@SebekFistaszki: Ale bez niego nie możemy się poruszać na dodatek bez skóry umieramy. Bez innych organów mózg nie miał by krwi oraz by zmarł. Oraz dlaczego mózg nie mózg nie chodzi?
Nie jesteśmy mózgiem, tylko istniejącą w nim świadomością. Tak samo aplikacja nie jest samym komputerem, a funkcjonującym w nim programem. Mózg to hardware, świadomość to software, na dodatek zależny w pewnym stopniu od stanu pozostałych narządów. Niewątpliwie mózg jest najważniejszy, bo stanowi centrum tego systemu, lecz samodzielnie nie jest człowiekiem.
Gdy nauczymy się dokładniej określać świadomość i przenosić ją do sztucznych ciał, zapewne zmieni się nasze rozumienie człowieczeństwa. Ale z pewnością taka przeniesiona świadomość już nie będzie tradycyjnie ludzka, bo takie doświadczenia same w sobie zmieniają sposób myślenia
@niggiddu: Umysł jako software i mózg jako hardware to już trochę przestarzałe podejście i właśnie się zmienia. Częściej mówi się teraz mówi o umyśle ucieleśnionym.
Gdy myślisz o ruchu ręką, nie aktywuje się tylko część mózgu odpowiedzialna za myśli czy wyobraźnię, ale też kora ruchowa, a w twojej ręce można zauważyć minimalne napięcie mięśni.
Przeprowadzano nawet badanie, w którym ludzie mieli rozpoznawać emocje ludzi na zdjęciach. Grupa kontrolna po prostu to robiła. Grupa badawcza miała "zablokowane" mięśnie twarzy napięciami elektrycznymi i fakt, że nie mogli (ledwo zauważalnie) mimikować wyrazów twarzy ze zdjęć sprawił, że gorzej wypadli w rozpoznawaniu emocji.
Więc umysł na komputerze bez żadnego ciała może nie działać poprawnie, tak jak działa w naszym ciele.
@Yasin: dziękuję za te info, jak widzę tym bardziej się potwierdza, że nie samym mózgiem człowiek żyje. Faktycznie człowiek, którego znamy, jest całością, a nie tylko jednym organem. Choć dalej ludzką świadomość wolałbym porównywać do oprogramowania (zważywszy na jej zmienny i trudny do uchwycenia charakter), tak za hardware uznałbym już nie sam mózg, a całe ciało, a którym mózg pełniłby funkcję pokrewne procesorowi, karcie graficznej itp (choć to bardzo prostackie porównania, w ogóle nie oddające ogromu złożoności i funkcji mózgu). Natomiast mityczny "mózg w słoiku" nie byłby de facto człowiekiem, a jedynie mózgiem w słoiku, wyjątkowo upośledzonym nawet w procesach myślowych przez swoje wybrakowanie (chyba że dostałby w zamian nowe, co najmniej tak samo złożone organy).
Ciekawe, czy to otworzy dalsze pole do dyskusji nt transplantacji organów. Czytałem kiedyś o rzekomych przypadkach dziedziczenia pewnych cech po dawcach serca, zwykle depresji bądź koszmarów sennych o umieraniu (zadziwiająco zbieżnych z okolicznościami śmierci dawcy). Jeśli przypadki te były prawdziwe, powinniśmy dokładniej zbadać, ile z osoby można faktycznie "przenieść" na innych ludzi i zastanowić się nad etyką transplantacji. Ratowanie życia to jedno, potencjalną częściowa zmiana osobowości do drugie. Kolejna okazja na nazwanie tego "świętokradztwem" czy też sposób na faktyczne zachowanie chociaż części osoby zmarłej?
@niggiddu: Miałem akurat w zeszłym tygodniu temat transplantacji na bioetyce (która głównie niestety polega na podawaniu argumentów za i przeciw) i właśnie nabywanie cech dawcy jest jedną z kwestii dyskusji.
Ale dokładniejszą wiedzę mam na temat procesu przeszczepu kału (który jest dokładnie tym, na co brzmi XD). Ogólnie chodzi o to, żeby biorca dostał nową florę bakteryjną w jelitach, bo z jego własną jest coś nie tak.
Zauważono przypadki depresji i u osób po takim przeszczepie (które uważano za skutek niezbyt przyjemnej procedury i problemów ze zdrowiem). Jednak gdy pojawiały się u biorców cechy osób schizofrenicznych (a ich rodzina nie miała takich przypadków) to zaczęto to dokładniej badać. Powstają teraz teorie, że flora bakteryjna może wpływać na choroby psychiczne, ale też na np. podatność na nadwagę.
Funfact z tym związany: aby być dawcą w takim przeszczepie, trzeba przejść badania na choroby psychiczne (z powodu właśnie tych podejrzanych przypadków depresji, schizofrenii itd.)
Więc stwierdzenie, że jakiś organ może powodować jakieś zmiany psychiczne nie jest pomysłem urwanym z kosmosu
@Yasin: Transplantacja kału przypomina mi fakt podobnej operacji, która zachodzi ponoć i misiów koala. Same nie potrafią przetwarzać eukaliptusa, tylko potrzebują specjalnej flory bakteryjnej, która nie jest ich wrodzoną, lecz nabytą - mianowicie poprzez spożywanie kału rodziców przez młode w ich pierwszych chwilach życia. Potem tak nabyta flora bakteryjna rozwija się już sama i młody koala może przejść na dietę eukaliptusową.
Ale w życiu bym nie pomyślał, że nawet taki pozorny drobiazg jak bakterie z jelit mogą przenosić choroby psychiczne. Cały czas niewiele wiemy o świecie, i wychodzi na to, że nawet jego najdrobniejsze elementy mają gigantyczny wpływ na całokształt.
@niggiddu: Ehem ( to do pierwszego komentarza w tej dyskusji)
Świadomość nie jest czymś takim niezwykłym, świadomość to zwyczajnie funkcjonujące razem części mózgu, jedne odpowiadają za wyobraźnię, inne za kreatywność, inne za przewidywanie, inne za krytyczne myślenie i tak dalej, i tak dalej, a to w końcu tworzy poczucie świadomości tego, że istniejemy, jesteśmy świadomi naszych myśli, naszego istnienia - świadomość nie jest do końca taka nieuchwytna, na przykład można podać zasypianie - kiedy idziesz spać, prawie wyłącza się kora przedczołowa, z automatu (zazwyczaj) traci się świadomość, i następnie budzisz się we śnie, we większości przypadków nawet
nieświadomy, że śnisz
Może trochę przesadziłem, nazywając to nieuchwytnym. Miałem na myśli raczej to, że świadomość jest równie nieuchwytna co plik lub program komputerowy - nie ma postaci fizycznej, lecz jest efektem aktywności organicznego komputera.
idealny system stwarza też niszę dla antysystemowców, np kapitalizm niejako skomercjalizował cały nurt buntu wobec systemu, anarchii oraz walki z kapitalizmem i korporacjami. Tak samo mózg pozwala czlowiekowi być świadomym bycia kontrolowanym przez pasożyta, by ten się z tego śmiał i tym samym umacniał mózg we władzy
Ale weź pod uwagę fakt, że ludzi e próbowali już konstruować ludzkie mózgi, albo raczej ich zamienniki - sztuczną inteligencję
Więc skoro mózg jest pasożytem, który kontroluje człowieka, to chyba nie powinien tworzyć sobie konkurentów... Wiedząc przecież, jaki to ludzki mózg może być inteligentny, można z dużą pewnością założyć, że powinien się domyślić, że ludzie z czasem zaczną się zastanawiać nad tym, czy może zacząć konstruować własne mózgi, i wszczepiać je zamiast oryginalnych...?
Fakt, że mózg jest inteligentny i uważa się za najwspanialszy byt we wszechświecie nie znaczy jeszcze, że jest nieomylny. Być może uznaje zarówno świadomość jego pasożytniczej natury, jak i możliwość stworzenia konkurencji za zabawne żarty, sposoby na zabicie nudy lub jakiś pokrętny sposób na dowartościowanie się ("jestem tak genialny, że mogę sam sobie tworzyć zagrożenia i nijak mi to nie zaszkodzi!"). Ostatecznie jednak może w ten sposób zapieczętować swój los, tworząc zagrożenie, z którym sobie nie poradzi (np. sztuczną, znacznie sprawniejszą inteligencję).
@niggiddu: to w takim razie jakim cudem jesteśmy świadomi "zagrożeń" wynikających z tworzenia AI, jeśli sprawdzą się przewidywania z filmów o tym jak roboty przejmują świat to tak jakby byliśmy tego świadomi ale nasze mózgi myślały że jesteśmy lepsi...?
@flashpoolbanxso: najwyraźniej mózg jest zdolny zarówno do snucia, jak i świadomego dopuszczania sprzecznych ze sobą myśli. Pasożyt czy nie, ostatecznie musi zapewnić organizmowi przetrwanie, bo od tego zależy i jego przeżycie. Dlatego też niezależnie od naszej pychy wyobraźnia (przynajmniej u niektórych) zawsze dopuszcza do świadomości scenariusz "a jeśli...?"
Komentarze
Odśwież27 grudnia 2025, 18:42
To wyrostek robaczkowy jest pasożytem
Odpisz
17 grudnia 2021, 14:31
W takim razie dlaczego ludzie bez mózgu umierają?
Odpisz
25 stycznia 2022, 19:06
@HansFrank: może M. Ó. Z. G. przejął kontrolę nad naszym ciałem i zapobiega instant kill przed utrata mózgu
Odpisz
27 stycznia 2022, 14:46
@SebekFistaszki: A dlaczego bez mózgu nie można myśleć, dlaczego dzieci bez mózgu umierają oraz to mózg myśli więc każdy to mózg.
Odpisz
27 stycznia 2022, 15:03
@HansFrank: a może jednak to ciało jest pasożytem?
Odpisz
14 lutego 2022, 10:35
@SebekFistaszki: Ale bez niego nie możemy się poruszać na dodatek bez skóry umieramy. Bez innych organów mózg nie miał by krwi oraz by zmarł. Oraz dlaczego mózg nie mózg nie chodzi?
Odpisz
14 lutego 2022, 12:11
@HansFrank: ... Ok poddaje się
Odpisz
12 grudnia 2021, 12:53
Tylko że mózg to ty, nie masz świadomości w żołądku czy płucach
Odpisz
12 grudnia 2021, 13:03
W duszy masz :)
Odpisz
13 grudnia 2021, 09:10
Nie jesteśmy mózgiem, tylko istniejącą w nim świadomością. Tak samo aplikacja nie jest samym komputerem, a funkcjonującym w nim programem. Mózg to hardware, świadomość to software, na dodatek zależny w pewnym stopniu od stanu pozostałych narządów. Niewątpliwie mózg jest najważniejszy, bo stanowi centrum tego systemu, lecz samodzielnie nie jest człowiekiem.
Gdy nauczymy się dokładniej określać świadomość i przenosić ją do sztucznych ciał, zapewne zmieni się nasze rozumienie człowieczeństwa. Ale z pewnością taka przeniesiona świadomość już nie będzie tradycyjnie ludzka, bo takie doświadczenia same w sobie zmieniają sposób myślenia
Odpisz
13 grudnia 2021, 09:13
@Towarzysz777: Popieram.
Odpisz
Edytowano - 13 grudnia 2021, 13:34
@niggiddu: Umysł jako software i mózg jako hardware to już trochę przestarzałe podejście i właśnie się zmienia. Częściej mówi się teraz mówi o umyśle ucieleśnionym.
Gdy myślisz o ruchu ręką, nie aktywuje się tylko część mózgu odpowiedzialna za myśli czy wyobraźnię, ale też kora ruchowa, a w twojej ręce można zauważyć minimalne napięcie mięśni.
Przeprowadzano nawet badanie, w którym ludzie mieli rozpoznawać emocje ludzi na zdjęciach. Grupa kontrolna po prostu to robiła. Grupa badawcza miała "zablokowane" mięśnie twarzy napięciami elektrycznymi i fakt, że nie mogli (ledwo zauważalnie) mimikować wyrazów twarzy ze zdjęć sprawił, że gorzej wypadli w rozpoznawaniu emocji.
Więc umysł na komputerze bez żadnego ciała może nie działać poprawnie, tak jak działa w naszym ciele.
Odpisz
13 grudnia 2021, 14:09
@Yasin: dziękuję za te info, jak widzę tym bardziej się potwierdza, że nie samym mózgiem człowiek żyje. Faktycznie człowiek, którego znamy, jest całością, a nie tylko jednym organem. Choć dalej ludzką świadomość wolałbym porównywać do oprogramowania (zważywszy na jej zmienny i trudny do uchwycenia charakter), tak za hardware uznałbym już nie sam mózg, a całe ciało, a którym mózg pełniłby funkcję pokrewne procesorowi, karcie graficznej itp (choć to bardzo prostackie porównania, w ogóle nie oddające ogromu złożoności i funkcji mózgu). Natomiast mityczny "mózg w słoiku" nie byłby de facto człowiekiem, a jedynie mózgiem w słoiku, wyjątkowo upośledzonym nawet w procesach myślowych przez swoje wybrakowanie (chyba że dostałby w zamian nowe, co najmniej tak samo złożone organy).
Ciekawe, czy to otworzy dalsze pole do dyskusji nt transplantacji organów. Czytałem kiedyś o rzekomych przypadkach dziedziczenia pewnych cech po dawcach serca, zwykle depresji bądź koszmarów sennych o umieraniu (zadziwiająco zbieżnych z okolicznościami śmierci dawcy). Jeśli przypadki te były prawdziwe, powinniśmy dokładniej zbadać, ile z osoby można faktycznie "przenieść" na innych ludzi i zastanowić się nad etyką transplantacji. Ratowanie życia to jedno, potencjalną częściowa zmiana osobowości do drugie. Kolejna okazja na nazwanie tego "świętokradztwem" czy też sposób na faktyczne zachowanie chociaż części osoby zmarłej?
Odpisz
Edytowano - 13 grudnia 2021, 14:19
@niggiddu: Miałem akurat w zeszłym tygodniu temat transplantacji na bioetyce (która głównie niestety polega na podawaniu argumentów za i przeciw) i właśnie nabywanie cech dawcy jest jedną z kwestii dyskusji.
Ale dokładniejszą wiedzę mam na temat procesu przeszczepu kału (który jest dokładnie tym, na co brzmi XD). Ogólnie chodzi o to, żeby biorca dostał nową florę bakteryjną w jelitach, bo z jego własną jest coś nie tak.
Zauważono przypadki depresji i u osób po takim przeszczepie (które uważano za skutek niezbyt przyjemnej procedury i problemów ze zdrowiem). Jednak gdy pojawiały się u biorców cechy osób schizofrenicznych (a ich rodzina nie miała takich przypadków) to zaczęto to dokładniej badać. Powstają teraz teorie, że flora bakteryjna może wpływać na choroby psychiczne, ale też na np. podatność na nadwagę.
Funfact z tym związany: aby być dawcą w takim przeszczepie, trzeba przejść badania na choroby psychiczne (z powodu właśnie tych podejrzanych przypadków depresji, schizofrenii itd.)
Więc stwierdzenie, że jakiś organ może powodować jakieś zmiany psychiczne nie jest pomysłem urwanym z kosmosu
Odpisz
13 grudnia 2021, 14:27
@Yasin: Transplantacja kału przypomina mi fakt podobnej operacji, która zachodzi ponoć i misiów koala. Same nie potrafią przetwarzać eukaliptusa, tylko potrzebują specjalnej flory bakteryjnej, która nie jest ich wrodzoną, lecz nabytą - mianowicie poprzez spożywanie kału rodziców przez młode w ich pierwszych chwilach życia. Potem tak nabyta flora bakteryjna rozwija się już sama i młody koala może przejść na dietę eukaliptusową.
Ale w życiu bym nie pomyślał, że nawet taki pozorny drobiazg jak bakterie z jelit mogą przenosić choroby psychiczne. Cały czas niewiele wiemy o świecie, i wychodzi na to, że nawet jego najdrobniejsze elementy mają gigantyczny wpływ na całokształt.
Odpisz
Edytowano - 14 grudnia 2021, 07:12
@niggiddu: Ehem ( to do pierwszego komentarza w tej dyskusji)
Świadomość nie jest czymś takim niezwykłym, świadomość to zwyczajnie funkcjonujące razem części mózgu, jedne odpowiadają za wyobraźnię, inne za kreatywność, inne za przewidywanie, inne za krytyczne myślenie i tak dalej, i tak dalej, a to w końcu tworzy poczucie świadomości tego, że istniejemy, jesteśmy świadomi naszych myśli, naszego istnienia - świadomość nie jest do końca taka nieuchwytna, na przykład można podać zasypianie - kiedy idziesz spać, prawie wyłącza się kora przedczołowa, z automatu (zazwyczaj) traci się świadomość, i następnie budzisz się we śnie, we większości przypadków nawet
nieświadomy, że śnisz
Odpisz
14 grudnia 2021, 07:47
Może trochę przesadziłem, nazywając to nieuchwytnym. Miałem na myśli raczej to, że świadomość jest równie nieuchwytna co plik lub program komputerowy - nie ma postaci fizycznej, lecz jest efektem aktywności organicznego komputera.
Odpisz
12 grudnia 2021, 12:48
Ale skoro mózg to pasożyt, to nie powinien nie dopuszczać do sytuacji, kiedy człowiek się tego domyśla?
Odpisz
13 grudnia 2021, 09:06
idealny system stwarza też niszę dla antysystemowców, np kapitalizm niejako skomercjalizował cały nurt buntu wobec systemu, anarchii oraz walki z kapitalizmem i korporacjami. Tak samo mózg pozwala czlowiekowi być świadomym bycia kontrolowanym przez pasożyta, by ten się z tego śmiał i tym samym umacniał mózg we władzy
Odpisz
13 grudnia 2021, 16:24
@niggiddu: Okej
Ta rozmowa chyba będzie bardzo filozoficzna...
Ale weź pod uwagę fakt, że ludzi e próbowali już konstruować ludzkie mózgi, albo raczej ich zamienniki - sztuczną inteligencję
Więc skoro mózg jest pasożytem, który kontroluje człowieka, to chyba nie powinien tworzyć sobie konkurentów... Wiedząc przecież, jaki to ludzki mózg może być inteligentny, można z dużą pewnością założyć, że powinien się domyślić, że ludzie z czasem zaczną się zastanawiać nad tym, czy może zacząć konstruować własne mózgi, i wszczepiać je zamiast oryginalnych...?
Odpisz
13 grudnia 2021, 16:40
Fakt, że mózg jest inteligentny i uważa się za najwspanialszy byt we wszechświecie nie znaczy jeszcze, że jest nieomylny. Być może uznaje zarówno świadomość jego pasożytniczej natury, jak i możliwość stworzenia konkurencji za zabawne żarty, sposoby na zabicie nudy lub jakiś pokrętny sposób na dowartościowanie się ("jestem tak genialny, że mogę sam sobie tworzyć zagrożenia i nijak mi to nie zaszkodzi!"). Ostatecznie jednak może w ten sposób zapieczętować swój los, tworząc zagrożenie, z którym sobie nie poradzi (np. sztuczną, znacznie sprawniejszą inteligencję).
Odpisz
14 grudnia 2021, 01:09
@niggiddu: to w takim razie jakim cudem jesteśmy świadomi "zagrożeń" wynikających z tworzenia AI, jeśli sprawdzą się przewidywania z filmów o tym jak roboty przejmują świat to tak jakby byliśmy tego świadomi ale nasze mózgi myślały że jesteśmy lepsi...?
Odpisz
14 grudnia 2021, 07:01
@flashpoolbanxso: najwyraźniej mózg jest zdolny zarówno do snucia, jak i świadomego dopuszczania sprzecznych ze sobą myśli. Pasożyt czy nie, ostatecznie musi zapewnić organizmowi przetrwanie, bo od tego zależy i jego przeżycie. Dlatego też niezależnie od naszej pychy wyobraźnia (przynajmniej u niektórych) zawsze dopuszcza do świadomości scenariusz "a jeśli...?"
Odpisz
13 grudnia 2021, 22:44
Odpisz
13 grudnia 2021, 21:46
Pasożyt posiadacie. Zdaje mi się że ja i większość ludzi takiego nie ma
Odpisz
Edytowano - 13 grudnia 2021, 09:43
Scp 5000 moment
Odpisz
13 grudnia 2021, 09:32
Usunięcie go grozi utratą życia
Odpisz
12 grudnia 2021, 17:24
Skoro w mózgu znajduje się nasza świadomość to tak naprawdę to my jesteśmy pasorzytami pasorzytującymi na czołwieku
Odpisz
12 grudnia 2021, 12:45
Ludzie po wzięciu leku na pasożyty
Odpisz
12 grudnia 2021, 12:13
Powiedział mózg
Odpisz
12 grudnia 2021, 12:12
A tak naprawdę to cham największy
Odpisz
12 grudnia 2021, 12:09
-powiedział mózg
Odpisz
12 grudnia 2021, 12:06
To wyrwij go, i napawaj się słodkim smakiem wolności
Odpisz
12 grudnia 2021, 11:36
Odpisz