Oceń:

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz obrazkowy

Ważne informacje:

  1. Komentarz obrazkowy musi być powiązany z komentowanym obrazkiem
  2. ZABRONIONE są obraźliwe, wulgarne obrazki
  3. ZABRONIONE są obrazki przedstawiające osoby w pozach prowokacyjnych oraz zbliżenia piersi, pośladków i inne treści o podobnym charakterze.

Komentarze

Odśwież
Avatar Rddxrete

Edytowano - 13 lutego, 00:07

Chyba, że to kot baby yagi

Avatar Wilczyca7

12 lutego, 22:34

Gorzej jak kitku mieszka w jakiejś dziczy i tam cię wyprowadzi :D

Avatar Krowka_mala_dosc

12 lutego, 22:05

TAJEMNICZA NIEZNAJOMA KOCIA KROWKA

Avatar Sebzer

11 lutego, 13:45

Jak się kiedyś zgubiłem w górach to pojawił się znikąd pies i mnie wyprowadził do cywilizacji a potem zniknął. Nie ściemniam musicie wierzyć na słowo bo dowodów nie mam ale tak było. Zszedłem z szlaku bo chciałem ,,przeżyć przygodę" i po eksplorować trochę bardziej dzikie miejsca w górach (po prostu mało uczęszczane ścieżki ale nie całkowitą dzicz) i na początku było super ale w pewnym momencie około dwie godziny po zejściu ze szlaku zdałem sobie sprawę, że nie wiem gdzie jestem ani jak wrócić na szlak. Więc podjąłem decyzje, że po prostu będę szedł w jednym kierunku (GPS nie działał) bo w końcu gdzieś dojdę nie? No i tak maszerowałem 30 minut i było tylko gorzej bo zaczynałem wchodzić do prawdziwej dziczy. Jeszcze nie panikowałem ale już powoli miałem takie myśli, że może się to nie najlepiej skończyć jeśli zaraz czegoś nie wymyślę. Myślałem tak kilka minut no i w końcu postanowiłem, że nie ma co ryzykować zadzwonię po pomoc, żeby mnie znaleźli ale telefon nie łapał żadnego sygnału a bateria też była a wyczerpaniu. Już miałem krzyknąć KUR*A! i wtedy po prostu pojawił się jakiś średniej wielkości pies (chyba kundel) naprawdę nie mam pojęcia skąd on się wziął, z kolegami żartowaliśmy potem, że to był przyjazny duch czy coś (ale wiadomo, duchy nie istnieją itd) no i z początku myślałem, że to jakiś bezpański piesio sobie biega po lesie i gdzieś to może poluje albo sypia i że w sumie lepiej to stać z dala od niego bo może być zdziczały a jak ja go zignoruje to on mnie też. Ale jak się pewnie domyślacie tak nie było. Pies chwilę się mi przyglądał a potem przyjaźnie machając ogonem spokojnie do mnie podszedł , siadł obok i czekał. Czekał na moją reakcję, no to dałem mu rękę do obwąchania on mnie zbadał, znowu zamerdał ogonem i zaczął biec w jakimś kierunku. Pobiegł kawałek a potem czekał i się na mnie patrzył. Myślałem sobie, że to jakoś tak kur*wsko nieprawdopodobne ale w sumie ch*j tam co mam do stracenia i tak już zabłądziłem, to pójdę za nim, dokądś mnie na pewno doprowadzi skoro już widać, że jest dość mądry. No i poszedłem za nim on co chwilę tak robił, że biegł w jakimś kierunku po czym siadał/stał/chodził dookoła i czekał po prostu aż przyjdę do tego miejsca i wtedy biegł dalej i znowu czekał patrząc czy aby na pewno ide w jego stronę. W ten sposób w jakąś godzinę doprowadził mnie na jakąś ścieżkę w lesie a po kolejnych dwudziestu minutach do jakiegoś małego miasteczka. W tym momencie już wiedziałem, że dalej sobie poradze w końcu jestem w cywilizacji, więc chciałem temu pieskowi podziękować, miałem w plecaku trochę żarcia ale w tym samym momencie co zobaczyłem to miasteczko i pomyślałem ,,uff nareszcie, wyciągnę troche jedzenia i podziękuje pieskowi" to piesek zniknął, naprawdę po prostu kur*a nigdzie go w jednej chwili nie było i nie mogłem go znaleźć...

Avatar Sebzer

Edytowano - 11 lutego, 13:45

@Sebzer: Wiem, że najpewniej pies po prostu pojawiał się w momencie gdy nie patrzyłem w jego stronę a zniknął pewnie w jakimś krzaku albo pobiegł do miasteczka i zmieszał się z tłumem ale z mojej perspektywy ( i ludzi którzy byli ze mną) wyglądało to tak jakby pojawił się znikąd i zniknął w jednej chwili jak jakiś jeb*any duch XD

Poważną teorię mam taką, że to jakiś były pies przewodnik, który mieszka gdzieś z swoim panem w małej górskiej chatce i po prostu sobie biega po lesie szuka zabłądzonych ludzi i ich odprowadza w bezpieczne miejsce bo go tak wytrenowano. Nic bardziej prawdopodobnego mi na myśl nie przychodzi.

Avatar Lexa93

12 lutego, 19:23

@Sebzer:
Nie wiem czy historia prawdziwa, ale piękna i dziękuję Ci za nią.
A jeśli piesek prawdziwy to oby mu się przydarzyły rzeki smakołykami płynące :D

Avatar Fusiak102

12 lutego, 19:31

@Sebzer: tl;dr, da się skrócić?

Avatar Sebzer

12 lutego, 20:00

@Fusiak102: skrót to pierwsze dwa zdania

Avatar Fusiak102

12 lutego, 19:32

Avatar LOKO30

12 lutego, 18:51

To boży miał farta że popijaku spotkał kota

Avatar Oloest4

11 lutego, 12:00

Avatar Memtwurca

11 lutego, 11:52

dobry przyjaciel koteł

Opisz dokładnie problem, a jeśli potrzeba to zilustruj go screenem.

Opisz problem

Dołącz screena

Avatar Myszkapl
Dodane przez: Myszkapl

Przyganiał kocioł garnkowi

Tak było

Może twój pieseł jest niespełnionym artystą?

Zdecydowanie za ciemna ta aktualizacja jaskiń

Znowu trzeba antenę przełożyć w lepsze miejsce?

Mityczne potwory

W nogi!

Well of course I know him. He's me

To zawsze działa

Zielone, zdrowe i świeże

Matematyczne śmieszki

Gdyby wszyscy byli jak on, świat byłby lepszy

Mamy winnego!

Zobacz więcej popularnych memówpopularne memy strzałka