Jak ja nienawidzę garniturów... Nawet zwykłe koszule mnie wk...iają. Unikam oficjalnych spotkań jak ognia. A że mam specyficzną pracę, to często mam wymówkę "ojoj, jaka szkoda, że nie przyjdę, muszę pracować..." i fajrant. A do tego mogę popylać w ubraniach roboczych, bo kierownictwo wali, co mam na sobie, dopóki to nie są tylko i wyłącznie gacie.
Komentarze
Odśwież27 sierpnia 2024, 23:42
Ja pi*rdolę zdelegalizować rodziców
Odpisz
27 sierpnia 2024, 19:43
Jak ja nienawidzę garniturów... Nawet zwykłe koszule mnie wk...iają. Unikam oficjalnych spotkań jak ognia. A że mam specyficzną pracę, to często mam wymówkę "ojoj, jaka szkoda, że nie przyjdę, muszę pracować..." i fajrant. A do tego mogę popylać w ubraniach roboczych, bo kierownictwo wali, co mam na sobie, dopóki to nie są tylko i wyłącznie gacie.
Odpisz
26 sierpnia 2024, 11:22
Przed każdym przyjęciem tak wygłądałem
Odpisz