Opisz dokładnie problem, a jeśli potrzeba to zilustruj go screenem.
Nawzajem
Pewnie męża
Mózgi w tej rodzinie są podobnie wydajne jak nerki
Nie takie złe dzieciństwo
Nie żałuj chłopie
Takiego co dużo fuka i dżdżownicę poje
Zobacz więcej popularnych memów
Komentarze
Odśwież31 sierpnia 2020, 20:45
Ten kto jezdzi ten to robi i ch*j to kogo
Odpisz
29 sierpnia 2020, 11:50
Czemu ludzie się czepiają turystów którzy z tego korzystają a nie samych górali i systemu który na to pozwala?
Odpisz
29 sierpnia 2020, 13:45
@Marequel: Bo gdyby ludzie nie generowali popytu, góralom nie opłacałoby się dłużej prowadzić takiej działaności.
Odpisz
29 sierpnia 2020, 16:31
@shirrhai: no ale to nie ma sensu. Ludziom nie wytłumaczysz a systemowo idzie to rozwiązać dosyć prosto
Odpisz
29 sierpnia 2020, 19:20
@Marequel: Tyle że system można obejść (konie już wożą o wiele większy ciężar, niż jest to prawnie dozwolone), a uświadamianie ludzi, chociaż mało skuteczne, na dłuższą metę jednak coś daje. Wprawdzie powinny być przewidziane jakieś kontrole i kary finansowe za nieprzestrzeganie dozwolonej ilości pasażerów, ale wychodzi na to, że tamtejsza władza ma te konie gdzieś, byle się kręciły lokalne interesy.
Odpisz
30 sierpnia 2020, 01:20
@shirrhai: no właśnie nie bardzo. Przekonywanie ludzi da tyle że zamiast tysiąca osób dziennie korzystać będzie 800. Większość ludzi i tak będzie mieć wyje**ne i nic tego nie zmieni. Tymczasem nakładając kary większe niż kasa z wożenia ludzi idzie więcej ździałać. Szczególnie że dodatkowymi przepisami idzie zmusić właścicieli tych dorożek do godnego traktowania tych koni i np ograniczenia ilości osób na przejazd i zmieniania ich co 2h. Ograniczaniem popytu już nie bardzo
Odpisz
30 sierpnia 2020, 16:45
@Marequel: Tyle że ograniczenia już są, ale i tak nikt ich nie przestrzega. W tym tkwi problem.
Odpisz
29 sierpnia 2020, 14:00
Szczerzę mówiąc byłam bardzo zdziwiona opiniami niektórych osób. Od lat moja rodzina pracuje z końmi, więc dobrze znam się na tych zwierzętach. Przeżyłam zaskoczenie odwiedzając Morskie Oko w tym roku. Zwierzęta są w doskonałej kondycji (wszystkie, które widziałam, w trakcie sezonu). Miały opiekę, jedzenie i przerwy w pracy. Nie miałam nic do zarzucenia góralom, a w sprawie ochrony zwierząt nie idę na ustępstwa. Moim osobistym zdaniem wiele osób przesadza. To typ ludzi, którzy wyciągneliby rybę z wody, żeby biedactwo się nie utopiło. Ludzie nie zdają sobie sprawy, że wozy ciągną wyspecjalizowane rasy koni, z odpowiednią kondycją i stale monitorowanym stanem zdrowia. Koń nie jest "tanią zabawką" i nikt nie naraża ich na niepotrzebne ryzyko. Wręcz przeciwnie. Dba się o nie bardziej, niż o jakiekolwiek inne zwierzęta domowe, jakie znam. Jasne, jadąc w góry - przygotuj się na chodzenie, zamiast obwożenia. Wzrok Januszy i Grażyn, pełny nienawiści, którym mierzyli jadących był lekko zbędny. Nie trzeba przesadzać. Oczywiście nie znam wszystkich przypadków dręczenia koni. Ale człowiek, który opluje górali w internecie, a następnie pójdzie do cyrku, albo kupi komuś zwierzątko jako prezent, powinien dwa razy się zastanowić. To tylko moja opinia.
Odpisz
29 sierpnia 2020, 14:56
@minty_dalman: Moja koleżanka, która też pracuje z końmi to samo powiedziała, że nie widziała by te konie były jakieś zaniedbane. Jeszcze ta sama koleżanka pokazywała mi obliczenia które pokazywały pracę tych koni i wyniki był w normie :v Osobiście dla mnie nie ma różnicy, jazda w dorożce czy w siodle, w obu kwestiach wykorzystuje się te biedne zwierzęta, więc też według mnie zalatuje hipokryzją jak osoby jeżdżące konno wypowiadają się jakie to dorożki są złe.
Odpisz
29 sierpnia 2020, 15:54
@Hiholatek: tylko jazda konna różni się tym że na koniu jedzie jedna osoba a koń po około 2 godzinach ma odpoczynek (zależnie jaka trasa itp), a nad Morskim Okiem 2 Konie przez kilka godzin ciągną wielką dorożkę i około z tego co mi się wydaje 20 osób
Odpisz
29 sierpnia 2020, 16:25
@IAmStronk: Dla mnie nie ma żadnej różnicy, może z wyjątkiem tym, że koń pod siodłem jest bardziej narażony na ciągnięcie pyska, dostawanie palcatem, czy byciu kopanym, a to 2 godziny to zależy, bo osobiście znam ośrodek, gdzie konie pracowały po 4 godziny. Mi to bez różnicy dorożka czy siodło.
Odpisz
29 sierpnia 2020, 21:09
@minty_dalman: byłem 2 lata temu, i jako właściciel 3 koni stwierdzam że kopyta tych koni są w opłakanym stanie, a konie wożą 5 razy więcej niż mogą ( w takiej bryczce mogłoby max siedzieć 8 osób biorąc po uwagę że koń może unieść max 15 proc. masy swojego ciała + ciężar bryczki podzielony na dwa konie). Do tego konie kłusują pod górę, gdzie jest tego wyraźny zakaz.
Odpisz
29 sierpnia 2020, 21:11
@Hiholatek: no tak, ale zauważ że jeździec waży 40-80 kg a sama bryczka bez pasażerów 300 kg...
Odpisz
30 sierpnia 2020, 08:22
@Hiholatek: Masz rację. Jazda konna również nie jest krzywdą dla koni, oczywiście zależy to od tego jak dana osoba jeździ. W większości przypadków konie są traktowane z szacunkiem i pod właściwą opieką. Oczywiście nie zawsze tak jest, nie generalizujmy. To czy koń lubi pracę zależy od charakteru zwierzęcia. Jedne konie są bardziej leniwe i opierają się podczas jazd, inne uwielbiają pracę, są aktywne i potrzebują ruchu. Konie w naturalnym środowisku pokonywały/pokonują ogromne odległości w poszukiwaniu pożywienia. Dzisiejsze konie hodowlane trzymane na pastwiskach/padokach lub (niestety) jedynie w boksach, nie mają możliwości ruchu. Koń, który nie jest wykorzystywany do jazdy bardzo często staje się otyły (co jest bardzo niebezpieczne i prowadzi do wielu innych chorób) lub zatraca mięśnie, jak człowiek. Odrobina ruchu (nie mylić z koniami szkółkowymi, które czasami pracują ponad siły i to nie jest zauważane) jest bardzo zdrowa dla zwierząt. Podobnie jak spacer dla psa. W jeździectwie jest swoją drogą bardzo dużo hipokryzji, ale to w dużej mierze z innych przyczyn. Ilu jeźdźców/hodowców - tyle opinii i stylów jazdy
Odpisz
30 sierpnia 2020, 08:40
@IAmStronk: Widocznie nie widziałam wszystkiego. Dopuszczam taką ewentualność, oczywiście. Konie na placu pracują od 30minut do 1,5 godziny, nie spotkałam się z tym, żeby pracowały dłużej. Wyjątkiem są jazdy w teren i rajdy. Często ludzie nie zdają sobie sprawy z możliwości tych zwierząt. Są rajdy, w których konie pokonują nawet kilkaset kilometrów. Co prawda kilkudniowe. Wszystko zależy od rasy, predyspozycji i kondycji zwierzęcia. Co do kopyt - nie zwróciłam uwagi na nic podejżanego. Nie sądzę, żeby właściciele narażali swoje konie na kontuzję. Moja przyjaciółka, która nie zna się na koniach zapytała, czy widziałabym jeśli któryś z koni miałby złamaną nogę. Jak moja klaczka krzywo się położy to potrafi solidnie okuleć i uwierzcie, nie da się tego nie zauważyć. Poza tym, nie zauważyłam żadnych oznak zmęczenia u koni. Szły energicznie, same wchodziły w kłus. Wręcz trzeba było je spowalniać. Tak jak pisałam wcześniej. Widziałam tylko kilka zaprzęgów pracujących w trakcie jednego dnia, w dodatku jedynie w drodzę na Morskie Oko. Nie potrafię się wypowiedzieć na temat każdego konia w Polskich górach. Jak będziecie w okolicy pozdrówcie Kaspra i Portera. Koniki, które udało mi się wygłaskać w trakcie ich przerwy w pracy.
Wracając jeszcze do ciągnięcia za wędzidło (pysk) i używania pomocy jak palcat, ostrogi itd. To niezbędne w jeździe, zwłaszcza na wyższym poziomie "wtajemniczenia". Jeśli ktoś jeździ dobrze (nie każdy tak potrafi) - nie jest to bolesne dla konia. Zwierzęta potrafią wzajemnie kopać się i podgryzać, żeby ustalić hierarchię w stadzie, a mają dużo więcej siły od jeźdźców. Niektóre konie nawet nie reagują na takie pomoce
Odpisz
27 sierpnia 2020, 12:18
Może i tak ale jeśli zakażemy tego to właściciele tych koni najprawdopodobniej poślą je do żeźni Bo nie będzie im się opłacało trzymać tych koni
Odpisz
27 sierpnia 2020, 12:23
@Shreksowny: Rzeźni* ;-;
Odpisz
27 sierpnia 2020, 15:06
@wetekin: A sorry literówka
Odpisz
29 sierpnia 2020, 13:48
@Shreksowny: Tyle że co roku i tak posyłają ich tam kilkanaście, co w skali dwudziestu czy iluś lat może dać kilkaset. A jeśli zakaże się tego raz na zawsze, do rzeźni pójdzie najwyżej kilkadziesiąt koni, z czego i tak część wykupią jakieś organizacje zajmujące się końmi.
Odpisz
29 sierpnia 2020, 22:44
@Shreksowny: ja tam bym wolał kółek w czasie od razu niż pół życia w obozie
Odpisz
Edytowano - 29 sierpnia 2020, 08:57
Może ktoś wyjaśnić w czym jest problem? Ludzie jeżdżą przy pomocy koni. I co dalej?
I gdzie tu brak szacunku do gór?
Odpisz
Edytowano - 29 sierpnia 2020, 09:45
@Ameron: kilka lub kilkanaście koni ginie co roku z przemęczenia, to głównie wina "górali" którzy zmuszają jednego konia ciągnąć 30 osób pod górę bez przerwy na odpoczynek ale dobrze by było gdyby Janusze nie jeździły tymi dorożkami
Odpisz
29 sierpnia 2020, 10:03
@Ameron: A brak szacunku do gór, bo na nie powinno się zapi***alać, a nie wozić
Odpisz
29 sierpnia 2020, 10:27
@norek00: zapi***alanie to styl życia
Odpisz
29 sierpnia 2020, 18:52
@Ameron: bo ludzie często robią z chodzenia po górach ideologię. I jeśli nie przeszedłeś 72 km szlakiem w jeden dzień, walcząć z piątką niedźwiedzi, rysiem i karyną to nic nie wiesz o górach i pewno wchodzisz w klapkach na giewont
Odpisz
29 sierpnia 2020, 10:41
Jedni jadą na wakacje tak totalnie odpocząć, a inni wolą zdobyć jakiś szczyt samemu i mieć z tego satysfakcję
Odpisz
29 sierpnia 2020, 11:31
@MituDestroyer: a wiesz, że Morskie Oko nie jest szczytem i idzie się tam po płaskim przez 90% drogi?
Można oczywiście bardziej "górsko".
Odpisz
29 sierpnia 2020, 12:22
@MituDestroyer: No, ale Ci pierwsi tym samym niszczą wakacje tym drugim, bo sam wchodziłem na Morskie Oko i uwierz, że nie ma nic gorszego niż moment gdy mija cię madka z drącym mordę bombelkiem i patrzy się na ciebie z tej bryczki jak królowa z karocy z takim wyrazem twarzy: "wy robaki, mnie stać a was nie", a potem zdjęcia na fb i tak nie pokazują czy takie Karyny weszły czy wjechały.
~sorry, że się tak rozpisałem ale musiałem się wyżyć
Odpisz
29 sierpnia 2020, 10:28
To się zgadza
Odpisz
29 sierpnia 2020, 10:22
Prawda
Odpisz
27 sierpnia 2020, 11:33
Ludzie się wpi***alają dorożką na Morskie Oko?
Odpisz
27 sierpnia 2020, 11:36
@MeliPL: Morskoe Oko jest zaje**ne Januszami i Karynami którzy biorą sobie dorożkę żeby cyknąć sobie selfie i wrócić do hotelu. Tatry są zawalone lusźmi bez szacunku do gór. Spokój znajdziesz niestety tylko na Słowacji.
Odpisz
27 sierpnia 2020, 11:38
@Ukryty_W_Cieniu: No to mam kolejny powód żeby nie jechać w Tatry. Już wolę Karkonosze lub Bieszczady.
Odpisz
27 sierpnia 2020, 11:40
@MeliPL: Ja nad morskim okiem byłem w tamtym roku i potwierdzam,deszczowa pogoda, wszyscy inni zapi***alają na nogach do góry, szukają skrótów, a obok jakaś banda zjebów w dorożce popi***ala.
Odpisz
Edytowano - 27 sierpnia 2020, 11:41
@MeliPL: Karkonosze i Bieszczady też zaje**ne, ludzie wchodza na Śnieżkę w klapkach. Polecałbym jakies mniejsze góry, jeśli chcesz koniecznie w Polsce.
Odpisz
27 sierpnia 2020, 12:06
@Ukryty_W_Cieniu: E tam, w Karkonoszach i Bieszczadach jest 100 razy lepiej niż w Tatrach. A jak pójdziesz poza sezonem, to w ogóle chill. Ale potwierdzam - mniejsze góry są równie fajnie, a czasami nawet fajniejsze. Mają swój urok.
Odpisz
Edytowano - 27 sierpnia 2020, 15:03
@Ukryty_W_Cieniu: szczerze mówiąc można też pojechać w chociażby takie Góry Sowie albo Bieszczady, tam jest też raczej spokojnie i ładnie. W Stołowych może jest trochę ludzi, ale i tak mniej niż w Tatrach :)
Odpisz
29 sierpnia 2020, 09:13
Moim zdaniem warto raz pojechać w Tatry, choćby dla samego poczucia własnej mizerności w zetknięciu z potężnymi górami
Odpisz
29 sierpnia 2020, 09:35
@AhmedMufasa: ja jeżdżę od 1/2 klasy podstawówki a teraz będę w 8 i najbardziej lubię Tatry bo wysokie góry trasy na pół dnia schronisk pełno i jest ogólnie zajebiscie Karkonosze i Izery już gorzej bo to mniejsze góry ale też lubię a stołowe w których bylem tydzień temu dla mnie takie sobie bo to niskie, trzeba podjechać autem bo z kudowy Zdrój to tam wszędzie daleko do jakiś górek
Odpisz
29 sierpnia 2020, 09:59
@Ukryty_W_Cieniu: ostatnio byłem na Śnieżce i jakoś bardzo dużo osób nie było ale jak już schodziłen ok 17 to było bardzo mało osób
Odpisz
29 sierpnia 2020, 09:29
Ojjjj tak tak OPq +1
Odpisz
27 sierpnia 2020, 11:38
Wszyscy mówią o tym jacy źli są ludzie którzy jeżdżą tą dorożką a nikt nie powie jacy z*ebani są ci ludzie którzy odpowiadają za konie. Pewnie większość tych koni podczas całego dnia mają przerwę tylko wtedy gdy jeszcze cała dorożka nie jest zapełniona
Odpisz