Żyjemy w erze pozwów i nadwrażliwości, więc nic dziwnego, że każdy się boi zrobić cokolwiek z drugim człowiekiem, zwłaszcza nieprzytomnym i potencjalnie bliskim zgonu lub większej krzywdy, bo jak coś pójdzie nie tak, to mogą szukać winnego, a taki dobry samarytanin to idealna ofiara.
Poza tym jest to sytuacja dużego ryzyka i braku nagrody. Ryzyko to konsekwencje, pozwy lub twoje własne zdrowie fizyczne, lub psychiczne. A nagroda... cóż, w najlepszym razie ci podziękują. Nie jestem materialistą, ale nie lubię ryzyka bez korzyści, a niestety dzisiejszy świat uczynił pomoc innym ryzykowną.
Wkurzają mnie tacy ludzie. Jak człowiek leży ranny albo nieprzytomny, to oni nic nie widzą lub nic w ogóle nie zrobią, tylko sobie stoją. Ale jak ktoś lekko hałasuje we własnym domu lub mieszkaniu w środku nocy, to już nagle mają odwagę wezwać policję.
Komentarze
Odśwież5 sierpnia 2024, 12:18
Dziwny temat do śmiania ale ok
Odpisz
4 sierpnia 2024, 19:25
Żyjemy w erze pozwów i nadwrażliwości, więc nic dziwnego, że każdy się boi zrobić cokolwiek z drugim człowiekiem, zwłaszcza nieprzytomnym i potencjalnie bliskim zgonu lub większej krzywdy, bo jak coś pójdzie nie tak, to mogą szukać winnego, a taki dobry samarytanin to idealna ofiara.
Poza tym jest to sytuacja dużego ryzyka i braku nagrody. Ryzyko to konsekwencje, pozwy lub twoje własne zdrowie fizyczne, lub psychiczne. A nagroda... cóż, w najlepszym razie ci podziękują. Nie jestem materialistą, ale nie lubię ryzyka bez korzyści, a niestety dzisiejszy świat uczynił pomoc innym ryzykowną.
Odpisz
4 sierpnia 2024, 09:48
Wkurzają mnie tacy ludzie. Jak człowiek leży ranny albo nieprzytomny, to oni nic nie widzą lub nic w ogóle nie zrobią, tylko sobie stoją. Ale jak ktoś lekko hałasuje we własnym domu lub mieszkaniu w środku nocy, to już nagle mają odwagę wezwać policję.
Odpisz
3 sierpnia 2024, 19:08
W tej sytuacji trzeba wywołać konkretną osobę z tłumu do pomocy bo z własnej woli nikt nie podejdzie
Odpisz