Dlatego nasz wykładowca mówi, żeby ostatnie ławki usiadły z przodu, bo nic nie wyciągną z wykładu.
Bierze nas do tablicy i pomaga rozwiązać zadanie.
Nie krzyczy, nie pogania. Jak coś zapomnisz to tłumaczy.
Jak narazie to tylko raz podnósł krzesło, żeby zdopingować ucznia do myślenia
Komentarze
Odśwież30 października 2019, 21:05
Dlatego nasz wykładowca mówi, żeby ostatnie ławki usiadły z przodu, bo nic nie wyciągną z wykładu.
Bierze nas do tablicy i pomaga rozwiązać zadanie.
Nie krzyczy, nie pogania. Jak coś zapomnisz to tłumaczy.
Jak narazie to tylko raz podnósł krzesło, żeby zdopingować ucznia do myślenia
Odpisz
25 października 2019, 15:22
Nauczyciel: Czy wszystko jest zrozumiałe?
Pierwsze ławki: Tak.
Ziomki z tylnej ławki:
Odpisz