@KittyQueen: Jak robisz wstępne, to do 1 lub I. Jak zasadnicze, co się robi najczęściej, to 2 lub II. Obojętne, czy to proszek czy płyn, ważna jest przegródka. Symbol kwiatka to te środki zapachowe, osobiście nie dodaję, bo nie lubię. Dla mnie pranie ma być czyste, a nie "pachnące", bo najczęściej po prostu śmierdzi taką typową chemią z lekkim dodatkiem nut kwiatowych.
@KittyQueen: Kanał "Mom, How Do I?" na yt. Nie wiem czy będzie konkretnie to czego szukasz, ale powinno, bo też szukałam specyficznej rzeczy okołopralkowej i było
@pvp17: co do pralki to może tak, ale błahostka jak gotowanie wody... no proszę
Jak się nie jest chowanym pod kartonem i wykazuję odrobinę zainteresowania to takie coś powinno być oczywiste i tyle. Nic nadzwyczajnego.
@pvp17: Większość wciąż nie widzi różnicy między śrubokrętem z grotem philips i z grotem pozidriv. Nie jestem znajomy z tytułem technika bądź inżyniera nie widzi tej różnicy.
@Maly_modelarz15: chodzi o wrzącą wodę. Czyli kiedy wrzucić makaron albo ryz. Bo niby bąbelki mają być. Ale jakie? Duże małe? Może ma się wylewać? No niby oczywiste ale nie
@Maly_modelarz15: Tyle że możliwe źródła takiej nieudolności życiowej są dwa: dzieciak wykazuje zero zainteresowania i wszystko zlewa, albo rodzic/inny opiekun który powinien być choć średnio ogarnięty zlewa dzieciaka i nie pokazuje/wyjaśnia co rzeczony dzieciak powinien wiedzieć żeby się móc usamodzielnić. Ewentualnie łączona opcja numer trzy. Znałam gościa który prać ręcznie uczył się w wieku trzydziestu lat, i ledwo potrafił sobie zrobić kanapkę bo w domu pozwalali mu tylko pilnować psów, a od małego jak próbował sam coś wykminić to było "zostaw, nie umiesz"
@smok_nad_rozlewiskiem: też często było że "bo się pokaleczy" np gdy w wieku 15 na praktyce w stolarni kazał ktoś np zanieść tarczę drugiemu do ostrzenia i się bał wziąść do ręki bo się pokaleczy (ja chyba do końca życia tego nie zapomnę)
@smok_nad_rozlewiskiem: zgadza się, w wielu przypadkach tak bywa. Tylko normalnie jest tak, że dzieciak w którymś momencie zaczyna się interesować wszystkim dookoła, to i raczej podłapie takie proste rzeczy, chyba że jak piszesz ktoś temu zapobiegnie. Niestety coraz więcej słyszę (głównie od młodych znajomych z dziećmi), że jest teraz na odwrót. Ile rodzic by się nie starał coś pokazać, nauczyć, to młodego to nie interesuje, nie chce i koniec.
I btw miło Cię tu znowu widzieć
@pvp17: "nie rób, bo nabrudzisz", "zostaw, nie umiesz." "zostaw bo się pokaleczysz"
szczerze, to ja takie coś znam głównie z polskich domów, gdzie matka lub babcia mają najwięcej do powiedzenia.
@Maly_modelarz15: to był przykład. Chodziło o to że nawet w przepisach często są nieprecyzyjne informacje które można zrozumieć tylko doświadczeniem. Jak piekłam ciasto to nie zrozumiałam pojęcia „rozpuszczone masło”. Miało być płynne, ja myślałam że wystarczy po prostu wyjąć z lodówki i wrócić do niego za 2h. Ciasto się nie udało. A moja matka cały czas mnie straszyła wszystkim. Nie rób tak bo się skaleczysz, nie trzymaj tak noża bla bla
@KittyQueen: Na twoją obronę ostatnio były takie temperatury że masło próbowało uciec z papierka ;D
Ale tak, przepisy objętościowe są wkurzające, skąd niby mam wiedzieć jakie szklanki ma w domu autor? Wagowe są znacznie łatwiejsze do ogarnięcia
F za taką mamę :( Powodzenia z uczeniem się tych rzeczy!
@KittyQueen: ale robienie czegoś z przepisu to już zupełnie inna bajka, gdzie ewentualnie potrzebne jest jakieś doświadczenie. Mi chodzi konkretnie o takie najbardziej podstawowe umiejętności i nawet jeśli w domu panuje taka doktryna, to najpóźniej w wieku parunastu lat można się samemu czegoś nauczyć. Nie widzę absolutnie żadnego usprawiedliwienia, żeby potem w wieku dwudziestu/dwudziestuparu lat mieć z takimi rzeczami problem.
Komentarze
Odśwież3 września 2025, 20:06
Ja bym chciała żeby ktoś mi wyjaśnił takie podstawowe rzeczy. Czyli kiedy woda się gotuje (już się nauczyłam), gdzie się daje płyny do prania itd
Odpisz
3 września 2025, 21:01
@KittyQueen: czy to nie jest oczywiste? A każda pralka ma instrukcję obsługi, ewentualnie zaznaczone miejsca gdzie co wsypać.
Odpisz
3 września 2025, 21:51
@KittyQueen: Jak robisz wstępne, to do 1 lub I. Jak zasadnicze, co się robi najczęściej, to 2 lub II. Obojętne, czy to proszek czy płyn, ważna jest przegródka. Symbol kwiatka to te środki zapachowe, osobiście nie dodaję, bo nie lubię. Dla mnie pranie ma być czyste, a nie "pachnące", bo najczęściej po prostu śmierdzi taką typową chemią z lekkim dodatkiem nut kwiatowych.
Odpisz
4 września 2025, 00:46
@Maly_modelarz15: Niby wiem, ale i tak leje na odwrót, lol
Odpisz
4 września 2025, 07:07
@KittyQueen: wychowana bez mamy?
Odpisz
4 września 2025, 10:10
@Wedkarz: nie, dalej z nią mieszkam (z tatą też). Tylko ona myśli że urodziłam się z tą wiedzą i oczekuje ode mnie czegoś czego mi nigdy nie pokazała
Odpisz
4 września 2025, 13:21
@KittyQueen: oj :( a ile lat masz?
Odpisz
4 września 2025, 14:34
@KittyQueen: Kanał "Mom, How Do I?" na yt. Nie wiem czy będzie konkretnie to czego szukasz, ale powinno, bo też szukałam specyficznej rzeczy okołopralkowej i było
Odpisz
4 września 2025, 14:41
@Maly_modelarz15: nie chce się czepiać ale wiedz o tym że to co dla np ciebie jest oczywiste to dla innym może nie być
Odpisz
Edytowano - 4 września 2025, 15:13
@pvp17: co do pralki to może tak, ale błahostka jak gotowanie wody... no proszę
Jak się nie jest chowanym pod kartonem i wykazuję odrobinę zainteresowania to takie coś powinno być oczywiste i tyle. Nic nadzwyczajnego.
Odpisz
4 września 2025, 15:27
@Maly_modelarz15: wiem zabrzmię jak stary dziad ale w tych czasach ludzie potrafią nie umieć używać byle śrubokrętu więc wszystko jest możliwe
Odpisz
4 września 2025, 15:29
@pvp17: i właśnie to jest problem. Zanik najbardziej podstawowych umiejętności/ogarnięcia.
Odpisz
4 września 2025, 15:33
@pvp17: Większość wciąż nie widzi różnicy między śrubokrętem z grotem philips i z grotem pozidriv. Nie jestem znajomy z tytułem technika bądź inżyniera nie widzi tej różnicy.
Odpisz
4 września 2025, 15:56
@Wedkarz: 20
Odpisz
4 września 2025, 15:57
@Maly_modelarz15: chodzi o wrzącą wodę. Czyli kiedy wrzucić makaron albo ryz. Bo niby bąbelki mają być. Ale jakie? Duże małe? Może ma się wylewać? No niby oczywiste ale nie
Odpisz
4 września 2025, 20:29
@Maly_modelarz15: Tyle że możliwe źródła takiej nieudolności życiowej są dwa: dzieciak wykazuje zero zainteresowania i wszystko zlewa, albo rodzic/inny opiekun który powinien być choć średnio ogarnięty zlewa dzieciaka i nie pokazuje/wyjaśnia co rzeczony dzieciak powinien wiedzieć żeby się móc usamodzielnić. Ewentualnie łączona opcja numer trzy. Znałam gościa który prać ręcznie uczył się w wieku trzydziestu lat, i ledwo potrafił sobie zrobić kanapkę bo w domu pozwalali mu tylko pilnować psów, a od małego jak próbował sam coś wykminić to było "zostaw, nie umiesz"
Odpisz
5 września 2025, 11:17
@smok_nad_rozlewiskiem: też często było że "bo się pokaleczy" np gdy w wieku 15 na praktyce w stolarni kazał ktoś np zanieść tarczę drugiemu do ostrzenia i się bał wziąść do ręki bo się pokaleczy (ja chyba do końca życia tego nie zapomnę)
Odpisz
Edytowano - 5 września 2025, 14:21
@KittyQueen: skoro się wylewa to chyba logiczne, że coś jest nie tak? Chłopski rozum w tej kwestii jest wystarczający.
Odpisz
5 września 2025, 14:41
@smok_nad_rozlewiskiem: zgadza się, w wielu przypadkach tak bywa. Tylko normalnie jest tak, że dzieciak w którymś momencie zaczyna się interesować wszystkim dookoła, to i raczej podłapie takie proste rzeczy, chyba że jak piszesz ktoś temu zapobiegnie. Niestety coraz więcej słyszę (głównie od młodych znajomych z dziećmi), że jest teraz na odwrót. Ile rodzic by się nie starał coś pokazać, nauczyć, to młodego to nie interesuje, nie chce i koniec.
I btw miło Cię tu znowu widzieć
Odpisz
5 września 2025, 14:43
@pvp17: "nie rób, bo nabrudzisz", "zostaw, nie umiesz." "zostaw bo się pokaleczysz"
szczerze, to ja takie coś znam głównie z polskich domów, gdzie matka lub babcia mają najwięcej do powiedzenia.
Odpisz
5 września 2025, 17:09
@Maly_modelarz15: to był przykład. Chodziło o to że nawet w przepisach często są nieprecyzyjne informacje które można zrozumieć tylko doświadczeniem. Jak piekłam ciasto to nie zrozumiałam pojęcia „rozpuszczone masło”. Miało być płynne, ja myślałam że wystarczy po prostu wyjąć z lodówki i wrócić do niego za 2h. Ciasto się nie udało. A moja matka cały czas mnie straszyła wszystkim. Nie rób tak bo się skaleczysz, nie trzymaj tak noża bla bla
Odpisz
5 września 2025, 23:50
@Maly_modelarz15: Dzięki, ciebie też :)
Odpisz
5 września 2025, 23:57
@KittyQueen: Na twoją obronę ostatnio były takie temperatury że masło próbowało uciec z papierka ;D
Ale tak, przepisy objętościowe są wkurzające, skąd niby mam wiedzieć jakie szklanki ma w domu autor? Wagowe są znacznie łatwiejsze do ogarnięcia
F za taką mamę :( Powodzenia z uczeniem się tych rzeczy!
Odpisz
6 września 2025, 15:49
@KittyQueen: ale robienie czegoś z przepisu to już zupełnie inna bajka, gdzie ewentualnie potrzebne jest jakieś doświadczenie. Mi chodzi konkretnie o takie najbardziej podstawowe umiejętności i nawet jeśli w domu panuje taka doktryna, to najpóźniej w wieku parunastu lat można się samemu czegoś nauczyć. Nie widzę absolutnie żadnego usprawiedliwienia, żeby potem w wieku dwudziestu/dwudziestuparu lat mieć z takimi rzeczami problem.
Odpisz
Edytowano - 3 września 2025, 20:02
nazywa się Dad, how do I? W ...j przydatne jak nawet nazwy nie podajecie
Odpisz
4 września 2025, 09:32
@Obietnica_12: Odpowiadam żeby kom poszedł na górę.
Odpisz
4 września 2025, 21:38
@Obietnica_12: Podbijam
Odpisz
4 września 2025, 06:57
Jest takie coś dla kobiet wychowanych bez mamy z takimi stereotypowo damskimi rzeczami?
Odpisz
Edytowano - 4 września 2025, 14:34
@Zielony_dywanik: "Mom, How Do I?"
Edit: Też na youtubie
Odpisz
4 września 2025, 13:37
Bohater który nie nosi peleryny.
Odpisz
3 września 2025, 22:14
Ostatnio widzę tu zbyt dużo "starych memów"
Odpisz