Pamiętam jak w gimnazjum był temat co cała klasa nie ogarniała (tak cała klasa) na nieszczęście babeczka mnie wzięła do tablicy, po tym jak nie odpowiadałam (bo nie umiałam) babeczka kazała całej klasie się przygotować na następną lekcję bo sprawdzian. No i oczywiście do mnie były pretensje, bo to moja wina, mimo że jak wspomniałam wcześniej, gdyby ktoś inny został wzięty do tablicy to tak samo by się skończyło. Nie dość, że jedynka, to jeszcze foch ze strony klasy.
Komentarze
Odśwież21 kwietnia 2021, 21:20
Psze pani? Dla ciebie pani profesor!
Odpisz
21 kwietnia 2021, 20:33
Pamiętam jak w gimnazjum był temat co cała klasa nie ogarniała (tak cała klasa) na nieszczęście babeczka mnie wzięła do tablicy, po tym jak nie odpowiadałam (bo nie umiałam) babeczka kazała całej klasie się przygotować na następną lekcję bo sprawdzian. No i oczywiście do mnie były pretensje, bo to moja wina, mimo że jak wspomniałam wcześniej, gdyby ktoś inny został wzięty do tablicy to tak samo by się skończyło. Nie dość, że jedynka, to jeszcze foch ze strony klasy.
Odpisz