@CzerwonyPoniacz: wzgórze było tak trudne do zdobycia, że za każdym razem, kiedy jakiśtam wspinacz nie wspiął się na nią mówił 'o skur**syn" i tak się przyjęło
"Wojtek szarpał się z nią ileś razy. I za każdym razem kiedy odpadał u samej góry klął „a to skur*****…”. Tak się przyjęło - opowiada Ryszard Emilewicz, krakowski wspinacz, cytuje portal lifeinkrakow.pl."
Komentarze
Odśwież20 sierpnia, 15:29
Odpisz
20 sierpnia, 17:30
@Jan_Ekspedycja: no troche wygląda jak jedna
ale co ze sk...ysynem?
Odpisz
20 sierpnia, 19:36
@CzerwonyPoniacz: wzgórze było tak trudne do zdobycia, że za każdym razem, kiedy jakiśtam wspinacz nie wspiął się na nią mówił 'o skur**syn" i tak się przyjęło
Odpisz
20 sierpnia, 19:02
Jakby ktoś pytał, czemu się tak nazywa
"Wojtek szarpał się z nią ileś razy. I za każdym razem kiedy odpadał u samej góry klął „a to skur*****…”. Tak się przyjęło - opowiada Ryszard Emilewicz, krakowski wspinacz, cytuje portal lifeinkrakow.pl."
źródło: SuperExpress
Odpisz