Chociaż mam dopiero 26 lat, pamiętam, że w moim dzieciństwie nie mówiło się ,, weekend" tylko ,,sobota i niedziela". Np, hej mamo, co robimy w sobotę i niedzielę? Też nie mówiło się salon, tylko duży pokój.
Sobota była bardzo długo dniem pracującym, więc nie było potrzeby wykształcenia słowa weekend. Stosowało się po prostu sobota i niedziela, gdzie niedziela była tak naprawdę jedynym dniem w pełni wolnym. Dopiero wraz z przyjściem Solidarności i przemianami ustrojowymi, sobota stała się dniem wolnym od pracy, a pewnie przez to, że na zachodzie słowo weekend już funkcjonowało to zostało ono naturalnie zaadoptowane do naszego języka. Mogło mieć to związek z przychylnym patrzeniem na wszystko co zachodnie jak i dużą Polonią, która już znała to słowo i z niego korzystała
Ogólnie to nie było jakiegoś takiego słowa, bo wtedy nie było potrzebne. Chłopi robili przez 6 lub 7 dni w tygodniu, od rana do wieczora, więc musieli wiedzieć tylko kiedy będzie niedziela by pójść do kościoła. To czy jest weeken czy nie stało się istotne dopiero po rewolucji przemysłowej w XIX wieku, kiedy większość Europy już całkowicie odeszła od feudalizmu (prócz Rosji), no a że nie było w Polskim takiego fajnego słowa (w sensie, aby szbko się je mówiło i pisało, jako jedno słowo), a weekend jest łatwe dla nas w wymowie, to się przyjeło
Komentarze
Odśwież21 kwietnia, 21:35
Chociaż mam dopiero 26 lat, pamiętam, że w moim dzieciństwie nie mówiło się ,, weekend" tylko ,,sobota i niedziela". Np, hej mamo, co robimy w sobotę i niedzielę? Też nie mówiło się salon, tylko duży pokój.
Odpisz
21 kwietnia, 07:22
Sobote zapi.....ałeś a potem miałeś dzień Pański
Odpisz
20 kwietnia, 23:53
Sobota była bardzo długo dniem pracującym, więc nie było potrzeby wykształcenia słowa weekend. Stosowało się po prostu sobota i niedziela, gdzie niedziela była tak naprawdę jedynym dniem w pełni wolnym. Dopiero wraz z przyjściem Solidarności i przemianami ustrojowymi, sobota stała się dniem wolnym od pracy, a pewnie przez to, że na zachodzie słowo weekend już funkcjonowało to zostało ono naturalnie zaadoptowane do naszego języka. Mogło mieć to związek z przychylnym patrzeniem na wszystko co zachodnie jak i dużą Polonią, która już znała to słowo i z niego korzystała
Odpisz
20 kwietnia, 14:26
Zapiątek
Odpisz
20 kwietnia, 12:37
Ogólnie to nie było jakiegoś takiego słowa, bo wtedy nie było potrzebne. Chłopi robili przez 6 lub 7 dni w tygodniu, od rana do wieczora, więc musieli wiedzieć tylko kiedy będzie niedziela by pójść do kościoła. To czy jest weeken czy nie stało się istotne dopiero po rewolucji przemysłowej w XIX wieku, kiedy większość Europy już całkowicie odeszła od feudalizmu (prócz Rosji), no a że nie było w Polskim takiego fajnego słowa (w sensie, aby szbko się je mówiło i pisało, jako jedno słowo), a weekend jest łatwe dla nas w wymowie, to się przyjeło
Odpisz
20 kwietnia, 11:56
Bring back dwudzionek 🗣️🗣️🗣️
(Wcześniej po prostu pracowało się cały tydzień...)
Odpisz
Edytowano - 20 kwietnia, 11:45
Komuniści próbowali nazwać to sobotynka.
Odpisz
Edytowano - 20 kwietnia, 10:24
Sobota i niedziela, albo koniec tygodnia.
Odpisz
20 kwietnia, 10:22
Dwudzionek
Odpisz