@bodzio205: słaby zasięg
Truje środowisko jak cholera (produkcja baterii)
99% pierwiastków potrzebnych do budowy baterii wydobywana jest w Chinach, przez co oni na tym najwięcej zarabiają
Te samochody są moim zdaniem bez charakteru
1. Marny zasięg 400 km w podstawowej wersji, 500 w droższej... Ograniczenie przez zasięg to już przeszłość. A że naładowanie trwa 30 minut, to nie raz można nie zdążyć hotdoga i kawy skonsumować podczas postoju. Do tego czekanie jest wymagane tylko w trasie - normalnie codziennie bateria jest ładowana w nocy.
2. Produkcja baterii poprawia się z roku na rok. Już teraz dla małych samochodów jak Mazda MX-30, Nissan Leaf czy Smart EQ, emisja jest porównywalna z produkcją dużego spalinowego SUVa pokroju Toyoty Highlander. Tesle są gorsze, bo mają większe baterie, ale to wciąż max 40% więcej, i z roku na rok spada. Emisja podczas użytkowania jest przypominam zerowa, jeśli masz panele słoneczne. A samochód spalinowy nie dość że z rury emituje, to jeszcze przy wydobyciu, transporcie i rafinacji paliwa jest emisja...
3. Nie. Po prostu nie. Lit jest w Chile, Kobalt w Kongo, Nikiel na Filipinach. W zasadzie tylko Grafit jest wydobywany w PRC. Masz jednak rację co do zysków - wiele kopalni, i większość rafinerii opiera się o chiński kapitał. Produkcja odbywa się jednak w Europie - najwięcej baterii do samochodów schodzi z taśm (należącego do Korei Południowej) LG-Chem, w fabryce pod naszym polskim Wrocławiem.
4. V8 na pewno wywołują większe uśmiechy, ale Tesla to statek kosmiczny. Możesz nie wierzyć, ale jazda takim to uczucie nie z tej Ziemii... i nie nudzi się zbytnio z czasem. Bajery w stylu "świątecznego tańca" w Modelu X to rzeczywiście bezużyteczne zabawki o których za tydzień się zapomni, ale znajomym nie nudzą się nigdy. No i przyspieszenie jest jak rakieta.
Nie bierz tego do siebie, po prostu tak wygląda to z mojej perspektywy właściciela "elektryka", chociaż znacznie bardziej budżetowego niż Tesla.
@bodzio205: 1. Elektryki po jeździe w mieście rzeczywiście są spoko, ale na trasę, dajmy na to do Chorwacji musiałbym robić jeden lub dwa postoje (mimo, że do granicy ze Słowacją mam jakieś 15 km)
2. Zgodzę się, poprawia się, ale jak dla mnie wodór czy biopaliwa (np etanol) i tak są lepsze
3. Elektryki są koszmarem straży pożarnej. Ich nie da się ugasić, a mogą zapalić się przy byle stłuczce
4. Autopilot, za który musisz co miesiąc płacić, mierna jakość wykonania, przyspieszenie jest zajebiste, ale przy każdej następnej próbie przyspiesza coraz gorzej (ale np Porsche Taycan nie ma już tego problemu)
1. A w spalinowym aucie dasz radę bez przerwy 1200 km zrobić? 10 godzin jazdy bez rozprostiwania nóg? Bo ja nie.
2.a Etanol to rzeczywiście, to bardzo fajne i tanie rozwiązanie. W zasadzie usuwa emisję cząstek stałych, zmniejsza NOx, i więzi część CO2 w zamkniętym obiegu.
2.b Wodór jest głupi. Nie ma szans zadziałać. Po pierwsze efektywność - EV od elektrowni do koła mają efektywność rzędu 80-85%. Wodór 35-40%. Po drugie tankowanie - stacja wodorowa to koszt 12-16 MILIONÓW złotych. 8-10 milionów jeśli wodór dostarczasz z zewnątrz zamiast go generować. To absurd w porównaniu do 150-250 tysięcy za najlepsze ładowarki EV, które naładują ci Teslę w 30 minut. A wodór ma jeszcze tą wadę, że jak podjedziesz zaraz po kimś się zatankować, to lipa - zbiornik stacji jest pusty, kompresor będzie go napełniał przez dobrą godzinę. EV mają jeszcze tą zaletę, że możesz je tankować w domu, i nigdy w zasadzie nie czekać. Nawet samochody są droższe. Nie mają może drogich akumulatorów, ale mają jeszcze droższe ogniwa paliwowe, wykonane z, uwaga, platyny. To ślepa uliczka dla transportu osobistego. Może dla transportu ciężkiego i dalekobieżnych autokarów, ale nawet autobusy podmiejskie mogą mieć baterie, i oszczędzić.
3. Mój własny Nissan jest powypadkowy. Żyję. Musiałbyś naprawdę nieźle rąbnąć żeby uszkodzić baterię - raczej takiego wypadku i tak byś nie przeżył. Pamiętasz tą Teslę co walnęła w beton przy 140 kmh na Autopilocie? Zapaliła się? Nie. A ta co bez hamowania wrąbała się w przewróconą ciężarówkę? Też nie. Znacznie większe jest ryzyko że zapalisz sobie płyn chłodniczy. Z grzeczności nie wspomnę o 50 litrach łatwopalnego płynu pod twoim siedzeniem... Swoją drogą, akurat Nissan Leaf przez 10 lat na rynku miał 1 incydent z samozapłonem. Niezwiązany z baterią. Podczas jazdy przez Teksas zapaliła się kabina. Baterię wyjęto nieuszkodzoną. Przetrwała ogień.
4. Za Autopilota płacisz raz. Jest drogi, ale dożywotni. W tym roku ma wystartować alternatywna opcja z abonamentem ZAMIAST zakupu - jeśli np. bierzesz auto w leasing i ci się nie opłaca kupować, albo po prostu chcesz sprawdzić Autopilota przed zakupem. Co do jakości wykonania. No tak. Jak to wszystkie amerykańskie wozy, tylko jeszcze trochę gorzej... Tylko czekać na fabrykę w Berlinie. Jak będą mieli więcej mocy przerobowych, to będzie więcej czasu na kontrolę jakości - tak jak się to stało po wybudowaniu fabryki w Chinach, chińskie Tesle są lepiej zmontowane. Trochę lipa w aucie które aspiruje do premium, ale mogę im wybaczyć drobniejsze rzeczy. Są na rynku dopiero kilka lat... Gorzej z odpadającymi dachami, ale nie takie akcje już widzieliśmy wśród normalnych producentów! Utrata przyspieszenia jest odczuwalna tylko na torze - na drodze i tak nie ma opcji żeby wcisnąć gaz w podłogę. Tak czy inaczej spod świateł będziesz najszybszy.
@Kahol05: Etanol nie podoba mi się też, bo marnowanie wody i ziemii uprawnej na paliwo wydaje mi się trochę nieodpowiedzialne. Na krótszą metę etanol może być niezłą opcją przejściową, ale na koniec końców wciąż trochę emituje...
@bodzio205: 1. Bez przerwy owszem, nie, ale da radę zajechać w te 12h w jakieś dalsze rejony
2. Wodór - rzeczywiście, przechowywanie go to dramat, bo ulatnia się ze zbiornika.
A co do baterii - w Polsce to nie ma sensu, bo i tak większość energii z sieci pochodzi z węgla
3. Ale taki olej napędowy nie ma prawa ci się zapalić od byle iskry
4. Dobrze, że jakość wykonania się poprawia. Sam bardzo szanuję pana Muska.
1. No a tak masz 15 godzin - tak czy inaczej cały dzień jazdy. Jest trochę wolniej, ale bez tragedii.
2. Prąd w Polsce pochodzi z węgla, chyba że masz panele - od strony ekonomicznej to jest dość spora inwestycja z minimalnym zwrotem, ale jeśli interesuje cię ekologia to jak najbardziej sensowna. Jest trochę ryzyko, bo jak rząd wycofa się z umów o przechowywanie w sieci to będzie lipa, ale prędzej czy później uważam że dojdzie do decentralizacji energetyki. Produkcja będzie domowa, przechowywanie w małych, domowych bateriach, i z czasem się to unormuje. Zresztą, prąd raczej nie będzie taniał - a panele i baterie domowe jak najbardziej.
3. Bateria też nie składa się z dynamitu... Tak jak mówiłem, szanse na uszkodzenie są niemal zerowe. Pisałeś wcześniej że trudno ugasić płonącą baterię. Wiesz co jest trudniejsze? Zapalenie takiej baterii.
4. No, szacunek dla pana Muska. Ma swoje dziwactwa, ale pcha ten świat do przodu ;)
@bodzio205: 1. Na tej trasie, po której jechałem widziałem ładowarki, ale superchargery to to nie były, więc trzeba liczyć się z jakimś noclegiem
2. Instalacja off-grid (odłączona od sieci) ma jedną, podstawową wadę - baterie są drogie, więc nie wszystkich będzie na nie stać
3. No spoko, ale po jakimś czasie i tak musisz te baterie wymienić (czyli kolejne koszty przy punkcie wyżej), a często koszt takich baterii przewyższa wartość samochodu
1. W załączniku masz mapę tylko SuperChargerów Tesli, nie ma tam nawet uniwersalnych szybkich ładowarek, które są zwykle wolniejsze, ale są wszędzie.
2. Racja, choć już dzisiaj koszt takiej baterii domowej 20 KWh mieści się w 15 tysiącach złotych, plus instalacja. A w przeciwieństwie do bateri samochodowych, dla których rewolucja się ciągle odwleka, ceny baterii domowych lecą obecnie na łeb, na szyję. Jakieś nowe baterie niedawno wynaleźli, straszliwie ciężkie i dość wielkie, więc nie do samochodów, ale bardzo tanie i praktycznie bez degradacji. Gdzieś w Australii właśnie wdrażają je przy farmach słonecznych, ale nie mogę znaleźć linka, bo zapomniałem jak się nazywają...
3. Mój Leaf to rocznik 2016. Ma bardzo wrażliwą baterię 30 KWh. Mimo to, dzisiaj ma 90% oryginalnej sprawności. Kiedyś będę się musiał martwić, ale do tego czasu wszystko się może zdarzyć. Opcji jest wiele - regeneracja, dodatkowa bateria, wymiana (za te 8 lat to na pewno będą dużo tańsze), może po prostu zostanie jako drugie auto w rodzinie, a może po prostu sobie kupię inny samochód. Tak czy inaczej, to problem na duuuużo później.
Większość kasy Elona jest z akcji, a aut nie nazwałbym "zajebistych", po prostu mają dużo ciekawych funkcji, a tak to spasowane są jak dla obcego, a 90% tych opcji użyjesz może raz w roku, w dodatku auto kosztuje w cholerę (199k za bazową wersję, Kię Niro z podobnym zasięgiem kupisz o 54k mniej). Generalnie, wolałbym kupić sobie BMW M1 i mieć dodatkowe 7k niż Teslę.
Komentarze
Odśwież31 grudnia 2020, 10:36
Gdyby nie to, że to elektryk, to byłby chyba najlepszy samochód
Odpisz
10 stycznia 2021, 19:50
@Kahol05: A z ciekawości, co ci elektryk przeszkadza?
Odpisz
10 stycznia 2021, 22:48
@bodzio205: słaby zasięg
Truje środowisko jak cholera (produkcja baterii)
99% pierwiastków potrzebnych do budowy baterii wydobywana jest w Chinach, przez co oni na tym najwięcej zarabiają
Te samochody są moim zdaniem bez charakteru
Odpisz
11 stycznia 2021, 01:31
@Kahol05:
1. Marny zasięg 400 km w podstawowej wersji, 500 w droższej... Ograniczenie przez zasięg to już przeszłość. A że naładowanie trwa 30 minut, to nie raz można nie zdążyć hotdoga i kawy skonsumować podczas postoju. Do tego czekanie jest wymagane tylko w trasie - normalnie codziennie bateria jest ładowana w nocy.
2. Produkcja baterii poprawia się z roku na rok. Już teraz dla małych samochodów jak Mazda MX-30, Nissan Leaf czy Smart EQ, emisja jest porównywalna z produkcją dużego spalinowego SUVa pokroju Toyoty Highlander. Tesle są gorsze, bo mają większe baterie, ale to wciąż max 40% więcej, i z roku na rok spada. Emisja podczas użytkowania jest przypominam zerowa, jeśli masz panele słoneczne. A samochód spalinowy nie dość że z rury emituje, to jeszcze przy wydobyciu, transporcie i rafinacji paliwa jest emisja...
3. Nie. Po prostu nie. Lit jest w Chile, Kobalt w Kongo, Nikiel na Filipinach. W zasadzie tylko Grafit jest wydobywany w PRC. Masz jednak rację co do zysków - wiele kopalni, i większość rafinerii opiera się o chiński kapitał. Produkcja odbywa się jednak w Europie - najwięcej baterii do samochodów schodzi z taśm (należącego do Korei Południowej) LG-Chem, w fabryce pod naszym polskim Wrocławiem.
4. V8 na pewno wywołują większe uśmiechy, ale Tesla to statek kosmiczny. Możesz nie wierzyć, ale jazda takim to uczucie nie z tej Ziemii... i nie nudzi się zbytnio z czasem. Bajery w stylu "świątecznego tańca" w Modelu X to rzeczywiście bezużyteczne zabawki o których za tydzień się zapomni, ale znajomym nie nudzą się nigdy. No i przyspieszenie jest jak rakieta.
Nie bierz tego do siebie, po prostu tak wygląda to z mojej perspektywy właściciela "elektryka", chociaż znacznie bardziej budżetowego niż Tesla.
Odpisz
11 stycznia 2021, 09:01
@bodzio205: 1. Elektryki po jeździe w mieście rzeczywiście są spoko, ale na trasę, dajmy na to do Chorwacji musiałbym robić jeden lub dwa postoje (mimo, że do granicy ze Słowacją mam jakieś 15 km)
2. Zgodzę się, poprawia się, ale jak dla mnie wodór czy biopaliwa (np etanol) i tak są lepsze
3. Elektryki są koszmarem straży pożarnej. Ich nie da się ugasić, a mogą zapalić się przy byle stłuczce
4. Autopilot, za który musisz co miesiąc płacić, mierna jakość wykonania, przyspieszenie jest zajebiste, ale przy każdej następnej próbie przyspiesza coraz gorzej (ale np Porsche Taycan nie ma już tego problemu)
Odpisz
11 stycznia 2021, 18:46
@Kahol05:
1. A w spalinowym aucie dasz radę bez przerwy 1200 km zrobić? 10 godzin jazdy bez rozprostiwania nóg? Bo ja nie.
2.a Etanol to rzeczywiście, to bardzo fajne i tanie rozwiązanie. W zasadzie usuwa emisję cząstek stałych, zmniejsza NOx, i więzi część CO2 w zamkniętym obiegu.
2.b Wodór jest głupi. Nie ma szans zadziałać. Po pierwsze efektywność - EV od elektrowni do koła mają efektywność rzędu 80-85%. Wodór 35-40%. Po drugie tankowanie - stacja wodorowa to koszt 12-16 MILIONÓW złotych. 8-10 milionów jeśli wodór dostarczasz z zewnątrz zamiast go generować. To absurd w porównaniu do 150-250 tysięcy za najlepsze ładowarki EV, które naładują ci Teslę w 30 minut. A wodór ma jeszcze tą wadę, że jak podjedziesz zaraz po kimś się zatankować, to lipa - zbiornik stacji jest pusty, kompresor będzie go napełniał przez dobrą godzinę. EV mają jeszcze tą zaletę, że możesz je tankować w domu, i nigdy w zasadzie nie czekać. Nawet samochody są droższe. Nie mają może drogich akumulatorów, ale mają jeszcze droższe ogniwa paliwowe, wykonane z, uwaga, platyny. To ślepa uliczka dla transportu osobistego. Może dla transportu ciężkiego i dalekobieżnych autokarów, ale nawet autobusy podmiejskie mogą mieć baterie, i oszczędzić.
3. Mój własny Nissan jest powypadkowy. Żyję. Musiałbyś naprawdę nieźle rąbnąć żeby uszkodzić baterię - raczej takiego wypadku i tak byś nie przeżył. Pamiętasz tą Teslę co walnęła w beton przy 140 kmh na Autopilocie? Zapaliła się? Nie. A ta co bez hamowania wrąbała się w przewróconą ciężarówkę? Też nie. Znacznie większe jest ryzyko że zapalisz sobie płyn chłodniczy. Z grzeczności nie wspomnę o 50 litrach łatwopalnego płynu pod twoim siedzeniem... Swoją drogą, akurat Nissan Leaf przez 10 lat na rynku miał 1 incydent z samozapłonem. Niezwiązany z baterią. Podczas jazdy przez Teksas zapaliła się kabina. Baterię wyjęto nieuszkodzoną. Przetrwała ogień.
4. Za Autopilota płacisz raz. Jest drogi, ale dożywotni. W tym roku ma wystartować alternatywna opcja z abonamentem ZAMIAST zakupu - jeśli np. bierzesz auto w leasing i ci się nie opłaca kupować, albo po prostu chcesz sprawdzić Autopilota przed zakupem. Co do jakości wykonania. No tak. Jak to wszystkie amerykańskie wozy, tylko jeszcze trochę gorzej... Tylko czekać na fabrykę w Berlinie. Jak będą mieli więcej mocy przerobowych, to będzie więcej czasu na kontrolę jakości - tak jak się to stało po wybudowaniu fabryki w Chinach, chińskie Tesle są lepiej zmontowane. Trochę lipa w aucie które aspiruje do premium, ale mogę im wybaczyć drobniejsze rzeczy. Są na rynku dopiero kilka lat... Gorzej z odpadającymi dachami, ale nie takie akcje już widzieliśmy wśród normalnych producentów! Utrata przyspieszenia jest odczuwalna tylko na torze - na drodze i tak nie ma opcji żeby wcisnąć gaz w podłogę. Tak czy inaczej spod świateł będziesz najszybszy.
Odpisz
11 stycznia 2021, 18:53
@Kahol05: Etanol nie podoba mi się też, bo marnowanie wody i ziemii uprawnej na paliwo wydaje mi się trochę nieodpowiedzialne. Na krótszą metę etanol może być niezłą opcją przejściową, ale na koniec końców wciąż trochę emituje...
Odpisz
11 stycznia 2021, 20:46
@bodzio205: 1. Bez przerwy owszem, nie, ale da radę zajechać w te 12h w jakieś dalsze rejony
2. Wodór - rzeczywiście, przechowywanie go to dramat, bo ulatnia się ze zbiornika.
A co do baterii - w Polsce to nie ma sensu, bo i tak większość energii z sieci pochodzi z węgla
3. Ale taki olej napędowy nie ma prawa ci się zapalić od byle iskry
4. Dobrze, że jakość wykonania się poprawia. Sam bardzo szanuję pana Muska.
Odpisz
12 stycznia 2021, 02:57
@Kahol05:
1. No a tak masz 15 godzin - tak czy inaczej cały dzień jazdy. Jest trochę wolniej, ale bez tragedii.
2. Prąd w Polsce pochodzi z węgla, chyba że masz panele - od strony ekonomicznej to jest dość spora inwestycja z minimalnym zwrotem, ale jeśli interesuje cię ekologia to jak najbardziej sensowna. Jest trochę ryzyko, bo jak rząd wycofa się z umów o przechowywanie w sieci to będzie lipa, ale prędzej czy później uważam że dojdzie do decentralizacji energetyki. Produkcja będzie domowa, przechowywanie w małych, domowych bateriach, i z czasem się to unormuje. Zresztą, prąd raczej nie będzie taniał - a panele i baterie domowe jak najbardziej.
3. Bateria też nie składa się z dynamitu... Tak jak mówiłem, szanse na uszkodzenie są niemal zerowe. Pisałeś wcześniej że trudno ugasić płonącą baterię. Wiesz co jest trudniejsze? Zapalenie takiej baterii.
4. No, szacunek dla pana Muska. Ma swoje dziwactwa, ale pcha ten świat do przodu ;)
Odpisz
12 stycznia 2021, 08:10
@bodzio205: 1. Na tej trasie, po której jechałem widziałem ładowarki, ale superchargery to to nie były, więc trzeba liczyć się z jakimś noclegiem
2. Instalacja off-grid (odłączona od sieci) ma jedną, podstawową wadę - baterie są drogie, więc nie wszystkich będzie na nie stać
3. No spoko, ale po jakimś czasie i tak musisz te baterie wymienić (czyli kolejne koszty przy punkcie wyżej), a często koszt takich baterii przewyższa wartość samochodu
Odpisz
12 stycznia 2021, 16:19
@Kahol05:
1. W załączniku masz mapę tylko SuperChargerów Tesli, nie ma tam nawet uniwersalnych szybkich ładowarek, które są zwykle wolniejsze, ale są wszędzie.
2. Racja, choć już dzisiaj koszt takiej baterii domowej 20 KWh mieści się w 15 tysiącach złotych, plus instalacja. A w przeciwieństwie do bateri samochodowych, dla których rewolucja się ciągle odwleka, ceny baterii domowych lecą obecnie na łeb, na szyję. Jakieś nowe baterie niedawno wynaleźli, straszliwie ciężkie i dość wielkie, więc nie do samochodów, ale bardzo tanie i praktycznie bez degradacji. Gdzieś w Australii właśnie wdrażają je przy farmach słonecznych, ale nie mogę znaleźć linka, bo zapomniałem jak się nazywają...
3. Mój Leaf to rocznik 2016. Ma bardzo wrażliwą baterię 30 KWh. Mimo to, dzisiaj ma 90% oryginalnej sprawności. Kiedyś będę się musiał martwić, ale do tego czasu wszystko się może zdarzyć. Opcji jest wiele - regeneracja, dodatkowa bateria, wymiana (za te 8 lat to na pewno będą dużo tańsze), może po prostu zostanie jako drugie auto w rodzinie, a może po prostu sobie kupię inny samochód. Tak czy inaczej, to problem na duuuużo później.
Odpisz
3 stycznia 2021, 13:20
Teraz wszyscy wiemy skąd Elon ma hajs na te rakiety
Po prostu zajebiste samochody
Odpisz
7 stycznia 2021, 09:55
Samochody, na których produkcji od wielu lat traci.
Odpisz
7 stycznia 2021, 12:24
@Kawento:
Odpisz
8 stycznia 2021, 23:15
Większość kasy Elona jest z akcji, a aut nie nazwałbym "zajebistych", po prostu mają dużo ciekawych funkcji, a tak to spasowane są jak dla obcego, a 90% tych opcji użyjesz może raz w roku, w dodatku auto kosztuje w cholerę (199k za bazową wersję, Kię Niro z podobnym zasięgiem kupisz o 54k mniej). Generalnie, wolałbym kupić sobie BMW M1 i mieć dodatkowe 7k niż Teslę.
Odpisz
9 stycznia 2021, 00:05
@kuba5028: ok
Odpisz
8 stycznia 2021, 18:22
Ale ok nie każda Tesla jest idealna...
Odpisz
3 stycznia 2021, 20:44
nie wiedziałem że pająki mają prawo jazdy
Odpisz
3 stycznia 2021, 18:03
Co by było, gdyby złodzieje ze zdenerwowania podpalili auto? Czy aplikacja włączyłaby tryb chłodniczy?
Odpisz
31 grudnia 2020, 10:32
Oprócz faktu, że zdezorientowany złodziej mógł doprowadzić do wypadku, to całkiem ciekawa i pouczająca historia
Odpisz
31 grudnia 2020, 10:14
chciałbym tak kiedyś zrobić
Odpisz
31 grudnia 2020, 10:22
@Bartolinise: ukraść samochód czy denerwować złodziei?
Odpisz
31 grudnia 2020, 10:28
@Liski_sa_super: drugie, bo wtedy przynajmniej będzie to legalne + będe mógł trollować ludzi
Odpisz
31 grudnia 2020, 10:14
I to dowód na to, że Tesla to najlepszy samochód
Drugi najlepszy to Opel Astra
Odpisz
31 grudnia 2020, 10:17
@Kebasa_z_mema: byczq Tesla to marka, a nie samochód
Odpisz
31 grudnia 2020, 10:19
@Ulanus: Noo trudno
Ten samochód na obrazku to najlepszy samochód
Drugi najlepszy to Opel Astra
Tak lepiej?
Odpisz
Edytowano - 31 grudnia 2020, 10:20
@Kebasa_z_mema: już lepiej. Mój wewnętrzny pan Maruda niszczyciel zabawy jest usatysfakcjonowany
Odpisz
31 grudnia 2020, 10:22
@Ulanus: Nie ma za co
Odpisz
31 grudnia 2020, 10:14
Ten złodziej co zostawił prawko:
Odpisz
31 grudnia 2020, 10:18
It’s alright! Mario's got 4 IQ!
Odpisz