Ja mieszkam 10 km od miasta. Mam autobus raz na 2 godziny. Lekcje kończe około 14stej zazwyczaj i wtedy mam autobus. Rodzice kończą prace dopiero 16sta, czasem 17sta. W tym roku KALENDARZOWYM 3 razy kluczy zapomniałem już i pod domem musiałem siedzieć i czekać.
A zasięgu prawie nie było, wifi też słabo dochodziło tam gdzie siedziałem
do mnie nie jeździły autobusy i albo rowerem 17km albo czekac na 16 na matke
Jak konczylem o 12 to lipa była i musiałem zazwyczaj czekać
Teraz mam samochód i jest trochę lepiej
Komentarze
Odśwież6 lutego 2020, 14:08
Ja zawsze mam swój klucz przy sobie
Odpisz
3 lutego 2020, 17:33
Mogę szablonik?
Odpisz
3 lutego 2020, 17:37
@paugor9:
Odpisz
3 lutego 2020, 17:38
dziękuje
Odpisz
3 lutego 2020, 17:51
swoją drogą skąd ten szablon jest?
Odpisz
3 lutego 2020, 17:52
@paugor9: Szczerze nie mam pojęcia skąd, znalazłem szablon i przetłumaczyłem, ot cała historia
Odpisz
Edytowano - 3 lutego 2020, 18:50
a dzk
Odpisz
Edytowano - 3 lutego 2020, 16:48
Ja mieszkam 10 km od miasta. Mam autobus raz na 2 godziny. Lekcje kończe około 14stej zazwyczaj i wtedy mam autobus. Rodzice kończą prace dopiero 16sta, czasem 17sta. W tym roku KALENDARZOWYM 3 razy kluczy zapomniałem już i pod domem musiałem siedzieć i czekać.
A zasięgu prawie nie było, wifi też słabo dochodziło tam gdzie siedziałem
Odpisz
3 lutego 2020, 16:50
do mnie nie jeździły autobusy i albo rowerem 17km albo czekac na 16 na matke
Jak konczylem o 12 to lipa była i musiałem zazwyczaj czekać
Teraz mam samochód i jest trochę lepiej
Odpisz
3 lutego 2020, 16:47
U mnie zawsze wszyscy zostawiali klucz w dziurze na załomie ściany
I tak raz w trzeciej klasie byłem sam w domu o 11
Odpisz