Ja jestem z czasów, gdy na początku września stało się w kolejkach po kolejne "poprawione" (a więc aktualne w przeciwieństwie do wydania sprzed roku) podręczniki.
Potem pipy (nauczycielki) poszły po rozum do głowy i zaczęły w drugiej połowie sierpnia podawać wymagane tytuły.
Kij z tym, że chyba tylko raz miałem jakiś starszy podręcznik po kimś.
Komentarze
Odśwież19 sierpnia 2024, 20:32
Ja jestem z czasów, gdy na początku września stało się w kolejkach po kolejne "poprawione" (a więc aktualne w przeciwieństwie do wydania sprzed roku) podręczniki.
Potem pipy (nauczycielki) poszły po rozum do głowy i zaczęły w drugiej połowie sierpnia podawać wymagane tytuły.
Kij z tym, że chyba tylko raz miałem jakiś starszy podręcznik po kimś.
Odpisz
19 sierpnia 2024, 20:03
Ku*wa czasem z tymi reklamami co jeszcze w lipcu się zaczęły
Odpisz