Oceń:

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz obrazkowy

Ważne informacje:

  1. Komentarz obrazkowy musi być powiązany z komentowanym obrazkiem
  2. ZABRONIONE są obraźliwe, wulgarne obrazki
  3. ZABRONIONE są obrazki przedstawiające osoby w pozach prowokacyjnych oraz zbliżenia piersi, pośladków i inne treści o podobnym charakterze.

Komentarze

Odśwież
Avatar Flashpoint

16 maja, 21:36

I wszystko fajnie, należy edukować ludzi. Gdyby tylko można było źródło tego dostać, a tak to trzeba szukać i sprawdzać autentyczność na własną rękę.

Avatar Holandia

17 maja, 11:01

@Flashpoint: Musiałbym niejednokrotnie podawać odnośniki do rosyjskich stron, a nie każdy zna ten język i nie każdemu chce się sprawdzać.

Avatar PoisonMG

9 maja, 00:20

Wysyłby ktoś jakieś inne demotywatory historyczne?

Avatar dawcaAiDS

9 maja, 00:15

Tak było, nie zmyślam

Avatar zyl15

8 maja, 22:07

Jakie były dalsze losy tego kota?

Avatar PoProstuWojtek

8 maja, 22:08

@zyl15: Takie jak prawie każdego w komunistycznym państwie, śmierć z głodu, bilet jednostronny do gułagu i takie tam...

Avatar zyl15

8 maja, 22:11

@PoProstuWojtek: Jak widać ten był specjalny a ciekawi mnie jego historia

Avatar Grzechoooo

8 maja, 23:18

@zyl15: podrapał ochroniarzy, a potem tego samego dnia zupełnie przypadkowo wpadł prosto pod koła samochodu.

Avatar Holandia

Edytowano - 8 maja, 22:18

Tyle się mówi o bohaterskich psach, to teraz mruczek dla odmiany, Według Tybetańczyków, czarne koty, odwrotnie niż u nas, przynoszą właśnie szczęście. Coś jednak musiało być na rzeczy z tym zwierzakiem, bo dzień, w którym ten kiciuś podrapał ochroniarzy, a potem wyleciał na ulicę prosto pod samochód, skończył się dla Breżniewa tragicznie. Zwłaszcza że to był ten nieszczęsny rok 1982, tylko nie listopad, a marzec. Podczas wizyty w zakładach lotniczych w Uzbekistanie, jak to zwykle bywa, tłum robotników chciał za wszelką cenę zobaczyć sekretarza generalnego i ludzie powłazili wszędzie, byle tylko coś z wysoka widzieć. Tylko, że trochę za dużo ich było, drewniana platforma się zawaliła i wszyscy jak tam stali łubudu na swojego przywódcę. Tu i tak miał ogromne szczęście, bo w większości przypadków po takiej ,,kanapce" to nie byłoby czego zbierać. Wiecie jak bardzo boli złamany obojczyk? Ta kość z przodu przy szyi. Nie wiecie? To i radzę wam, żebyście się nigdy nie dowiedzieli.

Avatar PoProstuWojtek

8 maja, 22:27

@Holandia: Czyli jakby tak zabić tego sierściucha, to by breżniew umarł?

Avatar mico12

8 maja, 22:48

@Holandia: wiem jak boli złamany obojczyk, zwłaszcza jak wystająca kość ci się wbija w szyję, i szczerze to ból przy złamaniu ręki jest gorszy

Avatar Eniek_zgredek

8 maja, 22:13

***A za długie

Sprawdź czy masz wymagane wtyczki, a następnie opisz dokładnie problem najlepiej ilustrując go screenem.

Opisz problem

Dołącz screena

Golenie na zero

Metod jest kilka

Co wy, głosować nie umiecie?!

Idźcie narzekać gdzie indziej

Typowe

Gdyby tylko wszyscy nauczyciele uznawali ten numerek...

Pomysłowe

I tak codziennie o 6

Haha, dobrze ci tak!

Hed to już celebryta

Na północ stąd, tylko trochę dalej

Teraz wszystko jasne

Linia ewolucji nowego pokemona leaked

Zobacz więcej popularnych memówpopularne memy strzałka

Możliwe, że rządy Breżniewa skończyłyby się dużo wcześniej, gdyby nie pewien prezent z Tybetu.
Według otoczenia Breżniewa, Dalajlama miał odgadnąć, że gość z ZSRR 13 lat wcześniej przeszedł zawał serca, a następnie ostrzegł go, że będzie grozić mu inne śmiertelne niebezpieczeństwo. Zdumiony Breżniew nie protestował, kiedy mnich zapytał, czy nie przyjąłby prezentu, który uchroni go przed zagrożeniem. Był to czarny kot. Dalajlama nazywał go talizmanem, polecał, by Breżniew karmił go wyłącznie surowym mięsem oraz zwracał uwagę na jego zachowanie. Ponoć 22 stycznia 1969 r. kot obudził Breżniewa w jego rezydencji w Zawidowie, wskoczył mu na piersi i wyraźnie okazał niepokój. Sekretarz zlekceważył jednak humory zwierzaka. Przypomniał sobie o nich, odbierając telefon od Andropowa. „Chłopcy, wy jedźcie, a ja tu popracuję nad dokumentami... Przyślijcie po mnie drugą zmianę” - powiedział do ochroniarzy, którzy mieli zawieźć go na Kreml. Limuzyna Breżniewa nie dotarła do celu. Na jednym ze skrzyżowań z bocznej ulicy niespodziewanie wyjechała wojskowa ciężarówka. Pięciu z sześciu oficerów przeżyło. Skończyło się na połamaniu żeber, zwichnięciach i zadrapaniach. Zginął tylko jeden, Władimir Jegorow. Akurat siedział na miejscu Breżniewa i spał po nocnej służbie