Wierz mi, wlatują. Ale nie to że marudzę. Jak ci motyl wleci przez otwarte okno to jakby mały cud witający się z tobą w ciepły poranek, jakby sama łąka pytała co u ciebie i wysyłała ci listy z tęsknotą prosząc o odwiedziny.
A zimą często widzę jak na strychu nocują u mnie w ciepłych kątach.
Jest w tym coś pięknego. Nawet jak pojawiają się nieproszone to nie wk...iają.
Nieprawda.. co roku na jesień wlatują mi do domu przynajmniej dwa motyle.. zawsze wystawiam dla nich spodek z wodą z rozpuszczonym w niej cukrem.. nie, nie jestem taki dobry, ja po prostu lubię je podglądać podczas jedzenia 😁
Komentarze
Odśwież13 maja, 08:10
Mieszkam obok łąki.
Wierz mi, wlatują. Ale nie to że marudzę. Jak ci motyl wleci przez otwarte okno to jakby mały cud witający się z tobą w ciepły poranek, jakby sama łąka pytała co u ciebie i wysyłała ci listy z tęsknotą prosząc o odwiedziny.
A zimą często widzę jak na strychu nocują u mnie w ciepłych kątach.
Jest w tym coś pięknego. Nawet jak pojawiają się nieproszone to nie wk...iają.
Dziękuję motylki.
Odpisz
20 maja, 20:07
@Little_Fox_in_Box: ja masowo znajduje w piwnicy przenosząc pellet do pieca.
Odpisz
13 maja, 08:02
Nieprawda.. co roku na jesień wlatują mi do domu przynajmniej dwa motyle.. zawsze wystawiam dla nich spodek z wodą z rozpuszczonym w niej cukrem.. nie, nie jestem taki dobry, ja po prostu lubię je podglądać podczas jedzenia 😁
Odpisz
12 maja, 23:37
A ćmy, mówi ci to coś?
Odpisz
12 maja, 22:09
Sztuką byłoby wlecieć przez tak mała szparkę ich sposobem lotu
Odpisz