@DinozaurJacka: Bądź mną, Anon lvl 28. Odkąd pamiętam mój stary był fanatykiem pizzy. Odkąd k**wa pamiętam tylko to gotował. Zaczęło się niewinnie, jakoś za komuny jak pojechali z matką i starszym bratem do Włoch. Tak mu k**wa posmakowało, że zaje**ł cały karton miejscowemu Makłowiczowi i wpie**olił razem z matką i bratem do malucha, po czym zaczął spi***alać. Do dziś matka opowiada jak w bananem na ryju wpi***alał kawałek za kawałkiem aż sraki dostał. k**wa, komuna jak ch*j, stacji nie ma i co kawałek zatrzymywał się w krzakach i srał na pomarańczowo. Ale wpi***alał bez opamiętania aż się skończyło. Wyje**ł ten karton i mówi: „Grażyna, jutro robimy pizzę na obiad!” Stara panika w oczach, brat zaczął płakać. Po powrocie do domu polazł na rynek w poszukiwaniu peperoni. Ch*j nakupował ze 30 kilo, przytargał ogromny piec i zaje**ł nim pół kuchni. Jaki był wku*wiony, bo akurat remont instalacji w bloku mieliśmy! Pobiegł do monterów i zaczął ich napi**dalać chochlą, aż go milicja na 24 zamknęła. Teraz k**wa wszem i wobec opowiada jak on to za komuny nie siedział za wolność kraju. Ch*ja prawda. Siedział za pizzę. Je**ny teraz potrafi stać nad piecem cztery godziny i wysyłać mnie dwa razy dziennie po peperoni do sklepu, bo sam za zakaz wstępu. Ekspedientka na mój widok wypi***ala z magazynu bez słowa worek z peperoni. Tachaj to k**wa na trzecie piętro bez windy. Je**ny potrafi stać nad piecem i do siebie gadać „Ale bym sobie piizzę zjadł!”. Potrafi zaje**ć cały zamrażalnik tym gównem. Za dzieciaka na wielkanoc kazał nam iść szukać prezentów od zajączka pod blokiem i k**wa co znalazłem pod krzakiem? Pizzę. Super k**wa prezent. Pomijam fakt, że była ciepła, a stary mi ją zaje**ł i wpie**olił na śniadanie.
@Dardanelle: Z resztą on nic innego nie wpi***ala. Wigilia, święta, stypy tylko k**wa pizza na obiad! Goście już do nas nie przychodzą, bo kto to k**wa będzie wódkę pizzą zagryzał. Raz w Krakowie na wycieczce ze starymi chciałem iść do makdonalda, to on „gdzie te k**wa chemje będziesz żarł, tatuś nagotował dobre jedzonko” i wyciąga reklamówkę wypchaną tą pie**oloną pizzą. Siara przed kolegami, bo jak mnie w podbazie na wycieczkę do Biskupina wysyłali, to stary przytargał taczkę pełną oczywiście k**wa pizzy! „Zjedz sobie, bo cały dzień będziecie chodzili!” Potrafi całego świniaka wje**ć zamiast kiełbasy do tego ch*jstwa. Bo niby taniej. A właśnie, kupił sobie gigantyczny piec na dziesięć pizz jednocześnie i wstawił do suszarni w bloku. Administracja już olewa sąsiadów, że ma go stamtąd wyje**ć. Poddali się po 70 wezwaniu. Teraz zamawia peperoni z rzeźni. Hurtowo.
Komentarze
Odśwież2 maja 2019, 14:13
Hawajska jest dobra
Odpisz
1 maja 2019, 19:13
Still better pizza than Hawajska
Odpisz
1 maja 2019, 14:17
mój stary jest fanatykiem pizzy
Odpisz
1 maja 2019, 14:32
@Dardanelle: Połowa mieszkania zawalona sosami i dodatkami do pizzy
Odpisz
1 maja 2019, 14:54
@DinozaurJacka: Bądź mną, Anon lvl 28. Odkąd pamiętam mój stary był fanatykiem pizzy. Odkąd k**wa pamiętam tylko to gotował. Zaczęło się niewinnie, jakoś za komuny jak pojechali z matką i starszym bratem do Włoch. Tak mu k**wa posmakowało, że zaje**ł cały karton miejscowemu Makłowiczowi i wpie**olił razem z matką i bratem do malucha, po czym zaczął spi***alać. Do dziś matka opowiada jak w bananem na ryju wpi***alał kawałek za kawałkiem aż sraki dostał. k**wa, komuna jak ch*j, stacji nie ma i co kawałek zatrzymywał się w krzakach i srał na pomarańczowo. Ale wpi***alał bez opamiętania aż się skończyło. Wyje**ł ten karton i mówi: „Grażyna, jutro robimy pizzę na obiad!” Stara panika w oczach, brat zaczął płakać. Po powrocie do domu polazł na rynek w poszukiwaniu peperoni. Ch*j nakupował ze 30 kilo, przytargał ogromny piec i zaje**ł nim pół kuchni. Jaki był wku*wiony, bo akurat remont instalacji w bloku mieliśmy! Pobiegł do monterów i zaczął ich napi**dalać chochlą, aż go milicja na 24 zamknęła. Teraz k**wa wszem i wobec opowiada jak on to za komuny nie siedział za wolność kraju. Ch*ja prawda. Siedział za pizzę. Je**ny teraz potrafi stać nad piecem cztery godziny i wysyłać mnie dwa razy dziennie po peperoni do sklepu, bo sam za zakaz wstępu. Ekspedientka na mój widok wypi***ala z magazynu bez słowa worek z peperoni. Tachaj to k**wa na trzecie piętro bez windy. Je**ny potrafi stać nad piecem i do siebie gadać „Ale bym sobie piizzę zjadł!”. Potrafi zaje**ć cały zamrażalnik tym gównem. Za dzieciaka na wielkanoc kazał nam iść szukać prezentów od zajączka pod blokiem i k**wa co znalazłem pod krzakiem? Pizzę. Super k**wa prezent. Pomijam fakt, że była ciepła, a stary mi ją zaje**ł i wpie**olił na śniadanie.
Odpisz
1 maja 2019, 15:02
@Dardanelle: Z resztą on nic innego nie wpi***ala. Wigilia, święta, stypy tylko k**wa pizza na obiad! Goście już do nas nie przychodzą, bo kto to k**wa będzie wódkę pizzą zagryzał. Raz w Krakowie na wycieczce ze starymi chciałem iść do makdonalda, to on „gdzie te k**wa chemje będziesz żarł, tatuś nagotował dobre jedzonko” i wyciąga reklamówkę wypchaną tą pie**oloną pizzą. Siara przed kolegami, bo jak mnie w podbazie na wycieczkę do Biskupina wysyłali, to stary przytargał taczkę pełną oczywiście k**wa pizzy! „Zjedz sobie, bo cały dzień będziecie chodzili!” Potrafi całego świniaka wje**ć zamiast kiełbasy do tego ch*jstwa. Bo niby taniej. A właśnie, kupił sobie gigantyczny piec na dziesięć pizz jednocześnie i wstawił do suszarni w bloku. Administracja już olewa sąsiadów, że ma go stamtąd wyje**ć. Poddali się po 70 wezwaniu. Teraz zamawia peperoni z rzeźni. Hurtowo.
Odpisz
1 maja 2019, 17:19
@Dardanelle: Czy pizza była 🅱️EZ KOŚCI?
Odpisz
1 maja 2019, 13:26
Mamma Mia!
Odpisz
1 maja 2019, 12:18
Szczęście że nie dodał ananasa
Odpisz
25 kwietnia 2019, 23:45
Moim zdaniem wyglada całkiem smacznie
Odpisz
1 maja 2019, 12:03
@Hyjak: dokładnie
Odpisz
26 kwietnia 2019, 00:40
Odpisz
25 kwietnia 2019, 23:56
Dopóki to na wierzchu nie jest ciepłe to powinno być smaczne.
Odpisz
25 kwietnia 2019, 23:41
Silnie popie**olony ojciec został znaleziony...
Odpisz