Ja mam wyjebisty pomysł, na który wpadłem w pierwszej technikum a mianowicie na warsztatach szkolnych jest taki ch*jowy kibel z którego korzystają tylko osoby płci męskiej i tam chciałem na ścianie pod kiblem narysować oczy zwrócone w dół i dodać napis "ale mały!" Ale jakoś nigdy nie miałem markera żeby to zrobić
Jeszcze jestem tak niewyspany, że nie zauważyłem tych czerwonych, myślałem, że to 0. W sumie to na Korrze rozpoczął się nowy cykl, za to chyba masz czerwone, albo za same wspomnienie o niej
@starmagedon: Albo dostałam to od takich którzy ślepo podążają za innymi tzn. jak obrażają, to będą też obrażać, Korre obejrzałam przez dwa powody:
- chciałam zobaczyć jak wyglądają później, nie zawiodłam się :)
- chciałam też zobaczyć czy to zasługuje na obrażanie, tu się zawiodłam - to jest fajne też, mi się tam podobało (:
Wczytywanie gifa. Możesz włączyć autostart gifów w opcjach profilu.
I tutaj się z tobą zgadzam. Osobiście jednak wolę Legende Aanga ale Korre też da się normalnie oglądać. W Korrze najbardziej nie lubię tak mocno podzielonej fabuły. W Aangu był jeden główny wątek, a w Korrze co nowa księga to coś innego
Ja jeśli miałbym wybrać która część mi się bardziej podobała to właśnie Korra. W sensie Aanga też uwielbiam, ale jednak Korra wygrywa pod wieloma innymi względami.
@Gaiaphage: Fajnie, ciesze się że nie boisz się mówić o swojej opinii :)
Widać że nie każdy umie to zrozumieć że nie każdy musi lubić to samo, ja sama nie wiem czy atla lepsze czy alok
Jak dla mnie to są dwa rożne seriale, które łączy cykl Avatara. Aang ma fabułę jednolitą nakierowaną, jest jeden antagonista i podrzędne przydupasy. W Korze jest kilku niezwiązanych ze sobą (chociaż tu można dyskutować, bo od drugiego sezonu każdy antagonista "wyrasta" z popiołów poprzedniego). Aang np nie ponosi nigdy porażek, poniósł oczywiście porażkę w Ba Sing Se, ale Korra miała o wiele gorzej. Utrata mocy, później utrata Ravy i kontaktu z innymi Avatarami, i zatrucię rtęcią. W dodatku Miasto Republiki uwielbiam ten steampunkowy styl miasta. Jedyne co mi się w Korze nie podobało to wątek Raavy i Vaatu.
Komentarze
Odśwież28 sierpnia 2020, 19:06
Nie nie jest nieskończony. Może się skończyć kiedy avatar umrze w stanie avatara XD
Odpisz
21 stycznia 2021, 13:24
@Yoko07: ale jak nie umrze to jest
Odpisz
28 sierpnia 2020, 09:43
Ja mam wyjebisty pomysł, na który wpadłem w pierwszej technikum a mianowicie na warsztatach szkolnych jest taki ch*jowy kibel z którego korzystają tylko osoby płci męskiej i tam chciałem na ścianie pod kiblem narysować oczy zwrócone w dół i dodać napis "ale mały!" Ale jakoś nigdy nie miałem markera żeby to zrobić
Odpisz
28 sierpnia 2020, 12:22
Ty to wariat jesteś kuuurde no kozak
Odpisz
28 sierpnia 2020, 13:02
@RhobarIV: mów sobie o chcesz ale ten pomysł jest zajebisty w swojej prostocie
Odpisz
28 sierpnia 2020, 12:31
U nas w łazience jest jeszcze przejście do Narnii i pudełko na wiadomosci
Odpisz
28 sierpnia 2020, 09:54
Jeżeli umrzesz w fazie avatara to cykl się kończy
Odpisz
28 sierpnia 2020, 10:41
@Graids: Czyli jak ktoś cie przyłapie na rysowaniu 🅱️eniza to koniec cyklu, tak?
Odpisz
28 sierpnia 2020, 09:01
Kolejny, wybitnie humorystyczny mem...
Odpisz
26 sierpnia 2020, 12:20
Cykl avatara to życie, które ciągle płynie. Tak samo jeat z rysunkami gutasów na ławkach
Odpisz
28 sierpnia 2020, 09:00
@IgiPolski: na krzesłach kto na gutasie usiądzie ten gej
Odpisz
28 sierpnia 2020, 08:25
Oglądając korre nie zgodzę się do tytułu
Odpisz
28 sierpnia 2020, 09:02
Korra ty k***o je**na, przestań mi Rave prześladować
Odpisz
28 sierpnia 2020, 09:03
@starmagedon: Ciekawe za co dostałam czerwone, za to że obejrzałam dalej? To nieźle
Odpisz
Edytowano - 28 sierpnia 2020, 09:05
Jeszcze jestem tak niewyspany, że nie zauważyłem tych czerwonych, myślałem, że to 0. W sumie to na Korrze rozpoczął się nowy cykl, za to chyba masz czerwone, albo za same wspomnienie o niej
Odpisz
28 sierpnia 2020, 09:11
@starmagedon: Albo dostałam to od takich którzy ślepo podążają za innymi tzn. jak obrażają, to będą też obrażać, Korre obejrzałam przez dwa powody:
- chciałam zobaczyć jak wyglądają później, nie zawiodłam się :)
- chciałam też zobaczyć czy to zasługuje na obrażanie, tu się zawiodłam - to jest fajne też, mi się tam podobało (:
Odpisz
28 sierpnia 2020, 09:13
I tutaj się z tobą zgadzam. Osobiście jednak wolę Legende Aanga ale Korre też da się normalnie oglądać. W Korrze najbardziej nie lubię tak mocno podzielonej fabuły. W Aangu był jeden główny wątek, a w Korrze co nowa księga to coś innego
Odpisz
28 sierpnia 2020, 09:14
@starmagedon: Oj tak tak
Odpisz
28 sierpnia 2020, 11:40
Ja jeśli miałbym wybrać która część mi się bardziej podobała to właśnie Korra. W sensie Aanga też uwielbiam, ale jednak Korra wygrywa pod wieloma innymi względami.
Odpisz
28 sierpnia 2020, 11:42
@Gaiaphage: Fajnie, ciesze się że nie boisz się mówić o swojej opinii :)
Widać że nie każdy umie to zrozumieć że nie każdy musi lubić to samo, ja sama nie wiem czy atla lepsze czy alok
Odpisz
28 sierpnia 2020, 11:51
Jak dla mnie to są dwa rożne seriale, które łączy cykl Avatara. Aang ma fabułę jednolitą nakierowaną, jest jeden antagonista i podrzędne przydupasy. W Korze jest kilku niezwiązanych ze sobą (chociaż tu można dyskutować, bo od drugiego sezonu każdy antagonista "wyrasta" z popiołów poprzedniego). Aang np nie ponosi nigdy porażek, poniósł oczywiście porażkę w Ba Sing Se, ale Korra miała o wiele gorzej. Utrata mocy, później utrata Ravy i kontaktu z innymi Avatarami, i zatrucię rtęcią. W dodatku Miasto Republiki uwielbiam ten steampunkowy styl miasta. Jedyne co mi się w Korze nie podobało to wątek Raavy i Vaatu.
Odpisz