@benek10: Nie wiem, ale na pewno będziesz osłabiony przez mniejszą ilość krwi w organizmie więc dadzą ci czekoladę, bo czekolada zawiera magnez, aby organizm się szybciej zregenerował.
@benek10: Boli tylko wkłuwanie, igła jest odrobinę większa, ale to naprawdę nic strasznego. Jak już jest w tobie (bez skojarzeń) to czuć tylko lekki ucisk.
Ja osobiście czasem chodzę na czczo i nie czuję odrobiny osłabienia, ale no. Każdy jest inny i inaczej to odczuwa.
Od kiedy pamiętam chciałam oddawać krew, ale przez fantastyczne zaburzenia hormonalne i leki, które przez nie muszę brać najprawdopodobniej nie będę mogła. :')
Mirki moją pasją jest chodzenie do lekarza ale nie takie zwykłe żeby się zbadać ale o tym za chwilę. Żeby móc realizować swoją pasje musiałem kilka lat ciężko na to pracować oddając krew XD W dupie miałem chorych ludzi, chodziło tylko o profity a zwłaszcza o jeden konkretny. Co dwa miesiące punkt 8 byłem pierwszy w kolejce żeby spuścili ze mnie 450 ml czerwonej cieczy, nie policzę ile zeżarłem czekolad które za to dawali, dorobiłem się z czasem nawet darmowej komunikacji miejskiej jako zasłużony dawca żeby móc jeździć po wszystkich przychodniach w mieście za darmo.
Kiedy te pijawki wyssały już ze mnie 20 litrów krwi odebrałem swój artefakt, najcenniejszą rzecz jaką posiadam istny godmode mianowicie legitymacje honorowego dawcy krwi, spełniły się moje najskrytsze marzenia. Ludzie marzą o różnych rzeczach o domu za miastem, kochającej żonie czy mercedesie z salonu, moim celem było wchodzenie przed starymi babami do lekarza bez kolejki XD
Jako bonus mogłem też kupować w aptece po za kolejnością ale to nie cieszyło tak bardzo jak mój główny cel czyli wizyty u lekarza. Oczywiście kilka razy w miesiącu wpadałem do apteki, zazwyczaj w dni w które wypłacane są emerytury i renty, żeby wje**ć się staruchom w kolejke i delektować się ich bólem dupy.
Kupowałem zawsze paczkę prezerwatyw głośno prosząc o nią przy ladzie XD Kiedyś skończyło się to przyjazdem bagiet bo jakaś Janina oskarżyła mnie, że posługuje się sfałszowaną legitymacją. Po okazaniu mojego świętego grala wąsatemu policjantowi dostałem od nich wyrazy szacunku a wysuszonej mumii kazali mnie przeprosić i wje**li mandat za nieuzasadnione wezwanie bagiet
Mam nadzieje, że przez to nie starczyło jej na leki XD Prezerwatyw oczywiście nie używałem bo jestem stulejem, w domu nadmuchiwałem je i robiłem z nich śmieszne dmuchane zwierzątka.
Do pierwszej wizyty u lekarza rodzinnego w lokalnej przychodni nie przygotowywałem się długo, postawiłem na klasykę. Przy wejściu byłem chwilę przed otwarciem licząc tylko wchodzące stare baby żeby mniej więcej oszacować liczebność kolejki, gdy ciasne pomieszczenie poczekalni wypełniło się wapnem postanowiłem działać. Otworzyłem drzwi i spokojnym krokiem wszedłem do środka, zgromadzone w środku kółko różańcowe nawet nie podejrzewało co tu się zaraz odje*ie XD
Zamiast standardowego pytania "Kto ostatni?" zapytałem "Kto teraz wchodzi?" Staruchy zaczynały powoli odczuwać, że coś tu nie gra. W ciągu ułamku sekundy otyła 70 latka o kulach i z wąsem odpowiedziała "Ja wchodzę".
Pomyślałem sobie no na pewno, wejść to możesz do zakładu pogrzebowego wybrać sobie trumnę XD
Postanowiłem zaregować błyskawiczną kontrą. Odpowiedziałem, że jestem honorowym dawcą krwi i jestem upoważniony do wejścia bez kolejki.
@UZMAjejownik: Hurr durr "Ale jak to? Ja się rejestrowałam telefonicznie na godzine" inna Jadwiga stwierdziła, że "Pan chyba żartuje, tu są starsi ludzie!" Oj są są, właśnie dlatego tu jestem ku*wo XD Powiedziałem tylko "Tak to, jestem upoważniony przez samego Ministra Zdrowia który wydał tą oto legitymację."
Pomachałem im przed pomarszczonymi ryjami moją papierową supermocą i gdy obsługiwany aktualnie pacjent wyszedł z gabinetu kilka sekund później już sciągałem koszulkę przy miłej pani doktor w celu osłuchania. Zawsze narzekałem na lekki kaszel, notoryczny ból głowy czy inna dolegliwość przy której nie można mi udowodnić, że kłamię xD
Kiedyś przy jednej z wizyt starucha kłóciła się ze mną dobre 10 minut aż zaalarmowany odgłosami z poczekalni lekarz musiał interweniować, oczywiście nie weszła niczym koleś z filmiku "jestem hardkorem" XD po tej sytuacji byłem już gotowy na każdą bitwę i prócz legitmacji zacząłem nosić ze sobą wydrukowaną podstawe prawną XD
Ta starucha była albo bardzo chorowita albo nudziło jej się w domu bo praktycznie zawsze była obecna w poczekalni, stała się moim największym wrogiem i po tygodniu wiedziałem już o niej wszystko łącznie z miejscem zamieszkania. Do lekarza chodziła zazwyczaj w środy w godzinach porannych, lubiła dominować inne stare baby i być pierwsza w kolejce ale nie ze mną te numery. XD Pewnej środy punkt 7:30 byłem w okolicy jej klatki, siedziałem na ławce w kapturze w bezpiecznej odległości i czekałem aż odziana w beret i laskę pojawi się w zasięgu mojego wzroku, śledziłem ją w drodze do przychodni.
Gdy tylko usiadła w poczekalni po kilku sekundach wchodziłem ja i już wiedziała, że to nie jest jej szczęśliwy dzień, musiała ustąpić i uznać moją wyższość XD Potrafiłem jej fundować bycie drugą średnio raz w tygodniu a gdy lekarka stwierdziła, że jestem tu za często i podejrzewać hipohondrię specjalnie otwierałem okno w nocy lub włączałem wiatrak żeby się lekko przeziębić.
Przegrałem tylko jeden raz, trafił mi się zbyt mocny przeciwnik. Gdy standardowo powiedziałem, że wchodzę pierwszy choć często już nawet nie musiałem tego mówić bo większość staruch mnie kojarzyło, odezwał się on. Waga szkieletu, chłodne przenikliwe spojrzenie i drewniana laska. Wyglądał jak starszy brat Bartoszewskiego. Zarówno legitymacją jak i podstawą prawną mogłem jedynie wytrzeć sobie dupe, miał dużo silniejszą broń. Legitymacja inwalidy wojennego, do tego był kombatantem i osobą represjonowaną, pie**olone combo, 3 przywileje w jednej wątłej, starczej osobie.
Wiedziałem, że jestem bez szans, wycofałem się i upokorzony tego dnia wróciłem do domu. Nawet zakupy w aptece mnie nie pocieszyły, doszedłem do siebie dopiero wieczorem podczas konkretnej openki w tibii i pieniężnym fapie w cottonworldy.
Zawsze chciałem oddać krew, szkoda tylko że mam genetycznie podwyższony cholesterol i prawdopodobnie nie będę mieć okazji oddać :v (chociaż ostatnio już trochę lepiej)
Komentarze
Odśwież17 maja 2019, 21:35
Powiedzmy sobie szczerze, przychodzisz oddawać krew tylko po to, aby dostać czekoladę
Odpisz
25 maja 2019, 08:46
I tu cię zaskoczę. Nienawidzę tych czekolad, są paskudne i niesmaczne. Oddaję krew, bo mało mnie obchodzi moje życie, a mogę komuś pomóc
Odpisz
25 maja 2019, 10:35
@Smuteczek: no to znalazłem przciwieństwo mnie
Odpisz
25 maja 2019, 13:48
W sumie teraz sobie pomyślałem, że mogę rozdawać te czekolady wraz ze swoim numerem telefonu, ewentualnie wymieniać je za przytulasa
Odpisz
25 maja 2019, 14:07
@Smuteczek: czyli coś, czego nie chcesz, dasz innym?
Odpisz
25 maja 2019, 17:04
A w zamian dostanę coś czego chcę. I to w sumie dość miły sposób
Odpisz
25 maja 2019, 14:53
Pamiętam jak ktoś opowiadał tą historię w komentach
Odpisz
24 maja 2019, 21:14
Dzisiaj byłem oddać krew :)
Odpisz
25 maja 2019, 08:45
@siwy3000: Jestem z ciebie dumny ^^
Odpisz
24 maja 2019, 20:43
Takie oddawanie krwi boli jakoś bardziej niż zwykłe pobranie do badań ? igły są grubsze ?
Odpisz
24 maja 2019, 20:45
@benek10: Nie wiem, ale na pewno będziesz osłabiony przez mniejszą ilość krwi w organizmie więc dadzą ci czekoladę, bo czekolada zawiera magnez, aby organizm się szybciej zregenerował.
Odpisz
25 maja 2019, 08:44
@benek10: Boli tylko wkłuwanie, igła jest odrobinę większa, ale to naprawdę nic strasznego. Jak już jest w tobie (bez skojarzeń) to czuć tylko lekki ucisk.
Ja osobiście czasem chodzę na czczo i nie czuję odrobiny osłabienia, ale no. Każdy jest inny i inaczej to odczuwa.
Odpisz
25 maja 2019, 08:02
Od kiedy pamiętam chciałam oddawać krew, ale przez fantastyczne zaburzenia hormonalne i leki, które przez nie muszę brać najprawdopodobniej nie będę mogła. :')
Odpisz
25 maja 2019, 08:37
@PaulinkaPaulincia: Oddam krew za ciebie ^^
*wyciąga nóż*
Odpisz
17 maja 2019, 20:40
ja sie boje oddawać krew jestem za mlody a sie boje pobierania krwi nie lubie tego
Odpisz
17 maja 2019, 20:45
Tak, ale pomyśl o tym w pozytywny sposób. Możesz dostać czekoladę po oddaniu krwi
Odpisz
17 maja 2019, 20:46
ile masz lat?
Odpisz
17 maja 2019, 21:25
@Wolferon: nie powiem
Odpisz
17 maja 2019, 21:26
na pewno nie jesteś tu najmłodszy
Odpisz
24 maja 2019, 20:47
Musiałbyś nie chorować przez pół roku a to według mnie wyczyn.
Odpisz
24 maja 2019, 21:22
@KayonPL: oho jeśli tak to trudno
Odpisz
24 maja 2019, 20:18
Mirki moją pasją jest chodzenie do lekarza ale nie takie zwykłe żeby się zbadać ale o tym za chwilę. Żeby móc realizować swoją pasje musiałem kilka lat ciężko na to pracować oddając krew XD W dupie miałem chorych ludzi, chodziło tylko o profity a zwłaszcza o jeden konkretny. Co dwa miesiące punkt 8 byłem pierwszy w kolejce żeby spuścili ze mnie 450 ml czerwonej cieczy, nie policzę ile zeżarłem czekolad które za to dawali, dorobiłem się z czasem nawet darmowej komunikacji miejskiej jako zasłużony dawca żeby móc jeździć po wszystkich przychodniach w mieście za darmo.
Kiedy te pijawki wyssały już ze mnie 20 litrów krwi odebrałem swój artefakt, najcenniejszą rzecz jaką posiadam istny godmode mianowicie legitymacje honorowego dawcy krwi, spełniły się moje najskrytsze marzenia. Ludzie marzą o różnych rzeczach o domu za miastem, kochającej żonie czy mercedesie z salonu, moim celem było wchodzenie przed starymi babami do lekarza bez kolejki XD
Jako bonus mogłem też kupować w aptece po za kolejnością ale to nie cieszyło tak bardzo jak mój główny cel czyli wizyty u lekarza. Oczywiście kilka razy w miesiącu wpadałem do apteki, zazwyczaj w dni w które wypłacane są emerytury i renty, żeby wje**ć się staruchom w kolejke i delektować się ich bólem dupy.
Kupowałem zawsze paczkę prezerwatyw głośno prosząc o nią przy ladzie XD Kiedyś skończyło się to przyjazdem bagiet bo jakaś Janina oskarżyła mnie, że posługuje się sfałszowaną legitymacją. Po okazaniu mojego świętego grala wąsatemu policjantowi dostałem od nich wyrazy szacunku a wysuszonej mumii kazali mnie przeprosić i wje**li mandat za nieuzasadnione wezwanie bagiet
Mam nadzieje, że przez to nie starczyło jej na leki XD Prezerwatyw oczywiście nie używałem bo jestem stulejem, w domu nadmuchiwałem je i robiłem z nich śmieszne dmuchane zwierzątka.
Do pierwszej wizyty u lekarza rodzinnego w lokalnej przychodni nie przygotowywałem się długo, postawiłem na klasykę. Przy wejściu byłem chwilę przed otwarciem licząc tylko wchodzące stare baby żeby mniej więcej oszacować liczebność kolejki, gdy ciasne pomieszczenie poczekalni wypełniło się wapnem postanowiłem działać. Otworzyłem drzwi i spokojnym krokiem wszedłem do środka, zgromadzone w środku kółko różańcowe nawet nie podejrzewało co tu się zaraz odje*ie XD
Zamiast standardowego pytania "Kto ostatni?" zapytałem "Kto teraz wchodzi?" Staruchy zaczynały powoli odczuwać, że coś tu nie gra. W ciągu ułamku sekundy otyła 70 latka o kulach i z wąsem odpowiedziała "Ja wchodzę".
Pomyślałem sobie no na pewno, wejść to możesz do zakładu pogrzebowego wybrać sobie trumnę XD
Postanowiłem zaregować błyskawiczną kontrą. Odpowiedziałem, że jestem honorowym dawcą krwi i jestem upoważniony do wejścia bez kolejki.
Odpisz
24 maja 2019, 20:19
@UZMAjejownik: Hurr durr "Ale jak to? Ja się rejestrowałam telefonicznie na godzine" inna Jadwiga stwierdziła, że "Pan chyba żartuje, tu są starsi ludzie!" Oj są są, właśnie dlatego tu jestem ku*wo XD Powiedziałem tylko "Tak to, jestem upoważniony przez samego Ministra Zdrowia który wydał tą oto legitymację."
Pomachałem im przed pomarszczonymi ryjami moją papierową supermocą i gdy obsługiwany aktualnie pacjent wyszedł z gabinetu kilka sekund później już sciągałem koszulkę przy miłej pani doktor w celu osłuchania. Zawsze narzekałem na lekki kaszel, notoryczny ból głowy czy inna dolegliwość przy której nie można mi udowodnić, że kłamię xD
Kiedyś przy jednej z wizyt starucha kłóciła się ze mną dobre 10 minut aż zaalarmowany odgłosami z poczekalni lekarz musiał interweniować, oczywiście nie weszła niczym koleś z filmiku "jestem hardkorem" XD po tej sytuacji byłem już gotowy na każdą bitwę i prócz legitmacji zacząłem nosić ze sobą wydrukowaną podstawe prawną XD
Ta starucha była albo bardzo chorowita albo nudziło jej się w domu bo praktycznie zawsze była obecna w poczekalni, stała się moim największym wrogiem i po tygodniu wiedziałem już o niej wszystko łącznie z miejscem zamieszkania. Do lekarza chodziła zazwyczaj w środy w godzinach porannych, lubiła dominować inne stare baby i być pierwsza w kolejce ale nie ze mną te numery. XD Pewnej środy punkt 7:30 byłem w okolicy jej klatki, siedziałem na ławce w kapturze w bezpiecznej odległości i czekałem aż odziana w beret i laskę pojawi się w zasięgu mojego wzroku, śledziłem ją w drodze do przychodni.
Gdy tylko usiadła w poczekalni po kilku sekundach wchodziłem ja i już wiedziała, że to nie jest jej szczęśliwy dzień, musiała ustąpić i uznać moją wyższość XD Potrafiłem jej fundować bycie drugą średnio raz w tygodniu a gdy lekarka stwierdziła, że jestem tu za często i podejrzewać hipohondrię specjalnie otwierałem okno w nocy lub włączałem wiatrak żeby się lekko przeziębić.
Przegrałem tylko jeden raz, trafił mi się zbyt mocny przeciwnik. Gdy standardowo powiedziałem, że wchodzę pierwszy choć często już nawet nie musiałem tego mówić bo większość staruch mnie kojarzyło, odezwał się on. Waga szkieletu, chłodne przenikliwe spojrzenie i drewniana laska. Wyglądał jak starszy brat Bartoszewskiego. Zarówno legitymacją jak i podstawą prawną mogłem jedynie wytrzeć sobie dupe, miał dużo silniejszą broń. Legitymacja inwalidy wojennego, do tego był kombatantem i osobą represjonowaną, pie**olone combo, 3 przywileje w jednej wątłej, starczej osobie.
Wiedziałem, że jestem bez szans, wycofałem się i upokorzony tego dnia wróciłem do domu. Nawet zakupy w aptece mnie nie pocieszyły, doszedłem do siebie dopiero wieczorem podczas konkretnej openki w tibii i pieniężnym fapie w cottonworldy.
Odpisz
Edytowano - 24 maja 2019, 20:38
@UZMAjejownik: Taka nagroda za dobrą pastę.
Odpisz
24 maja 2019, 20:48
@Internetowymedrzec: ja ją tylko zatostowałem
Odpisz
17 maja 2019, 21:28
Przypomina mi się Pasta, w której Anon mógł wchodzić do lekarza bez czekania
Odpisz
24 maja 2019, 20:15
@Kaintedover78: i wk**wiał tym stare baby
Odpisz
24 maja 2019, 20:18
@UZMAjejownik: No i był hipochondrykiem
Odpisz
17 maja 2019, 21:04
Ale raz cię pokonuje weteran wojenny
Odpisz
17 maja 2019, 20:47
Zawsze chciałem oddać krew, szkoda tylko że mam genetycznie podwyższony cholesterol i prawdopodobnie nie będę mieć okazji oddać :v (chociaż ostatnio już trochę lepiej)
Odpisz