Wczoraj rozmyślałem nad alternatywną rzeczywistością, gdzie ludzie urodzeni 29 lutego starzeją się cztery razy wolniej oraz jak związane z tym sytuacje wpływałyby na życia ich oraz ich bliskich. Na przykład potrzeba ponad dekadę żeby takie dziecko zaczęło mówić, albo mając 200 lat jest się w ciele 50-latka, którego żona i dzieci już dawno zmarły.
@flamefrost20: Zaczęłoby się od większej tendencji osób urodzonych tego dnia do wyszukiwania się nawzajem, bo nawet jeśli nie zostaną parą, to równie długowieczny kumpel zawsze mile widziany. Poczucie izolacji od reszty społeczeństwa byłoby ogromne. Część służyłaby jako historycy/naoczni świadkowie historii dość nowej.
Ich status zależałby od okolicy w której przyszło im żyć. W ekstremalnych przypadkach albo byłyby to elity, to jest ludzie stanowiący owe celowaliby w rozmnażanie się tak, by ich dzieci urodziły się właśnie tego dnia, bo to nie tak że nie mogą sobie pozwolić na ich utrzymanie tak długo, albo byliby pariasami o znacznie wyższym współczynniku zabójstw/samobójstw.
Ciekawe czy cykl "historia lubi się powtarzać" wydłużyłby się, czy został taki sam
Komentarze
Odśwież1 marca, 14:42
Wczoraj rozmyślałem nad alternatywną rzeczywistością, gdzie ludzie urodzeni 29 lutego starzeją się cztery razy wolniej oraz jak związane z tym sytuacje wpływałyby na życia ich oraz ich bliskich. Na przykład potrzeba ponad dekadę żeby takie dziecko zaczęło mówić, albo mając 200 lat jest się w ciele 50-latka, którego żona i dzieci już dawno zmarły.
Odpisz
1 marca, 23:15
@flamefrost20: Kurde, racja
Odpisz
Edytowano - 2 marca, 01:24
@flamefrost20: Zaczęłoby się od większej tendencji osób urodzonych tego dnia do wyszukiwania się nawzajem, bo nawet jeśli nie zostaną parą, to równie długowieczny kumpel zawsze mile widziany. Poczucie izolacji od reszty społeczeństwa byłoby ogromne. Część służyłaby jako historycy/naoczni świadkowie historii dość nowej.
Ich status zależałby od okolicy w której przyszło im żyć. W ekstremalnych przypadkach albo byłyby to elity, to jest ludzie stanowiący owe celowaliby w rozmnażanie się tak, by ich dzieci urodziły się właśnie tego dnia, bo to nie tak że nie mogą sobie pozwolić na ich utrzymanie tak długo, albo byliby pariasami o znacznie wyższym współczynniku zabójstw/samobójstw.
Ciekawe czy cykl "historia lubi się powtarzać" wydłużyłby się, czy został taki sam
Odpisz