomiarowe nie działały). Ta seria zdarzeń spowodowała spadek wody w rdzeniu reaktora, a co za tym idzie jego nagrzanie się i zwiększone ciśnienie wewnątrz - przez wzrost ciśnienia pompa nie była w stanie wtłaczać wody do reaktora.
A to dopiero 12 marca - warto dodać że na przestrzeni wielu dni w elektrowni doszło do serii nieszczęśliwych wypadków m. in wybuchy wodoru, zawalenia się części budynków i kilka pożarów na terenie całego kompleksu jądrowego. Jako ciekawostkę dodam jeszcze, że dopiero 16 grudnia temperatura w reaktorach spadła do takiego poziomu, aby można było uznac je za wyłączone - aż 10 miesięcy potem. Na przestrzeni tych miesięcy cały czas trwały prace naprawcze.
Katastrofa w Fukushimie pokazuje, że nawet najlepiej zaprojektowane zabezpieczenia nie są w stanie nic z działać w obliczu klęski żywiołowej. Fala, która dotarła na brzeg Fukushimy mierzyła około 14m, a zabezpieczenia zostały zaprojektowane na podstawie poprzednich danych - mogły one ochronić elektrownie przed falą o wielkości około 6m. Było to bardzo niefortunne zdarzenie za które odpowiadał kataklizm.
Jeszcze dodam, że katastrofa elektrowni w Fukushimie jest jednym z dwóch zdarzeń, którym przydzielono poziom 7 na skali INES.
@rzacholeckilas: Myślę że to pokazuje, że naprawdę sporo musi pójść nie tak naraz, żeby do takiej awarii doszło. Jest to skrajnie nieprawdopodobne wydarzenie.
Jakby wszystkie inne są tak samo zbudowane, po prostu nie powinno się ufać korporacjom, które chcą na wszystkim oszczędzać, żeby zarobić większą kasę i robią ...jowe generatory zastępcze, które zdychają od lekkiego zalania wodą.
@Elmario1234: To jest pewien paradoks. Atom bez udziału państwa ma problemy z osiągnięciem skali i finansowaniem(koszty odsetek zjadają korzyści), ale atom zapewnia bezproblemowy dostęp do energii. Za to OZE może być osiągnąć skalę jak i finansowanie bez pomocy państwa(które i tak obecnie dostaje), ale za to energia nie jest osiągalna na życzenie.
Przedsiębiorcy i mieszkańcy wolełi by mieć przewidywalność w dostępie do energii, ale to wymaga udziału państwa w energetyce. A prywatna energetyka OZE, może utrudnić życie firmom.
Oczywiście dużo może się zmienić i wchodzenie w 100% w jedną opcje nie ma sensu.
Komentarze
Odśwież28 lipca 2024, 21:25
uhm akshually:
Elektrownie jądrowe muszą znajdować się w pobliżu zbiorników wodnych ponieważ woda używana jest do chłodzenia elektrowni. Elektrownia Fukushima nr 1 była wyposażona w 6 reaktorów. W dniu katastrofy (11 marca) 3 z nich były wyłączone, a kolejne 3 pracujące reaktory zostały wyłączone zaraz po zarejestrowaniu trzęsienia. Po wyłączeniu reaktorów nadal istnieje potrzeba chłodzenia ich. W przypadku, gdy wszystkie reaktory elektrowni są wyłączone, system chłodzenia zasilany jest z zewnętrznej sieci elektrycznej. Problem w tym, że ze względu na trzęsienie ziemi i klęskę żywiołową, sieć elektryczna została uszkodzona. Awaryjne generatory, które posiadała elektrownia włączyły się prawidłowo, niestety nagle się zatrzymały (nie pamiętam czemu). Wyłączenie generatorów pozbawiło elektrownie dostępu do prądu. Po awarii generatorów systemy bezpieczeństwa elektrowni działały poprzez specjalne baterie, które wystarczały na ok. 8 godzin. Rozpoczęto procedurę przekazywania zapasowych baterii z innych elektrowni, niestety nie wyrobiono się w tych 8 godzinach, a baterie dotarły po około 13. Tutaj napotykamy się na kolejny problem - część elektrowni w której powinny zostać podłączone baterie została zalana przez falę. Uniemożliwiło to wszelkie próby przywrócenia systemu chłodzenia do działania aż do dnia następnego (12 marca). Zazwyczaj przy całkowitej utracie zasilania,para wewnątrz reaktora pozwala zasilić specjalny napęd pompy chłodzenia awaryjnego, okazało się jednak, że doszło do przecieku, który nie został zauważony (ponieważ elektrownia nie miała prądu i przyrządy pomiarowe nie działały). Ta seria zdarzeń spowodowała spadek wody w rdzeniu reaktora, a co za tym idzie jego nagrzanie się i zwiększone ciśnienie wewnątrz - przez wzrost ciśnienia pompa nie była w stanie wtłaczać wody do reaktora.
A to dopiero 12 marca - warto dodać że na przestrzeni wielu dni w elektrowni doszło do serii nieszczęśliwych wypadków m. in wybuchy wodoru, zawalenia się części budynków i kilka pożarów na terenie całego kompleksu jądrowego. Jako ciekawostkę dodam jeszcze, że dopiero 16 grudnia temperatura w reaktorach spadła do takiego poziomu, aby można było uznac je za wyłączone - aż 10 miesięcy potem. Na przestrzeni tych miesięcy cały czas trwały prace naprawcze.
Katastrofa w Fukushimie pokazuje, że nawet najlepiej zaprojektowane zabezpieczenia nie są w stanie nic z działać w obliczu klęski żywiołowej. Fala, która dotarła na brzeg Fukushimy mierzyła około 14m, a zabezpieczenia zostały zaprojektowane na podstawie poprzednich danych - mogły one ochronić elektrownie przed falą o wielkości około 6m. Było to bardzo niefortunne zdarzenie za które odpowiadał kataklizm.
Jeszcze dodam, że katastrofa elektrowni w Fukushimie jest jednym z dwóch zdarzeń, którym przydzielono poziom 7 na skali INES.
Dziękuję za uwagę
Odpisz
28 lipca 2024, 21:45
@rzacholeckilas: haha świecącą bzycząca woda robi prprbpprpb
Odpisz
29 lipca 2024, 19:56
@rzacholeckilas: Dziękuję pięknie, za duży opis.
Ja orientowałem się że fala była wyższa niż było w założeniach. Ale nie sądziłem że w tylu kwestiach poszło coś nie tak.
Odpisz
29 lipca 2024, 20:34
@rzacholeckilas: Myślę że to pokazuje, że naprawdę sporo musi pójść nie tak naraz, żeby do takiej awarii doszło. Jest to skrajnie nieprawdopodobne wydarzenie.
Odpisz
29 lipca 2024, 22:11
@Anantashesha: Tym bardziej że skoro do niego doszło, to procedury i nowe projekty reaktorów zostały poprawione.
Odpisz
29 lipca 2024, 22:21
@Grewest: Podsumowując, lęk i histeria w tym temacie są całkowicie nieuzasadnione.
Odpisz
21 września 2024, 17:27
@rzacholeckilas: Panele kontrolne generatorów zalała woda.
Odpisz
25 lipca 2024, 13:49
Jakby wszystkie inne są tak samo zbudowane, po prostu nie powinno się ufać korporacjom, które chcą na wszystkim oszczędzać, żeby zarobić większą kasę i robią ...jowe generatory zastępcze, które zdychają od lekkiego zalania wodą.
Odpisz
29 lipca 2024, 00:03
@zx2001: ale wiesz żę elektrownie atomowe buduje się pod okiem państwa?Takie rzeczy to oprócz wojska jedne z tych bardziej jakościowych.
Odpisz
29 lipca 2024, 22:16
@Elmario1234: To jest pewien paradoks. Atom bez udziału państwa ma problemy z osiągnięciem skali i finansowaniem(koszty odsetek zjadają korzyści), ale atom zapewnia bezproblemowy dostęp do energii. Za to OZE może być osiągnąć skalę jak i finansowanie bez pomocy państwa(które i tak obecnie dostaje), ale za to energia nie jest osiągalna na życzenie.
Przedsiębiorcy i mieszkańcy wolełi by mieć przewidywalność w dostępie do energii, ale to wymaga udziału państwa w energetyce. A prywatna energetyka OZE, może utrudnić życie firmom.
Oczywiście dużo może się zmienić i wchodzenie w 100% w jedną opcje nie ma sensu.
Odpisz
25 lipca 2024, 15:21
*Jądrową.
Odpisz