Oceń:

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz obrazkowy

Ważne informacje:

  1. Komentarz obrazkowy musi być powiązany z komentowanym obrazkiem
  2. ZABRONIONE są obraźliwe, wulgarne obrazki
  3. ZABRONIONE są obrazki przedstawiające osoby w pozach prowokacyjnych oraz zbliżenia piersi, pośladków i inne treści o podobnym charakterze.

Komentarze

Odśwież
Avatar Orzechowy

22 maja, 11:13

U mnie w szkole mieliśmy kiedyś robić plakaty i że miałem dwie kartki to sprzedałem jedną znajomemu który zapomniał jej wziąć za 2 złote i 50 groszy

Avatar Szef_Kuchni

22 maja, 10:40

Ja sprzedawałem jabłka, 2 złote za sztukę
Ach ta pierwsza klasa...

Avatar kebabozerca

22 maja, 07:58

Ja sprzedawałem ołówki z IKEI za 50 groszy

Avatar fizyk_kwantowy123

22 maja, 07:20

Ja byłem dilerem kartek, i miałem własnych pracowników

Avatar Towarzysz777

Edytowano - 18 maja, 23:28

Ja robiłem w 4 klasie z origami bardzo mocne (grube, wytrzymałe) shurikeny? Schurikeny? "Szurikeny", szybko leciały i można było rzucać wiele wiele razy zanim się zepsuły, sprzedawałem 50gr za sztukę a w jedną noc zrobiłem ich 50, rozeszły się jak świeże bułeczki i nauczyciele nic nie ogarnęli, sprzedałem jeszcze kolejne 50 sztuk aż mi się znudziło robienie (≈3 min każdy) i stwierdziłem że tak czy siak ktoś kiedyś się dowie, ale co jak co 50zł moje xD

Avatar Sernikzrodzynkami

Edytowano - 21 maja, 21:10

@Towarzysz777: Nieźle

Avatar xXkuba22Xx

22 maja, 00:15

@Towarzysz777: ja sprzedawałem w podstawówce dextro. takie cukierki pudrowe.

Avatar malinowy_kot

21 maja, 23:39

Tylko mi, przez kolory ich "ubrań" (cokolwiek to jest), skojarzyło się, że te ołówki były z Ikei?
(szczerze mówiąc, nie wiem jak wyglądają ołówki z Ikei, czy są te typowo zielone na wierzchu, czy całe drewniane - oprócz grafitu).

Avatar KwevreX

21 maja, 23:00

To mi przypomniało jak się próbowało pobić rekord ilości osób w jednej kabinie w kiblu, aktualny to chyba 7

Avatar axis551

21 maja, 21:16

Kurde kiedyś z kolegami w 6 klasie robiliśmy w zeszytach sklepy w których można było kupować różne rzeczy dla gumek (gumki do ścierania były czymś w rodzaju naszych ,,awatarów"), a walutą były chusteczki. Pamiętam nawet że oznaczaliśmy je specjalnie żeby nikt ich nie podrabiał. Pamiętam że sam miałem chyba sklep z bronią, salon tatuażu i jakiś tam jeszcze sklep. W sklepie z bronią miałem nawet customizację za którą się dopłacało (kamuflaż, bagnety itp.)

Kurde kiedyś to było za dzieciaka.

Avatar Xniarniu

21 maja, 21:57

@axis551: Ale fajne
Serio no
Też tak chciałabym w 6 klasie...

Avatar axis551

21 maja, 22:01

@Xniarniu: Nwm dokładnie czy to była 6 klasa czy jeszcze przed ale zabawa była przednia. Wyczuwam w twoim komentarzu nutkę ironii

Avatar RobsonMajster

21 maja, 21:56

Bladii mistrz biznesu

Avatar Szpieg_z_tf2

18 maja, 23:13

stonks

Opisz dokładnie problem, a jeśli potrzeba to zilustruj go screenem.

Opisz problem

Dołącz screena

Avatar Graids
Dodane przez: Graids

Że co?!

To chyba zły znak

Ja być czołg

Bożydar dostaje zawału

Zatkało?

Oferta nie do odrzucenia

Nie dogadają się

Wszyscy wiemy, jak to spotkanie się zakończy

Fajne te palindromy

Pomocny ten asystent Google

Piękna historia

Post mleczny jest niebezpieczny

Rico to najlepszy skrzydłowy

Zobacz więcej popularnych memówpopularne memy strzałka

Pierwszoklasiści, kiedy sprzedadzą ołówki kolegom po 50 groszy drożej.