Dla mnie od dziecka nieśmiertelność jawiło się jako najgorsza klątwa. Myśl o śmierci dziadków doprowadza mnie do płaczu, nie mówiąc o tym, że gdybym w tej chwili przestał się starzeć, nie mógłbym przeboleć widoku mojego młodszego rodzeństwa, z których uchodzi młodość. Myślę, że po śmierci ostatniej osoby jaką poznałem do pięćdziesiątki postanowiłbym popełnić samobójstwo. A na pewno po setce.
Komentarze
Odśwież30 kwietnia, 19:01
Może bym miała szanse uzbierać na własne m
Odpisz
1 maja, 08:26
@Katrina2712: niestety ale pewnie ceny zapi.....ałyby szybciej
Odpisz
1 maja, 09:31
@Jadeja: jeżeli wszyscy by byli nieśmiertelni, ale jeżeli tylko ja to prawdopodobnie by dało radę
Odpisz
30 kwietnia, 23:12
Choćby właśnie dlatego, że nie jesteśmy nieśmiertelni i czasem ciężko zdecydować, co jest warte naszego czasu...
Odpisz
30 kwietnia, 18:09
Dla mnie od dziecka nieśmiertelność jawiło się jako najgorsza klątwa. Myśl o śmierci dziadków doprowadza mnie do płaczu, nie mówiąc o tym, że gdybym w tej chwili przestał się starzeć, nie mógłbym przeboleć widoku mojego młodszego rodzeństwa, z których uchodzi młodość. Myślę, że po śmierci ostatniej osoby jaką poznałem do pięćdziesiątki postanowiłbym popełnić samobójstwo. A na pewno po setce.
Odpisz
30 kwietnia, 13:05
Gdybym był nieśmiertelny to wiedziałbym co zrobić w piątek wieczorem
Odpisz
30 kwietnia, 13:03
Po prostu chcemy mieć nieskończoną ilość czasu do zmarnowania
Odpisz